Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Lech Kaczyński przechodzi do historii

Pozycja materiału w rankingach:

46599 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 20pkt

Oceń:

Lech Kaczyński przechodzi do historii


Czyżby następował zmierzch kariery Lecha Kaczyńskiego? Skąd. To podsumowanie historii Polski nad morzem według jednego z wpływowych dzienników. Tylko na tyle było stać "Gazetę Wyborczą" w sprawie obecności Polski nad Bałtykiem?


Tego dnia w telewizji. Takiego prezydenta, jak opisany powyżej, w mediach się nie pokazuje. Z zasady. Pojawiły się krótkie relacje na żywo w TVP INFO (nie wiem doprawdy, czy transmitowane na cały kraj, czy tylko w paśmie regionalnym). Jeszcze krótsze relacje popołudniowe i wieczorne koncentrowały się już na tym, że Kaczyński jest przyzwyczajony do obrączki, a nie pierścienia oraz że dostał od mieszkańców Wejherowa "diabelskie skrzypce" - tradycyjny instrument kaszubski.

Następnego dnia w prasie. O takim prezydencie się nie pisze. Z zasady. Nagłówki na pierwszy stronach gazet: Tusk, Czuma, gaz z Niemiec, świadek linczu, handel Polakami. Ze szczególną ciekawością przewertowałem "Gazetę Wyborczą". To przecież dziennik opiniotwórczy, pełen szacunku - jeśli nie dla prezydenta, to z pewnością dla historii. Okazało się, że moje "wertowanie" było mało skuteczne. Zatem: przeczytałem. Z pewnością nieuważnie. A więc: przeczytałem z uwagą, w pełni skoncentrowany. No - byłem już zniechęcony. Myślę sobie: być może "Gazeta Wyborcza", jak i całą "warszawka", żyje tylko sobą. Ale dodatek lokalny z pewnością...

Relacja z przemówienia czczącego pamięć zdarzeń i ludzi, którzy w 1920 roku odzyskali dla Polski Bałtyk / Fot. skan z "Gazety Wyborczej", dodatek na województwo pomorskie, str. 3I czytam: bezpośrednio pod winietą motto, cytat z "Karty Trójmiasta": My, mieszkańcy Gdańska, Sopotu i Gdyni (...) deklarujemy wolę współpracy z poszanowaniem tradycji i tożsamości... i dalej wielkimi literami tytuł relacji z najważniejszego wydarzenia na Pomorzu Gdańskim: "Nie ma Copacabany, nie ma podpalaczy". Poza tym "Marillion kryzysu się nie boi" i "Teatr pod lupą". I tyle na pierwszej stronie. Dopiero na stronie trzeciej (dół strony): Lech Kaczyński przechodzi do historii. Zaprawdę i miejsce, i tytuł, i sąsiedztwo innych materiałów "Gazety" - godne.

***
Być może jestem człowiekiem starej daty (czterdziestka na karku, czyli zabytek). Może rozumiem tych, którzy nie lubią w ogóle historii, morza, a polskiej gospodarki morskiej szczególnie (jak choćby Jarosław Kaczyński, który za tę sferę uczynił ministrem odpowiedzialnym jakiegoś kolesia nie wiadomo skąd - nazwiska nie wymieniam przez litość). Można wreszcie nie lubić Lecha Kaczyńskiego. Ba! W wielu środowiskach nie wypada powiedzieć o nim dobrego słowa! Może i ja - Piotr Dwojacki - zostanę uznany za (słowo nie nadające się do publikacji)?
Podpis Lecha Kaczyńskiego w oficjalnej oprawie / Fot. www.prezydent.pl Fotografia Lecha Kaczyńskiego / Fot. www.pl.wikipedia.org

Zobacz także:

Piotr Dwojacki OFFline profil autora

Autor: Piotr Dwojacki

Napisz do autora

Artykuły (50) Galerie (0) Średnia ocen (4.33)

Wiek: 45 | Miejscowość: Trójmiasto | Kraj: Polska

O mnie: Wszystko o mnie: www.dwojacki.pl

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 12

Sortuj komentarze:

Piotr Dwojacki 01.06.2009 22:54

Ocena: Ocena pozytywna 58 Ocena negatywna 48

STASI, KGB a Lech Kaczyński. Pewnie nikt już nie obserwuje tego artykułu, ale - o ile można uznać, że chwalę w nim Pana Prezydenta, o tyle dziś Lech Kaczyński dał plamę: http://eurowybory.onet.pl/632,,artykul.html - pochwalił panią, której poziom prezentowanej wiedzy o Bałtyku sprowadza się do rozgrywek między STASI a KGB (widziałem na własne oczy, słyszałem na własne uszy).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakub Druży 30.03.2009 12:59

Ocena: Ocena pozytywna 59 Ocena negatywna 57

Brawa dla Pana Prezydenta oraz autora za ciekawe refleksje.

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wojciech Rudny 15.02.2009 16:03

Ocena: Ocena pozytywna 54 Ocena negatywna 60

Choć nie jestem lekarzem, to Lech niewątpliwie cierpi na tzw. chorobę na Moskala; jest rusofobem. Niestety od wielu już lat w Polsce emocje antyrosyjskie – rusofobia (nazywana kiedyś „chorobą na Moskala”) - biorą górę nad polską racją stanu i interesem narodowym. Prezydent Polski np. jawnie wspiera wszelkie ruchy antyrosyjskie, popiera Gruzję, która zaczęła konflikt z Osetią; wspiera Ukrainę, która nie chce do dziś płacić cen rynkowych za to paliwo, tak jak inne państwa... Prezydent robi wszystko, byle przeciw Rosji, która paradoksalnie jako jedyne graniczące z Polską państwo, nie ma do nas żadnych pretensji terytorialnych. W ten oto sposób polskimi rękami, naszych antyrosyjskich polityków polskich, zacieśniany jest sojusz Rosji z Niemcami ponad naszymi głowami (niedawno władze Saksonii odznaczyły złotym orderem Saksonii św. Jerzego byłego prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina, proszę sobie tylko coś podobnego wyobrazić w Polsce!). Ale dzieje się tak, ponieważ politycy polscy mają na te w gruncie rzeczy bardzo szkodzące Polsce działania nasze przyzwolenie. Historia uciemiężonej Polski jednak wielu Polaków niczego do dziś nie nauczyła...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Magda Wieczorek 14.02.2009 23:13

Ocena: Ocena pozytywna 59 Ocena negatywna 54

Tomku, małe sprostowanie : podałam własną definicje patriotyzmu. Powiem szczerze, że o patriotyzm w dzisiejszym skomercjalizowanym świecie trudno. Może to dla Ciebie śmieszne,ale jest wielu lokalnych patriotów.
Nie wiem kogo masz na myśli" Pan profesor zdecydowanie się nie łapie"?
Dałam plus za temat a nie za sympatię do gazety. DZIWNE STWIERDZENIE. To dorzuć jeszcze Zaolzie , piękne tereny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 14.02.2009 20:55

Ocena: Ocena pozytywna 57 Ocena negatywna 58

Cytujesz bardzo pouczającą definicję patriotyzmu.
Ciekawe kogo, w takim razie można nazwać patriotą ?
Pan profesor zdecydowanie się nie ''łapie''.
Widzę, że plusy rozdaje się nie za temat tylko za sympatie do gazety, jakie to historycznie uzasadnione i patriotyczne....
Ja duozucam jeszcze Litwę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Magda Wieczorek 14.02.2009 20:09

Ocena: Ocena pozytywna 55 Ocena negatywna 50

Zapomniałam, plus za temat . Ja też od dawna nie czytam GW

Komentarz został ukrytyrozwiń

Magda Wieczorek 14.02.2009 20:07

Ocena: Ocena pozytywna 60 Ocena negatywna 56

Media nie poświęcają zbyt wiele uwagi wydarzeniom rocznicowym ( ogólnie dostępna edukacja historyczna), bo to tematy, które lawinowo nie przyciągają widza czy czytelnika. A obywatele w znaczącej większości się ich nie dopominają, bo wolą oglądać błazna Palikota czy zacietrzewionego Kutza. Nasza wiedza historyczna jest mierna więc może nie potrzeba takich wspomnień. Tylko warto pamiętać słowa Piłsudskiego" Naród, który traci pamięć, przestaje być Narodem"
Piotr, zgadzam się z Tobą , że naszego prezydenta cechuje patriotyzm.
Pojęcie patriotyzmu zależy w ogromnej mierze od aktualnych wydarzeń społecznych i politycznych. Wg mnie współczesna definicja patriotyzmu to postawa( nie słowa) (sic!) człowieka pełna szacunku , miłości, oddania do własnej Ojczyzny. Przedkładanie celów ważnych dla kraju nad celami osobistymi. Chociaż przyznam , że wielu młodych ludzi uważa , że patriotyzm w takim kształcie się zdezaktualizował. Uważam , że w takiej sytuacji bardzo ważna jest idea zawarta w historycznej edukacji dotycząca patriotyzmu lokalnego. Dlatego ważne jest to , aby wszystkie rocznicowe wydarzenia , dotyczące jakiejś części naszego kraju , były szeroko propagowane przez lokalne media.
I jeszcze jedno : absolutnie nie wyobrażam sobie mojego kraju bez Gdańska , Śląska czy Wielkopolski.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 14.02.2009 15:45

Ocena: Ocena pozytywna 69 Ocena negatywna 46

Tak, być patriotą w słowach to takie proste, frazesy o wolnościi i demokracji, docenianie przeszłości jakie to ważne.
Szczegónie dla ludzi żyjących w tym kraju, dziś, teraz, jutro.
Ile wykłady pana profesora wniosą do ich życia spełnienia, dobrobytu i spojrzenia w przyszłość....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jolanta Paczkowska 13.02.2009 15:45

Ocena: Ocena pozytywna 59 Ocena negatywna 56

Kiedy napisałam link , dostałam mejla, a w nim:

"Co do powstania wielkopolskiego, to w zasadzie tutaj w Poznaniu jesteśmy przyzwyczajeni, że Warszawa i warszawskie media o tym zrywie nie pamiętają. TVN kompletnie zapomniał o powstaniu w tym roku, mimo że na obchodach wspólnie wystąpili - prezydent i premier.

Dlatego tak bardzo cenię sobie możliwość pisania tutaj. :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Dwojacki 13.02.2009 13:20

Ocena: Ocena pozytywna 39 Ocena negatywna 39

Ahistoryczna polityka prowadzi do przechodzenia państw do historii. Nie wykluczam, że Polska 2009 by istniała i bez Pomorza, bez Śląska i Wielkopolski. Zapewne jako Rzeczpospolita Krakowska granicząca z Rosją, Niemcami i Słowacją, a może nawet Czechami.
To jest nas dwóch :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.