Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

54331 miejsce

Lech Wałęsa: komuniści mieli mojego sobowtóra

Były prezydent przypuszcza, że podczas strajku 1980 roku, służby bezpieczeństwa próbowały go porwać, a w zamian podstawić sobowtóra.

fot. Waldek WylegalskiLech Wałęsa po raz kolejny zapewnia, że do strajkującej stoczni naprawdę dostał się skacząc przez słynny płot. Opowieści, że został podwieziony motorówką służby bezpieczeństwa nazywa kłamstwem, a odpowiedzialnością za jego rozpowszechnianie obarcza m.in. Annę Walentynowicz.

– Jeśli jest coś w opowiadaniu p. Walentynowicz, to tym bardziej należy to wyjaśnić, bo byłaby to największa prowokacja komunistów polegająca na fizycznej próbie podmiany mnie na ucharakteryzowanego, przygotowanego i przywiezionego motorówka agenta. Może coś w tym być – dodaje były prezydent.

Laureat Pokojowej Nagrody Nobla zachęca internautów, by spróbowali mu pomóc w wyjaśnieniu tej przypuszczalnej prowokacji. To już kolejny tego typu apel. Niedawno Wałęsa za pomocą Skype i Gadu-Gadu szukał osób, które pomogłyby mu w zgromadzeniu dowodów na to, że podczas audycji Radia Maryja padały formułowania naruszające jego godność.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

ANNA KOT
  • ANNA KOT
  • 23.06.2011 15:19

ON ZAWSZE GADAŁ JESTEM ZA I PRZECIW. W UB I SOLIDARNOSCI. ALE ZDRADZIŁ KACZYNSKIEGO KORWINA MIKKEGO KACZYNSKIEGO I RADIO MARYJA KTORE NADAWALO Z NIM AUDYCJE KILKANASCIE LAT TEMU.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.