Facebook Google+ Twitter

Lech Kaczyński przechodzi do historii

Czyżby następował zmierzch kariery Lecha Kaczyńskiego? Skąd. To podsumowanie historii Polski nad morzem według jednego z wpływowych dzienników. Tylko na tyle było stać "Gazetę Wyborczą" w sprawie obecności Polski nad Bałtykiem?

Podpis Lecha Kaczyńskiego w oficjalnej oprawie / Fot. www.prezydent.pl10 lutego jest w historii Polski datą symboliczną. To nie tylko urodziny Gdyni. To przede wszystkim data symbolicznych zaślubin Polski z morzem w roku 1920. Mało kto współcześnie zdaje sobie sprawę z wagi wydarzeń tamtego roku. Kadłubowe państwo powstało w 1918 roku jako niewielkie terytorium, obejmujące głównie Mazowsze i Małopolskę. W roku następnym Polska rozszerzała swoje granice o Wielkopolskę, zdobyła przyczółki na Śląsku i na Zachodniej Ukrainie. Za chwilę miała stoczyć krwawą wojnę z komunistyczną Rosją.

Jednym z kluczowych dla Polski dni był 10 stycznia 1920 roku - dzień wejścia w życie traktatu wersalskiego. Potwierdzone zostały aspiracje terytorialne sięgające aż do morza! Już tydzień później generał Józef Haller von Hallenburg zajmował w imieniu Polski Toruń, a 10 lutego stanął w Pucku nad wodami Zatoki Gdańskiej. Słynny pierścień Hallera stał się symbolem "zaślubin" Polski z morzem, czy - jak wolą inni - powrotu nad Bałtyk.

To wydarzenie zostało w tym roku uczczone należycie: w Pucku, w Wejherowie, które stało się w 1920 roku siedzibą powiatu morskiego (to na jego terenie mieściła się wieś Gdynia). Symbolicznym "Pierścieniem", wręczanym przez Ligę Morską i Rzeczną (powstałą w 1930 roku), został tym razem wyróżniony prof. Lech Kaczyński, Prezydent RP. Fotografia Lecha Kaczyńskiego / Fot. www.pl.wikipedia.org

Obchody rocznicy, dużo bardziej istotne niż skromna uroczystość wręczenia Pierścienia, stały się dla Prezydenta RP okazją do wygłoszenia dwóch krótkich przemówień - refleksji o Polsce nad Bałtykiem wtedy, w 1920 roku i teraz - 89 lat później.

"Polska morska w ciągu ostatnich 20 lat nie odniosła takiego zwycięstwa na jakie zasłużyła" - powiedział Lech Kaczyński - i dalej "są tysiące ludzi, którzy poświęcili swoje życie Polsce morskiej i dalej chcieliby swoje życie tej Polsce poświęcać" (cytat za: www.prezydent.pl). W wypowiedziach skoncentrował się na tym, że w ciągu ostatnich lat dwudziestu Polska odwróciła się tyłem do morza, statki przestały pływać pod ojczystą banderą, większość stoczni jest w krytycznym stanie - padło szereg gorzkich refleksji. Mówił też prezydent o Kaszubach, szczególnej społeczności, która zachowała swój język, kulturę i była w czas odradzające się niepodległości - ostoją polskości na odzyskanych terenach. I to wszystko mówił Kaczyński bez żadnych przytyków personalnych, wycieczek politycznych - po prostu szereg prawd, których Pomorze jest świadome (w odróżnieniu od reszty kraju).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

STASI, KGB a Lech Kaczyński. Pewnie nikt już nie obserwuje tego artykułu, ale - o ile można uznać, że chwalę w nim Pana Prezydenta, o tyle dziś Lech Kaczyński dał plamę: http://eurowybory.onet.pl/632,,artykul.html - pochwalił panią, której poziom prezentowanej wiedzy o Bałtyku sprowadza się do rozgrywek między STASI a KGB (widziałem na własne oczy, słyszałem na własne uszy).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawa dla Pana Prezydenta oraz autora za ciekawe refleksje.

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Choć nie jestem lekarzem, to Lech niewątpliwie cierpi na tzw. chorobę na Moskala; jest rusofobem. Niestety od wielu już lat w Polsce emocje antyrosyjskie – rusofobia (nazywana kiedyś „chorobą na Moskala”) - biorą górę nad polską racją stanu i interesem narodowym. Prezydent Polski np. jawnie wspiera wszelkie ruchy antyrosyjskie, popiera Gruzję, która zaczęła konflikt z Osetią; wspiera Ukrainę, która nie chce do dziś płacić cen rynkowych za to paliwo, tak jak inne państwa... Prezydent robi wszystko, byle przeciw Rosji, która paradoksalnie jako jedyne graniczące z Polską państwo, nie ma do nas żadnych pretensji terytorialnych. W ten oto sposób polskimi rękami, naszych antyrosyjskich polityków polskich, zacieśniany jest sojusz Rosji z Niemcami ponad naszymi głowami (niedawno władze Saksonii odznaczyły złotym orderem Saksonii św. Jerzego byłego prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina, proszę sobie tylko coś podobnego wyobrazić w Polsce!). Ale dzieje się tak, ponieważ politycy polscy mają na te w gruncie rzeczy bardzo szkodzące Polsce działania nasze przyzwolenie. Historia uciemiężonej Polski jednak wielu Polaków niczego do dziś nie nauczyła...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomku, małe sprostowanie : podałam własną definicje patriotyzmu. Powiem szczerze, że o patriotyzm w dzisiejszym skomercjalizowanym świecie trudno. Może to dla Ciebie śmieszne,ale jest wielu lokalnych patriotów.
Nie wiem kogo masz na myśli" Pan profesor zdecydowanie się nie łapie"?
Dałam plus za temat a nie za sympatię do gazety. DZIWNE STWIERDZENIE. To dorzuć jeszcze Zaolzie , piękne tereny.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.02.2009 20:55

Cytujesz bardzo pouczającą definicję patriotyzmu.
Ciekawe kogo, w takim razie można nazwać patriotą ?
Pan profesor zdecydowanie się nie ''łapie''.
Widzę, że plusy rozdaje się nie za temat tylko za sympatie do gazety, jakie to historycznie uzasadnione i patriotyczne....
Ja duozucam jeszcze Litwę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapomniałam, plus za temat . Ja też od dawna nie czytam GW

Komentarz został ukrytyrozwiń

Media nie poświęcają zbyt wiele uwagi wydarzeniom rocznicowym ( ogólnie dostępna edukacja historyczna), bo to tematy, które lawinowo nie przyciągają widza czy czytelnika. A obywatele w znaczącej większości się ich nie dopominają, bo wolą oglądać błazna Palikota czy zacietrzewionego Kutza. Nasza wiedza historyczna jest mierna więc może nie potrzeba takich wspomnień. Tylko warto pamiętać słowa Piłsudskiego" Naród, który traci pamięć, przestaje być Narodem"
Piotr, zgadzam się z Tobą , że naszego prezydenta cechuje patriotyzm.
Pojęcie patriotyzmu zależy w ogromnej mierze od aktualnych wydarzeń społecznych i politycznych. Wg mnie współczesna definicja patriotyzmu to postawa( nie słowa) (sic!) człowieka pełna szacunku , miłości, oddania do własnej Ojczyzny. Przedkładanie celów ważnych dla kraju nad celami osobistymi. Chociaż przyznam , że wielu młodych ludzi uważa , że patriotyzm w takim kształcie się zdezaktualizował. Uważam , że w takiej sytuacji bardzo ważna jest idea zawarta w historycznej edukacji dotycząca patriotyzmu lokalnego. Dlatego ważne jest to , aby wszystkie rocznicowe wydarzenia , dotyczące jakiejś części naszego kraju , były szeroko propagowane przez lokalne media.
I jeszcze jedno : absolutnie nie wyobrażam sobie mojego kraju bez Gdańska , Śląska czy Wielkopolski.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.02.2009 15:45

Tak, być patriotą w słowach to takie proste, frazesy o wolnościi i demokracji, docenianie przeszłości jakie to ważne.
Szczegónie dla ludzi żyjących w tym kraju, dziś, teraz, jutro.
Ile wykłady pana profesora wniosą do ich życia spełnienia, dobrobytu i spojrzenia w przyszłość....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kiedy napisałam link , dostałam mejla, a w nim:

"Co do powstania wielkopolskiego, to w zasadzie tutaj w Poznaniu jesteśmy przyzwyczajeni, że Warszawa i warszawskie media o tym zrywie nie pamiętają. TVN kompletnie zapomniał o powstaniu w tym roku, mimo że na obchodach wspólnie wystąpili - prezydent i premier.

Dlatego tak bardzo cenię sobie możliwość pisania tutaj. :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ahistoryczna polityka prowadzi do przechodzenia państw do historii. Nie wykluczam, że Polska 2009 by istniała i bez Pomorza, bez Śląska i Wielkopolski. Zapewne jako Rzeczpospolita Krakowska granicząca z Rosją, Niemcami i Słowacją, a może nawet Czechami.
To jest nas dwóch :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.