Facebook Google+ Twitter

Lech Dyblik i jego "Ojciec mój Lenin" w Ostrowcu Świętokrzyskim

W Ostrowcu Świętokrzyskim rozpoczął się 19 października, Ogólnopolski Konkurs Recytatorski Literatury Współczesnej. Inauguracyjny wieczór uświetnił Lech Dyblik z recitalem pod intrygującym tytułem "Ojciec mój Lenin".

Lech Dyblik. / Fot. Krzysztof KrzakLech Dyblik jest prawdziwym mistrzem drugiego planu. Jego charakterystyczną twarz i sylwetkę można było oglądać w wielu polskich filmach i serialach. Z ostatnich produkcji, w których wziął udział można wymienić "Bożą podszewkę", "Zemstę", "Czas honoru", "80 milionów". Na premierę oczekuje "Pokłosie" Władysława Pasikowskiego, w którym ten aktor pojawi się w roli drwala. Warto zauważyć, iż Lech Dyblik należy do stałych aktorów Wojciecha Smarzowskiego - grał w jego "Weselu", "Domu złym" i "Róży".

Zdaje się, że mało kto wie, iż Badura z serialu "Świat według Kiepskich" jest także frapującym śpiewakiem. Dwa lata temu wydał płytę "Bandycka dusza", a w tym kolejną, "Dwa brzegi", na której towarzyszy mu (podobnie jak na koncertach) Alieksiej Sieminiszczew z Odessy. Do Ostrowca Świętokrzyskiego przyjechał jednak sam z programem "Ojciec mój Lenin". Złożyły się na niego tak zwane "błatnyje (kryminalne) piesni" stworzone przez nieco mniej znanych niż Wysocki czy Okudżawa autorów, takich jak Władimir Szandrikow, Jurij Wizbor, Aleksander Galicz, Sława Kaługin, Aleksander Rozenbaum czy Michaił Krug.

Większość utrzymana w tonacji Lech Dyblik w ostrowieckich "Perspektywach". / Fot. Krzysztof Krzaknastrojowej ballady opowiadającej o problemach życia mężczyzn dotkniętych jakimś nałogiem lub trudniącego się działalnością przestępczą, co zazwyczaj kończy się odsiadką w zakładzie karnym. W tym czasie kobiety owych mężczyzn zajmują się głównie ich zdradzaniem. Tak przynajmniej to wygląda w pełnych nostalgii, tęsknoty za prawdziwą miłością i wolnością tekstach. "Pejzaż", "Pojadę na południe", "Dwa brzegi", "Wstawaj, książę", "Czwarta rota", "Milcz serce", "Piwo z zielonym groszkiem" - to tytuły tylko niektórych piosenek, które Lech Dyblik wykonał w Klubie Muzycznym "Perspektywy" w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Nie brakowało też akcentów humorystycznych, jak choćby w utworze "Mieszkanie komunalne". A wszystkie one wykonane niskim, ciepłym głosem z towarzyszeniem gitary w języku rosyjskim z perfekcyjną wymową i akcentem, co jako rusycysta piszący te słowa z satysfakcją odnotowuje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Panie Krzysztofie dziękuję za przybliżenie sylwetki p.Dyblika, to kapitalny wręcz aktor, jego role to perełki. W Scenie Faktu o ''Anodzie'' ma malutką rólkę ale jak wali w serce.. .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.