Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13160 miejsce

Lech- Borussia na remis. Powrót Lewandowskiego do Poznania!

Lech Poznań w obecności ponad 40 tys. widzów zremisował bezbramkowo z Borussią Dortmund w towarzyskim meczu piłkarskim, rozegranym w czwartek na stadionie Miejskim w Poznaniu. Mimo towarzyskiego charakteru meczu kibice obejrzeli ciekawie spotkanie, szczególnie w pierwszej połowie.

 / Fot. Wikipedia,Crash override83, Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported Mecz zaczął się bardzo spokojnie. Oba zespoły budowały ataki pozycyjne i szukały luki w defensywie rywala, która pozwoliłaby na objęcie prowadzenia w meczu. Groźnie na prawej stronie gości piłkę rozgrywali reprezentanci Polski, Jakub Błaszczykowski z Łukaszem Piszczkiem. Borussia grała spokojnie, ale tuż przed bramką rywala przyspieszała i wtedy robiło się groźnie. Tak jak w ósmej minucie, gdy Lewandowski doszedł do pozycji strzeleckiej, ale przestrzelił.
Poznaniacy zaczęli z respektem wobec bardziej utytułowanych rywali, ale z czasem i oni zaczęli zagrażać bramce strzeżonej przed Langeraka. Blisko szczęścia Kolejorz był w 20 minucie kiedy to w zamieszaniu w polu karnym ładnie uderzał Tomasz Kiełb, jednak strzał wybronił golkiper z Dortmundu.

Z czasem przewaga żółto-czarnych rosła, co rusz na ataki do przodu decydowali się skrzydłowi Grosskreutz i Błaszczykowski, wspierani przez bocznych obrońców Dede i Piszczka. Polski defensor był nawet bliski pokonania Buricia w 32. minucie, ale po rzucie rożnym jego strzał głową w środek bramki pewnie wyłapał Bośniak. Po chwili groźnie atakował Lech,kiedy to w pole karne wpadł Stilić, jednak zamiast strzelać zgrał piłkę prosto do obrońców Borussii.

W końcówce pierwszej połowy Lewandowski był bliski szczęścia dwa razy. Najpierw strzelał z 16. metrów po dobrym dograniu od Błaszczykowskiego, ale Burić był na posterunku. Kapitan polskiej reprezentacji powtórzył podobną akcję z Łukaszem Piszczkiem jeszcze w 43. minucie, ale Lewandowski nie dopadł do piłki, zaś Grosskreutz uderzył niecelnie.

Po zmianie stron obaj trenerzy sięgnęli po zmiany, gra zrobili się mało ciekawa bowiem obaj trenerzy skorzystali ze swoich najgłębszych rezerw. Z boiska zeszli kolejno Błaszczykowski, Piszczek i Lewandowski, który zebrał burzę braw od kibiców Lecha.


Lech Poznań - Borussia Dortmund 0:0 (0:0)

Lech Poznań:
Jasmin Burić - Grzegorz Wojtkowiak, Bartosz Bosacki, Radosław Jasiński - Ivan Djurdjević, Dimitrije Injac, Semir Stilić, Mateusz Możdżeń, Siarhiej Krywiec, Jacek Kiełb - Bartosz Ślusarski, oraz Vojo Ubiparip, Rafał Murawski, Hubert Wołąkiewicz, Michał Jakubowski, Manuel Arboleda, Luis Henriquez, Jakub Wilk, Tomasz Kędziora, Szymon Drewniak

Borussia Dortmund: Mitchell Langerak - Łukasz Piszczek, Felipe Santana, Mats Hummels, Dede - Antonio da Silva, Kevin Grosskreutz, Marvin Bakalorz, Jakub Błaszczykowski - Mohamed Zidan, Robert Lewandowski, oraz Florian Kringe, Anthony Le Tallec, Neven Subotić, Mario Vrancić, Marko Stiepermann, Mark Hornsuch, Lasse Sobiech, Daniel Ginczek, Mario Goetze


Widzów: 40 133

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.