Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17029 miejsce

Lech Wałęsa: Myślałem, że Putin będzie mądrzejszy

Pierwszy przewodniczący "Solidarności" i były prezydent RP, Lech Wałęsa był Gościem Radia Zet i Moniki Olejnik. Było o europejskim sukcesie Donalda Tuska i jego następcy na stanowisku premiera. Było też o Putinie, Kopacz, Korwinie i gejach.

Lech Wałęsa i Donald Tusk EPP Congress Warsaw. By European People's Party (EPP Congress Warsaw) [CC-BY-2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons licencja: CC3.0 / Fot. European People's PartyEuropejski awans Donalda Tuska

Europejski awans Donalda Tuska roztacza swój urok pośród gratulacji, zachwytów, innych głosów uznania, a nawet mniej lub bardziej ustawianych śpiewów uroczystych. Nie bez swojego zdania w temacie sukcesu polskiego premiera jest były prezydent, Lech Wałęsa: "Oczywiście na wstępie jestem dumny, natomiast na zakończenie nie wiem." Powód pewnej rozterki czy wątpliwości wyjaśnia następująco: "Dlatego, że może być tak jak z Buzkiem premierem, że kontynuował, nawet ładnie, zgrabnie, przyjemnie, no ale za rok nikt nie będzie wiedział miał jakąś funkcję w Unii." Zaś wśród zadań jakie czekają na Donalda Tuska jest wyzwanie najbardziej palące, czyli wpłynięcie na politykę Władimira Putina. Właściwie takie oczekiwanie przejawia cały świat.

Lech Wałęsa wobec przywódcy Federacji Rosyjskiej

Lech Wałęsa wobec przywódcy Federacji Rosyjskiej jest niezmiennie nieustępliwy: "No musimy być zdecydowani, a on straszy, on ma atom, no i myślę, że przed tym wszyscy będą uciekać. Oczywiście nikt nie chce wojny atomowej, no ale on nie może być szantażystą. I dlatego Polska musi powiedzieć tak, nie pozwolimy na żadne, by żaden but rosyjski stanął na polskiej ziemi, my naprawdę będziemy walczyć, a Lech Wałęsa będzie pierwszy, mimo że ma Pokojowego Nobla, mimo że jest pokojowy nastawiony, szanuje Rosję, chciałby mieć najlepsze stosunki z Rosją, natomiast niech nie liczy, że Polska ustąpi przed Rosją." Były prezydent zauważa przy tym, że brak umacniania więzów solidarności, pewnej jedności w narodzie. Gdyby nie to, nie byłoby nawet mowy, iżby wspomniany "but rosyjski" stanął na ziemi ukraińskiej. Zarazem nie jest orędownikiem wyścigu zbrojeń, nie chce aby Polska była poddana gruntownej militaryzacji: "Nie, nie, nie powinna się zbroić, natomiast powinna wypożyczyć, wydzierżawić, ustawić rakiety i wszystko, co jest możliwe, z atomowymi włącznie i powiedzieć, no spróbuj, facet spróbuj, dość tej zabawy, to powinna zrobić." Zatem Polska mogłaby stać się atomowym leasingobiorcą i rozstrzygnąć konflikt ukraińsko-rosyjski bez wchodzenia swoimi buciorami na rosyjskie podwórko.

Polityka Władimira Putina była przewidywalna dla Lecha Wałęsy od samego początku: "Dwadzieścia lat ostrzegałem, tylko myślałem, że Putin będzie mądrzejszy, że wiedząc, że ma naprawdę duże mniejszości we wszystkich tych byłych terenach naszego układu, że on to zorganizuje w coś podobnego do partii politycznej i w sposób demokratyczny przegłosuje przyłączenie do Rosji i wszyscy, prawie wszystkie kraje może tak zdobyć, nie przypuszczałem, że on czołgami spróbuje to zrobić." Rzec by można, że wszyscy, nie wyłączając Dżyngis-chana, Napoleona i Hitlera, od zawsze przewidują ekspansję Rosjan.

Stanowisko premiera oczekuje na objęcie urzędu

Stanowisko premiera oczekuje na objęcie urzędu. Któż zastąpi Donalda Tuska, z którego osobowością nikomu ze wskazywanych następców nie jest łatwo się zmierzyć? Monika Olejnik podpytuje swojego gościa sugerując nominację Ewy Kopacz lub Grzegorza Schetyny. Wałęsa zaznacza, że nie należy do Platformy Obywatelskiej i nie odpowie na cośkolwiek tendencyjne pytanie. Jednakże ogólnikowo charakteryzuje kandydatów we właściwym sobie stylu: "I jedna kandydatura ma plusy i plusy ujemne i druga." Monika Olejnik drąży temat zwracając uwagę na osobę Ewy Kopacz jako ewentualnego premiera. Można odnieść wrażenie, że jest w tym pewien pierwiastek myśli czysto feministycznej. W każdym bądź razie dziennikarka roztacza obraz marszałka malowany talentem jej przeciwników: "Ewa Kopacz jest atakowana przez PiS, mówi się o niej, że jest kłamczuchą, że kłamała w Smoleńsku, że jest najgorszym marszałkiem, że jest tubą Donalda Tuska..." Lech Wałęsa odpowiada: "Proszę panią, w PiS byśmy więcej kłamców znaleźli i większych niż pani marszałek i dlatego, oni będą zawsze to mówić, musimy się nauczyć w demokracji żyć, że nie wszystko i nie wszędzie należy atakować. Na razie to wszyscy w PiS i nie tylko zachowują się jakby ten rząd nie był nasz, jakbyśmy go nie wybrali, jak za komuny. No, to tak nie może być." Nie koniec na tym. Monika Olejnik dalej prezentuje dość subiektywną charakterystykę Ewy Kopacz: "Fronda" atakuje panią marszałek mówiąc o tym, że ona jest poza Kościołem, ma ekskomunikę za to, że współdziałała i inicjowała działania aborcyjne, jak była ministrem zdrowia. Co katolik, Lech Wałęsa, na to?" Były prezydent zdaje się ratować dyplomatycznym wykrętem i nie podejmuje tematu, co do istoty rzeczy: "Nie, ja tego nie wiem, ja bym wolał rzeczywiście żebyśmy, żeby kraj prowadzili kraj na wartościach, żeby było jasne jestem całkowicie za tym, no tak, tylko że to musimy się dopracować, jak i pouzgadniać wartości, no bo każdy te wartości różnie traktuje."

Polskiemu nobliście odebrano honorowy patronat nad jedną z ulic w San Francisco

Polskiemu nobliście odebrano honorowy patronat nad jedną z ulic w San Francisco. Wpływ na decyzję radnych amerykańskiego miasta miała wypowiedź Lecha Wałęsy jaką poczynił na forum publicznym, odnośnie mniejszości seksualnych. Dzisiaj stara się swoje poglądy prezentować w formie mniej radykalnej, a nawet zakrawającej na politykę ustępstw: "Nie, nieprawdą jest, że ja występowałem kiedykolwiek przeciwko gejom, ja mówiłem Pan Bóg was stworzył takimi, jakimi jesteście, tylko ja jestem fanatykiem przekroju społecznego, reprezentantów przekroju społecznego. I was nie ma więcej jak 2 proc., a więc 2 proc., no to w wyborach parlamentarnych byście się nie zmieścili w parlamencie. Ja mówiłem to, nie że ich wyrzucam, że nie widzę, że chciałbym krzywdzić, broń Boże."

Lech Walesa Drive w Mississauga, Ontario, Kanada. By Tomasz Piwowarek BioPub (Own work) [CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0) or GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html)], via Wikimedia Commons / Fot. Tomasz Piwowarek BioPubKończąc rozmowę

Kończąc rozmowę, były prezydent wyraził jeszcze swoją opinię na temat Janusza Korwina-Mikkego: "Ja myślę, że jednak prędzej czy później zajmą się nim porządni lekarze." Możliwe, że obawy Lecha Wałęsy o zdrowie prezesa Kongresu Nowa Prawica są zbyteczne. Lider KNP ostatnio wygląda na człowieka zrelaksowanego, pogrążonego w błogostanie, wręcz zatopionego w marzeniu.


źródło: Radio Zet

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Do mnie pijesz? Jeśli tak, to przybliż mi swoje obiekcje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No i masz Grzesiu odpowiedź na pytanie: Czemu w Polsce szerzy się niezadowolenie społeczne?
Poruszyłeś bieżące, ważne problemy. I co? I ludziskom nie chce się nad nimi dyskutować. Jeśli chodzi o mnie, to ja, za przyczynę wszystkich problemów, kryzysów, uznał niedostateczną aktywność w życiu - tak politycznym jak i społecznym. Ludzie by chcieli, aby inni kształtowali im środowisko i dogodne warunki postępu, godnego życia i dostatku - w ogóle rozwoju. A jeśli czegoś nie pielęgnujemy, nie konserwujemy, nie remontujemy, to w końcu to coś zaczyna szwankować, źle funkcjonować, nie spełniać swojej roli. Wtedy ludzie miast się zastanowić nad gruntownym remontem, tego czegoś, to je wyrzucają i zastępują je czymś innym. A to coś innego nie zawsze musi być lepsze. No i wtedy się awanturują, atakując tych co dokonali wymiany. Ukraińcy także chcieli istniejące - być może źle funkcjonujące - urządzenie wymienić, zamiast skorzystać z narządzi i urządzenie naprawić. No i ta próba wymiany Im na dobre nie wyszła.
A nawiązując wprost do ukraińskiego problemu, to zapytam się, czy ktoś słyszał, o co wojują separatyści? Bo czemu, za rządów Janukowycza się nie buntowali.
Sprawa awansu D. Tuska? - Cóż? Zabrakło mu konceptu na dalsze wynajdywanie obietnic w Polsce, teraz będzie miał szersze pole do popisu - będzie obiecywał Europejczykom. Ja wyznam, że mnie prześladuje przeświadczenie, że nie ograniczając biurokracji będzie tylko gorzej. Może i straszenie Rosją to metoda stosowana w Polsce. Bo polscy politycy Polaków straszą PiS-em.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie dziwicie się ludzie, chylcie przed nim czoła. Powiedział co wiedział, bo więcej nie zdoła.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.