Facebook Google+ Twitter

Lech odpada z Ligi Mistrzów

Lech Poznań, mimo niezłego początku, przegrał ze Spartą Praga 0:1 i tym samym żegna się z eliminacjami do Ligi Mistrzów. Emocji jednak nie zabrakło, zwłaszcza końcówce, kiedy sędzia wyrzucił z boiska Bosackiego oraz dwóch graczy Sparty.

Mistrzowie Polski nie notowali ostatnio udanych rezultatów, a dodatkowo morale podłamała porażka w meczu o Superpuchar Polski z Jagiellonią Białystok. Mimo to ekipa z grodu Przemysława zamierzała odwrócić losy starcia ze Spartą i odrobić jednobramkową stratę przed własną publiką.

Gospodarze bardzo żywo rozpoczął spotkanie i już na samym początku mógł objąć prowadzenie. Po dośrodkowaniu Siergieja Kriwca z rzutu wolnego, Manuel Arboleda trafił głową po rykoszecie w poprzeczkę bramki Jaromira Blażka. W odpowiedzi Marek Matejovski oddał fantastyczny strzał z dystansu, lecz na wysokości zadania stanął Krzysztof Kotorowski popisując się fantastyczną robinsonadą.

Z biegiem czasu Sparta była coraz bardziej widoczna na boisku i częściej bywała przy futbolówce uniemożliwiają miejscowym skonstruowanie składnej akcji. Podopiecznym Jacka Zielińskiego brakowała także precyzji, szybkości w przeprowadzaniu natarć i skuteczności. Na to ostatnia najbardziej mógł narzekać Seweryn Garncarczyk, którego dalekie próby pozostawiały wiele do życzenia.Do tego wszystkiego dochodziły jeszcze błędy w linii defensywnej, gdzie jedynie Grzegorz Wojtkowiak pokazywał twarz łatając wszystkie dziury. Kompleksy poznaniaków pozostawały jednak, póki co, bez echa i do przerwy na tablicy wyników widniał bezbramkowy remis.

Drugą odsłonę Lechici rozpoczęli z dużo mniejszą energią. Coraz groźniejsza stawała się za to Sparta. W 52. minucie sędzia podyktował rzut karny za faul Bartosza Bosackiego na Michale Kadlecu.Do piłki podszedł Jiri Kladrubsky, które zmylił Kotorowskiego, stawiając Lecha w piekielnie trudnej sytuacji i misji strzelenia trzech bramek.

Poznaniacy nie wierzyli jednak w cud i grali bardzo słabo oddając inicjatywę rywalom. Czesi nie kwapili się zbytnio, ale ich niektóre próby mogły pogrążyć naszą drużynę. Na posterunku był jednak Kotorowski, który dobrze poradził sobie m.in. z strzałem Manuela Pamicia z ostrego kąta.

Mimo pewnego awansu, zawodnicy Sparty chcieli jeszcze podenerwować rywali faulami i prowokacjami. Punkt kulminacyjny nadszedł w 80.minucie. Bartosz Bosacki sfaulował w pojedynku powietrznym Matejovskiego. Ten nie pozostał dłużny i uderzył defensora Lecha tuż przy linii końcowej. Do akcji wkroczył natychmiast Sławomir Peszko popychając „oprawcę” kolegi. Arbiter nie zapanował właściwie nad sytuacją, wyrzucając z boiska Matejovksiego i …Bosackiego zamiast Peszki. Dla Sparty to nie był jednak koniec kartek. 4 minuty później za brutalny faul na Garncarczyku wyrzucony został Libor Sionko.

Kończącej mecz w dziewiątkę Sparcie nie mogła już się stać krzywda. Lech walczył natomiast o honorowego gola.Bezskutecznie. Tymczasem na minutę przed końcem mogło być 2:0, ale Lukas Hejda posłał piłkę minimalnie nad poprzeczką.

Lech przegrał ze Spartą Praga 0:1 i tym samym Polska po raz 14 z rzędu nie doczeka się klubu w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Poznaniakom natomiast pozostaje walka o wejście do fazy grupowej Ligi Europejskiej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.