Facebook Google+ Twitter

Lech - Legia. Hit kolejki dla zespołu z Poznania

Lech Poznań zwyciężył 1:0 z Legią Warszawa, w hicie 22. kolejce ekstraklasy.

Stadion Lecha Poznań / Fot. Adam9b9b, Licencja GNU 1.2 W hitowym spotkaniu 22. kolejki polskiej ekstraklasy, Lech Poznań wygrał 1:0 z Legią Warszawa. Bramkę dla Lecha na wagę zwycięstwa zdobył Kriwiec w 83. minucie spotkania.

W pierwszej połowie oba zespoły prezentowały podobny styl gry. Na początku więcej animuszu i zdecydowania mogliśmy zobaczyć po stronie Legii, która stworzyła sobie parę okazji do zdobycia goli. Dla Warszawiaków najlepszą sytuację do zdobycia bramki miał Manu. Lechici nie stworzyli wyraźnego zagrożenia pod bramką Skaby, a ze wszystkich piłkarzy z Poznania najgroźniej strzelał Kriwiec. W późniejszej fazie spotkania gra wyrównała się i przeniosła się do środkowej części boiska. Dużo walki, sporo fauli oraz zachowawczej gry obu zespołów. Mimo tego mecz zdecydowanie powinien zadowolić kibiców i rzeczywiście można go nazwać hitem polskiej ligi. Bardzo szybkie akcje, dynamiczna gra, którą tak rzadko widujemy na stadionach w naszym kraju. Oprócz piłkarzy dopisali jeszcze kibice, których na stadionie w Poznaniu zebrało się ponad 36 tysięcy.

Druga część meczu to przede wszystkim błędy i widoczne zmęczenie piłkarzy obu drużyn. Gra stała się otwarta, a najgroźniejsze akcje zespołów powstawały po kontrach oraz rzutach wolnych i rożnych. Zespołem, który lepiej sobie radził w tego typie gry była Legia Warszawa. Radzić sobie to jedno, a strzelić bramkę to drugie. W 83. minucie spotkania udało się to Kriwcowi, który wykorzystał zamieszanie pod bramką Legii i pewnie pokonał Skabę. Zespół z Warszawy może mieć jednak pretensje do sędziego, który w 65. minucie meczu powinien dać czerwoną kartkę Kotorowskiemu. Bramkarz Lecha w sytuacji sam na sam sfaulował Manu, jednak dostał jedynie żółty kartonik i pozostał na boisku do końca spotkania. W sytuacji kiedy Lech grałby w "10" mecz mógłby wyglądać zupełnie inaczej. Sędzia nie uznał jeszcze bramki dla Lecha, jednak była to prawidłowa decyzja ponieważ zawodnik z Poznania był na minimalnym spalonym.

W całym spotkaniu zespołem lepszym zdecydowanie była Legia Warszawa. Warszawiacy popełniali zdecydowanie mniej błędów oraz podczas całego meczu stwarzali więcej groźnych sytuacji. Czego zatem Legii zabrakło? Na pewno ostatniego podania otwierającego drogę do zdobycia bramki oraz zawodnika, który zamieniłby choć jedną sytuację na bramkę. Takim zawodnikiem w ekipie z Poznania okazał się Rundevs, który w końcówce spotkania zapewnił swojemu zespołowi zwycięstwo. Czego Lechowi zabrakło? Organizacji gry. W takim stylu zespół z Poznania może wygrać z bardzo słabą w tym roku Legią. Jeżeli trener Lecha chce w przyszłości zdobywać trofea to musi poprawić ten jakże ważny aspekt w grze swojej ekipy. Nie zapomnijmy, że w meczu zabrakło również rozsławionego ostatnio "Kolumbijskiego palca". Zawodnik znany z tego zagrania, w meczu z Legią zachowywał się jednak bardzo poprawnie.

Lech Poznań - Legia Warszawa 1:0
Bramka: Rudnevs (83)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.