Facebook Google+ Twitter

Lech Kaczyński nie był Chrystusem

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2010-08-12 13:53

Kościół mówi "to nie nasza sprawa", Gronkiewicz-Waltz jest na urlopie, Tusk każe podejść do sprawy "z humorem", zaś Komorowski twierdzi, że "nie czas teraz na sprawę krzyża". Dlatego też młodzież postanowiła zamanifestować swój sprzeciw.

 / Fot. Łukasz BrzezickiBartek Wróblewski, dziennikarz Wiadomości TVP, w swoich materiałach o sytuacji pod Pałacem Prezydenckim systematycznie przekonuje widzów, że koczująca pod krzyżem grupa "obrońców" jest ciągle szkalowana przez pijanych młodych ludzi, nierzadko pod wpływem narkotyków. Dzień po manifestacji przeciwników obecności krzyża na placu przed Pałacem Prezydenckim, w głównym wydaniu Wiadomości stwierdził, że na zorganizowanej przez Dominika Tarasa Akcji Krzyż było niebezpiecznie. Uczestniczyłem w tej manifestacji. Jednak nie zauważyłem ani szkalowania "obrońców krzyża", ani sytuacji, które można uznać za niebezpieczne.

Oficjalnie "akcja" rozpoczęła się o 23, jednak ludzie gromadzili się już od godziny 19. Kiedy pojawiłem się na placu przed Pałacem Prezydenckim, zauważyłem, że grupa fanatycznych wyznawców krzyża zgromadziła się po lewej stronie barierek. Chcąc zbliżyć się do tego grona modlących natrafiłem na mur stworzony z obrońców, którzy nie dopuszczali do siebie nikogo. Każdy kto zbliżył się był odpychany. Mężczyźni "obrońcy" obrażali stojących tam uczestników manifestacji i zwykłych gapiów, nazywając ich Żydami, pedałami,bezwstydnikami. Krzyczeli zboczeńcy, nie ocierajcie się o nas!. Kobiety przerywały modlitwę, chwytały ludzi za ręce, pytając Co ty tu robisz? Czego tu chcesz? Chcesz się pomodlić?.

Po chwili do "muru" podszedł operator kamery i drobniutka dziennikarka TVP. Ekipa natychmiast została wpuszczona do środka. Pewnie dlatego następnego dnia można było usłyszeć w materiale Bartka Wróblewskiego, jak ks. Małkowski mówi, że tam pod Pałacem ważą się losy Polski, ważą się losy Europy, czy Polska będzie Chrystusowa, czy jej nie będzie.

To wyglądało strasznie, a jednocześnie śmiesznie. Tragiczny kontrast ludzi wykorzystywanych przez jedyną właściwą opcję polityczną: mężczyźni, przepełnieni nienawiścią, nie rozumiejący słowa zboczeniec" oraz kobiety, w oczach których - rzeczywiście - dostrzec można było szaleństwo i swoiste emocjonalne opętanie. Wszystko działo się tuż obok stojących przy barierkach strażników miejskich, którzy śmiali się z całej sytuacji.

Ale konkretnie z kogo oni się śmieją, pomyślałem, ze mnie, bo przyszedłem zamanifestować swój sprzeciw wobec przypisywaniu krzyżowi symbolu męczeństwa Lecha Kaczyńskiego przez jego brata Jarosława?, czy może z tych ludzi, o fanatycznych przekonaniach, którzy - gubiąc się we własnych wypowiedziach - już sami nie wiedzą po co tam stoją i jedynym co ich napędza do zmiany trybu życia na koczowniczy jest nienawiść Jarosława do Donalda?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 12.08.2010 16:08

Tekst jest moim autorskim tekstem, zamieszczonym również na salon24.pl.
Dlatego znajduje się w tym dziale.
Dziękuję za Państwa opinie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.08.2010 15:51

Były Przezydent Rzeczpospolitej Polskiej Lech Kaczyński według Biblii był Chrystusem ponieważ wszelka władza pochodzi od Boga a słowo chrystus oznacza osobę wyznaczoną na jakiś urząd.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tekst dający niezwykle obiektywna relacje z wydarzeń i wyważona opinie Autora o całosci sprawy. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

+5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Otóż, Szanowny autorze, istnieje spora grupa ludzi przekonana, że Lech Kaczyński to postać otoczona nimbem boskości. Słynna obrończyni krzyża p.Joanna, co to do drzewca się przywiązywała, potwierdziła, że "Lech Kaczyński za życia był męczony, umarł śmiercią męczeńską, tak jak przedtem Jezus". Bardzo mądre słowa powiedział w wywiadzie udzielonym Newsweekowi Norman Davis: "PiS to sekta, mająca swoich własnych świętych".
To wszystko układa się w całość. Ci ludzie, opętani miłością do Lecha, a nienawiścią do tych, co nie wybrali Jarosława na prezydenta,wyznają swoja skalę wartości. Nawet gdyby zbudować pomnik LK wielkości Pałacu Kultury to i tak byłoby źle, bo jakim prawem PO rządzi, a Jarosław nie ? I jakim prawem PO ma pełnię władzy, bo nie ma moralnego prawa, w przeciwieństwie do PiS, co to też pełnie władzy miało, ale historycznie należnie i po myśli Jarosława. Poza tym dlaczego wciąż przypomina się te pozostałe 94 ofiary.Dwie potrzebuję dodatkowego pomnika, bo krypta i pogrzeb na Wawelu to zbyt mało. A więc czeka nas dalszy ciąg awantur z członkami nieformalnej sekty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.