Facebook Google+ Twitter

Lech Poznań przegrał z Zagłębiem Lubin 0:2

W meczu spotkały się dwa bardzo ofensywnie i widowiskowo grające zespoły. Lech Poznań wspierany przez 18 000 kibiców przegrał z Zagłębiem Lubin 0:2 w hicie 17. kolejki Orange Ekstraklasy!

Spotkanie zaczęło się lepiej dla Lecha, który przeprowadził kilka groźnych ataków. Jednak po strzałach Zakrzewskiego, Pitrego i Reissa obronną ręką wyszedł Vaclavik. W końcu do pracy wzięli się piłkarze Zagłębia. Jednak najpierw za mocno dośrodkował Łobodziński, a poźniej Iwański. Przez pierwszy kwadrans gry przeważał Lech, tak było również w następnych minutach gry. Najpierw Reiss atakował Vaclavika, ale ten pewnie złapał piłkę. Potem po wrzutce Murawskiego we własnym polu karnym skiksował Łobodziński, ale bez konsekwencji dla gości.


Od 20. minuty zaczęli przeważać Lubinianie, najpierw z wolnego mocno strzelał Iwański, a następnie szczęścia próbował Piszczek, ale w obu tych sytuacjach górą był Kotorowski. W 29. minucie goście dopięli jednak swego i po dokładnym dośrodkowaniu Iwańskiego piękną główką popisał się Stasiak. Piłka odbiła się od słupka i wpadła do bramki.

0:1 dla Zagłębia!

Lech starał się wyrównać jeszcze przed przerwą, jednak strzały Zająca i Kikuta nie wpadły do siatki rywali. W odpowiedzi strzelali Chałbiński i Iwański, jednak nie udało im się pokonać Kotorowskiego. W 45. minucie fenomenalna okazja dla Lecha! Pitry dostał świetne podanie od Murawskiego i stanął oko w oko z Vaclavikiem, który obronił jego strzał nogami. Po chwili uderzał Zakrzewski, ale został zablokowany. Po pierwszej połowie 0:1 dla Zagłębia. Obie drużyny miały kilka dobrych okazji strzeleckich, jednak padł tylko jeden gol.

Gospodarze od początku drugiej połowy zaatakowali bramkę Vaclavika. Jednak Lech grał bez polotu, akcje rozgrywane były przez zawodników gospodarzy w pośpiechu i kończyły się niedokładnymi podaniami. Najpierw źle zagrał Reiss do Zakrzewskiego, potem mocno huknął Zając, ale jego strzał został wybroniony przez golkipera Zagłębia. Obie drużyny dokonały po jednej zmianie, w Zagłębiu Mateusz Bartczak zastąpił Andersona Pedro, a w Lechu w miejsce Pitrego wszedł Wilk.

W następnych minutach znowu do głosu doszli piłkarze z Lubina. Najpierw niecelnie strzelił Iwański, a później ten sam zawodnik po podaniu Chałbińskiego strzelił z 5 metrów, ale piękną interwencją popisał się Kotorowski. Zagłębie zaczęło przeważać w spotkaniu i trener gospodarzy Francieszek Smuda zdecydował się na jeszcze jedną zmianę, Bąk wszedł w miejsce Dembińskiego. Pozostał kwadrans do końca spotkania, Lech jest bezradny, coraz częściej słychać gwizdy poznańskich kibiców przy Bułgarskiej.

W 76. minucie słupek ratuje Zagłębie przed utratą bramki. Jednak w końcówce spotkania po koszmarnym błędzie lechitów w środku pola padła druga bramka dla przyjezdnych z Lubina. Tym razem Tanevski trafił piłką w któregoś ze swoich kolegów i po chwili Chałbiński znalazł się sam na sam przed Kotorowskim. Minął go i strzelił na pustą bramkę.

0:2 dla Zagłębia!

W końcówce szczęścia próbował jeszcze Zając, ale z ostrego kąta piłkę wybił Vaclavik. W 89. minucie doszło do przedziwnej sytuacji. Najpierw wydawało się, że powinien być rzut karny dla piłkarzy z Lubina po starciu Kikuta z Banaczkiem. Sędzia nie zareagował, a po chwili arbiter zgłosił kontuzję i, utykając, opuścił murawę. Gdy wrócił na boisko, podyktował rzut karny, jednak Szczypkowski nie trafił do bramki z 11 metrów.

Mecz zakończył się wynikiem 0:2 dla Zagłębia Lubin. Lech nie miał większego pomysłu na grę, natomiast goście z Lubina dobrze kontratakowali i bramki strzelili po błędach Lecha Poznań. Wynik zasłużony, ale na pewno nie zadowalający wspaniałych kibiców z Poznania, którzy przez całe spotkanie głośno dopingowali swoich piłkarzy.

Lech Poznań - Zagłębie Lubin 0:2 (0:1)

Bramki: 0:1 Stasiak (29., po podaniu Iwańskiego), 0:2 Chałbiński (78., bez asysty)

Sędzia: Jacek Granat z Warszawy

Widzów: 18000

Lech: Kotorowski - Kikut, Bosacki, Tanevski, Wojtkowiak (79. Dobrev)- Murawski, Dembiński (65. Bąk) - Zając, Reiss, Pitry (58. Wilk) - Zakrzewski

Zagłębie: Vaclavik - G. Bartczak, Stasiak, Alunderis, Grzybowski - Szczypkowski, Anderson Pedro (57. M. Bartczak) - Łobodziński (90. Pawłowski), Iwański, Piszczek - Chałbiński (79. Banaczek)



Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Nie rozumiem? A o czym miałem napisać? W końcu to mecz, to chyba sport :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

ho ho młody ty tylko o sporcie napisałes eh.....

Komentarz został ukrytyrozwiń

hehe :) no szkoda, też byłem za Lechem ;) coś forma uciekła ;) ale miejmy nadzieję że wróci

Komentarz został ukrytyrozwiń

No i zapomniałem dodać że przykro mi że drużyna z mojego miasta przegrała :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

i ode mnie plus. Nie wiem czy Zagłębie idzie na mistrza, to okaże się po kilku kolejkach. Dziś grają jednak bardzo stabilnie, a Smuda musi chyba porządnie zastanowić się, dokąd ten Lech zmierza. Na jesieni była chociaż efektowna gra, teraz nie ma nawet wielu składnych akcji. Dziwią mnie również niektóre decyzje kadrowe, ale to osobna sprawa. (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny debiut. Mimo że jestem z Poznania to piłki nożnej w wykonaniu polskich ligowych piłkarzy nie trawie. Ale artykuł czytałem z przyjemnością. (plus)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Naprawdę dobra realcja, gratuluję;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 10.03.2007 22:31

Zagłębie idzie na mistrza wygrana z Lechem w Poznaniu to duzy krok w przod

(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plusik za tekst :):)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w sposób dostosowany do Państwa indywidualnych potrzeb i preferencji, w celu emisji możliwie indywidualnie przygotowanej reklamy. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących przechowywania i uzyskiwania dostępu do cookies przy pomocy ustawień przeglądarki lub urządzenia końcowego, z których Państwo korzystacie. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.

Zamknij