Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

69399 miejsce

Lech Poznań w końcu wygrywa i goni rywali

Poznańska lokomotywa jeszcze się nie wykoleiła. W meczu 27. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy, Śląsk Wrocław przegrywa u siebie na boisku z Lechem Poznań 0:2 (0:1). Autorami bramek jest Robert Lewandowski i Manuel Arboleda. Póki co Lechici po długiej przerwie wracają na fotel lidera, lecz niestety tylko na jeden dzień.

 / Fot. PAP Adam HawalejPoznańska drużyna wzięła się ostro do roboty, a świadczyć może o tym awans do finału Remes Pucharu Polski, gdzie zagra z Legią Warszawa oraz sobotnia wygrana ze Śląskiem Wrocław. Podopieczni "Franza", by marzyć o mistrzowskim tytule musieli koniecznie wygrać to spotkanie. Więcej, muszą wygrać kolejne cztery kolejki. Nie mogą pozwolić sobie teraz na stratę punktów.

Zasłużona wygrana Lechitów

Poznaniacy już od pierwszych minut zaczęli atakować. Już w 3. minucie Hernan Rengifo groźnie uderzył w stronę bramki, lecz piłka przeleciała obok siatki. W 12. minucie Robert Lewandowski pokonał Wojciecha Kaczmarka po podaniu Marcina Kikuta. Śląsk Wrocław nie dał za wygraną i próbował nadrobić straty. Dobrą sytuację miał Marek Gancarczyk, który uderzył centralnie w słupek. Dziewięć minut później pod bramką Kolejorza zrobiło się bardzo gorąco. Tylko i wyłącznie dzięki nieporozumieniu, Śląsk nie wyrównał wyniku. Antoni Łukasiewicz zamiast porządnie kopnąć futbolówkę w światło bramki, "podał" ją Ivanowi Turinie.

Na dwudziestominutową przerwę wrocławianie zeszli ze stratą jednej bramki. Nic nie wskazywało na to, że w drugiej połowie także nie padnie żaden gol dla gospodarzy. W drugiej części spotkania padła bramka dla podopiecznych Ryszarda Tarasiewicza, lecz arbiter stwierdził, iż Mariusz Pawelec podający do napastnika dogrywał już zza linii końcowej i bramka nie została uznana. W dalszej części meczu na murawie istniał przede wszystkim Lech Poznań, który coraz to groźniej atakował. W 58. minucie Zlatko Tanevski pięknie podał piłkę za siebie, gdzie znajdował się Manuel Arboleda, a ten w pięknym stylu uderzył futbolówkę z główki podwyższając wynik na 2:0 dla Lecha. Po tym wspaniałym golu gospodarze nieco przystopowali. W doliczonym czasie gry, Robert Lewandowski mógł jeszcze bardziej pogrążyć Śląsk Wrocław, aczkolwiek Lechita nie mógł przejść przez Kaczmarskiego sam na sam.

Jak komentują spotkanie trenerzy?

- Wygraliśmy bardzo ważne spotkanie - mówił po meczu dziennikarzom trener Lecha Poznań, Franciszek Smuda. - To spotkanie pucharowe przełamało nam tą serię remisów. Myślę, że te problemy są za nami i czeka nas kolejne ważne spotkanie z Lechią Gdańsk. Dzisiaj jest taki dzień, że możemy się cieszyć z tego bo na prawdę wygraliśmy w dobrym stylu - dodał Smuda.

- Wygrał zespół lepszy - komentuje trener Śląska Wrocław, Ryszard Tarasiewicz. - Gratuluję zwycięstwa. Uważam, że zasłużone. Trzeba powiedzieć obiektywnie, piłkarsko zespół lepszy od Śląska. Nawet nie jestem, co dziwne, smutny. Może gdybyśmy strzelili tę bramkę to by się zrobiło ciekawiej. Za dużo żeśmy popełniali błędów technicznych - dodaje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.