Facebook Google+ Twitter

Lech i Legia zagrają jutro w Pucharze UEFA

Obecnie myśli zawodników "Kolejorza" i wicemistrzów Polski z pewnością skupiają się wokół jutrzejszych potyczek w I rundzie eliminacji do Pucharu UEFA. Lech zagra na wyjeździe z azerskim Chazarem Lenkoran, natomiast Legia na własnym stadionie podejmie białoruski FK Homel.

Logo Pucharu UEFA / Fot. LogoRywal warszawskiej drużyny ujrzy na obiekcie na ul. Łazienkowskiej swoich kibiców, których ma być aż... siedmiu. - Dostaliśmy listę od działaczy z Homla. Jest na niej siedem nazwisk - powiedział Jarosław Ostrowski, członek zarządu Legii.

FC Homel w minionym sezonie (rozgrywki na Białorusi są rozgrywane systemem wiosna-jesień) zajęło drugie miejsce w białoruskiej lidze. Obecnie podopieczni Anatolija Ivanowicza Jurewicza spisują się gorzej niż w poprzednim roku, a co za tym idzie, okupują jedenastą pozycję w tabeli, tracąc po 14 kolejkach 18 punktów do prowadzącego BATE Borysow.

W składzie Legii nie zobaczymy Bartłomieja Grzelaka, który odniósł uraz w sparingu i został wycofany z listy zawodników zgłoszonych do gry w jutrzejszym meczu. Inny napastnik "Wojskowych", Takesure Chinyama, nie jest w pełni przygotowany fizycznie do występu. Niedyspozycja wyżej wymienionych zawodników otwiera furtkę dla sprowadzonego przed sezonem z CD Tenerife Mikela Arruabarreny. 25-letni Hiszpan ma szansę zadebiutować w pierwszym meczu o stawkę w barwach Legii, podobnie jak zakupiony z Zagłębia Lubin Maciej Iwański, który ma zostać następcą Rogera, lecz póki co Brazylijczyk zostaje w klubie. Nie zagrają również Sebastian Szałachowski, który nie załapał się do kadry, a także reprezentant Polski Jakub Wawrzyniak. - Na lewej obronie mamy Przemka Wysockiego, który pracował od początku okresu przygotowawczego i na tej pozycji sobie poradzimy - stwierdził trener Legii Jan Urban.

Wicemistrz Polski jest zdecydowanym faworytem spotkania z niżej notowanym Homlem, lecz nie zapominajmy, że w te wakacje inny białoruski klub już zdążył pokonać zespół z Polski. Cracovia nie podołała tak silnemu przeciwnikowi, jak Szachtior Soligorsk i w dwumeczu I rundy Pucharu Intertoto poległa aż 1:5. Jednak w Pucharze UEFA pewnie nie dojdzie do rezultatu, który sprawiłby, że Legia pożegnałaby się z europejskimi rozgrywkami.

Lech Poznań również nie powinien mieć żadnych kłopotów z wyeliminowaniem azerskiego Chazaru Lenkoran. Zawodnicy trenera Franciszka Smudy obecnie znajdują się w Azerbejdżanie. Mają już za sobą pierwszy posiłek przygotowany z ich zapasów. Nie chcieli ryzykować powtórki sprzed roku, gdy piłkarze Groclinu Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski zatruli się tamtejszym jedzeniem (drużyna również grała z azerskim zespołem w I rundzie eliminacji "pucharu pocieszenia", rywalem był MTK Araz).

Po pierwszym posiłku przyszedł czas na pierwszy trening na stadionie im. Tofika Bachramowa. Przed wyjazdem piłkarze Lecha obawiali się wysokich temperatur, które utrudniłyby im grę, lecz okazało się, że nie ma się czego bać. - Myśleliśmy, że czekają nas trochę trudniejsze warunki. Podczas treningu pogoda była jednak bardzo dobra. Nie było za ciepło, a do tego powiewał lekki wiaterek, także póki co warunki do gry są świetne - powiedział Piotr Reiss.

Smuda w wywiadzie udzielonym Gazecie Wyborczej stwierdził, że jego ekipa będzie walczyć o mistrzostwo Polski. Khazar, czwarta drużyna ubiegłego sezonu ligi azerskiej, raczej nie jest w stanie zagrozić piłkarzom popularnego "Franza", wśród których zabraknie Rafała Murawskiego. Pomocnik naciągnął więzadło strzałkowo-skokowe. Z pewnością ciekawi forma nowych nabytków - Semira Stilicia, a także Roberta Lewandowskiego, którzy z bardzo dobrej strony zaprezentowali się w sparingach, strzelając bramki. Jeżeli w spotkaniach ligi polskiej oraz Pucharu UEFA zagrają równie dobrze, to wszyscy sympatycy poznaniaków powinni być zadowoleni z dokonanych transferów.

Siłą przeciwników polskich drużyn może być to, że nie są zbyt dobrze znani i do końca nie wiadomo, na co ich stać. - Nie mamy zbyt wielu informacji o FK Homel - przyznał Urban.

Lech zacznie wyjazdowe starcie o godz. 18. Legia rozpocznie konfrontację z Białorusinami o godz. 20.45. Transmisję z obydwóch spotkań przeprowadzi TVP2.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Mam nadzieję, że obie drużyny sobie poradzą, choć boję się trochę o Lecha, który będzie grał na trudnym, azerskim terenie :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.