Facebook Google+ Twitter

Lech Wałęsa, powinien wystąpić o azyl w USA

Lech Wałęsa, jest obecnie w Polsce człowiekiem prześladowanym i w związku z tym powinien korzystając z pobytu, wystąpić o azyl w USA.

Powszechna Deklaracja Praw Człowieka w art. 14 podaje: 1. Każdy człowiek ma prawo ubiegać się o azyl i korzystać z niego w innym kraju w razie prześladowania. Amerykańska Konwencja Praw Człowieka z 1969 r, w art. 227 głosi: Każda osoba ma prawo zwracać się o azyl oraz uzyskać azyl na obcym terytorium w przypadku gdy jest ścigana za przestępstwa polityczne lub pokrewne przestępstwa pospolite.

Tak to już jest, że każda rewolucja pożera własne dzieci. Dlatego po zwycięstwie Solidarności i transformacji systemowej w Polsce, zaczęto myśleć jak zwalić przywódców strajkowych z piedestału bohaterów i ludzi którzy zapisali się w historii, zmieniając polityczny podział Europy i świata. I znaleźli „papiery” na przywódców strajkowych, że jakoby byli tajnymi współpracownikami SB.

Trudno dzisiaj ustalić, czy przywódcy strajkowi pod presją, podpisali a przede wszystkim czy rzeczywiście współpracowali z organami SB (za niepodpisanie lojalki funkcjonariusze SB od razu bili i grozili, że coś złego przytrafi się rodzinie przesłuchiwanego), bo funkcjonariusze SB często sami pisali donosy za prowadzonych przez siebie tajnych współpracowników, aby wziąć za to dodatkowe wynagrodzenie.

Jesteśmy dziwnym społeczeństwem. Niby katolickim, ale w naszych opiniach i ocenach coś lub ktoś, może być albo białe albo czarne. Nie tolerujemy właściwie nic pośrodku. Nasi bohaterowie, ludzie zasłużeni w różnych dziedzinach, nie mogą mieć ludzkich słabości, grzechów na sumieniu, muszą być wizerunkowo i moralnie czyści. Nawet Kościół katolicki uznał, że ludzie są grzeszni i dał im możliwość odpuszczenia przewinień, chociaż w tym celu nie muszą wykazać się szczególnym bohaterstwem czy zasługami. Ci sami chrześcijanie w stosunku do najbardziej zasłużonych ludzi w Polsce, nie widzą wybaczenia dla ich słabości, chociaż zasługi wielokrotnie przewyższają ich grzechy.

Gdyby położyć na szalę ich zasługi i słabości, to i tak tacy ludzie jak Lech Wałęsa, czy Aleksander Wolszczan, uzyskaliby wielokrotne przeciążenie zasług, na tyle aby i tak zostać naszymi bohaterami. W końcu bohatera nie ocenia się za całe życie, tylko za jego bohaterski czyn. Społeczne uznanie jako bohaterowie zyskują ci, których dokonania są w danym społeczeństwie, kulturze i epoce uznawane za ważne, niebezpieczne, nadzwyczajne i trudne.

Dzisiaj, wszyscy zarzucają Lechowi Wałęsie, że uparcie zaprzecza swojej współpracy z SB, chociaż są na niego „papiery”, a przecież współpraca z SB mogła się zacząć i zakończyć na podpisaniu deklaracji a dalej to już mogły być zapisywane na jego konto, „donosy” prowadzącego go funkcjonariusza SB. A nawet, gdyby pod presją, przez krótki okres współpracował z SB, to czy z tego względu miałby dzisiaj wylądować na śmietniku historii.

Trudno u bohatera, który uratował życie tonącej kobiecie, prześwietlać całe jego życie i twierdzić, że jego inne dokonania nie wpisują się w postawę bohatera. Bohaterem jest się nawet za jakieś jednorazowe dokonanie, nie trzeba całym życiem potwierdzać swego bohaterstwa. Dlatego uważam, że Lech Wałęsa, jest obecnie w Polsce człowiekiem prześladowanym i w związku z tym powinien korzystając z pobytu, wystąpić o azyl w USA.

W USA, w przeciwieństwie do kraju rodaków, Lech Wałęsa pozostanie na zawsze bohaterem, człowiekiem który doprowadził do upadku komunizmu w Polsce i wschodniej Europie. Bo przecież w latach 70 i 80 minionego wieku, trzeba było obalić ten chory socjalistyczny system i ktoś musiał to zrobić. Bądźmy przywódcom strajkowym wdzięczni za transformację, a nie szukajmy trupów w szafach peerelowskich generałów.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

/A inni kupują historyjkę o pogrążonym w błogiej nieświadomości Porozumieniu Centrum, które w 1990 r. uznało go za jedynie słusznego kandydata na prezydenta odrodzonej Polski../

To raczej nie kupno, tylko klasyczne wyparcie jednych faktów kosztem innych.
Rzecz dotycząca każdego bez wyjątku. W takiej czy innej dziedzinie życia.
Korzystna ewolucyjnie w dodatku. Należeć do plemienia z reguły jest "korzystniej", niż stawać na przekór mitom założycielskim i roboczym. ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A inni kupują historyjkę o pogrążonym w błogiej nieświadomości Porozumieniu Centrum, które w 1990 r. uznało go za jedynie słusznego kandydata na prezydenta odrodzonej Polski...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niektórzy kupują historyjkę o świętym Wałęsie który wygrywał w lotto gdy były mu potrzebne pieniądze a SB sobie owinął wokół palca, inni od dawna twierdzą powołując się na różne dokumenty, że Bolek po prostu sprzedawał kolegów. Teczki od Kiszczaka to tylko potwierdzenie wiedzy tych drugich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

oprawcy z Ub denuncjują ofiary, Sbecja miała swoje metody i teraz umywa swoje ręce pokazując palcem na.... kogo się da, szczególnie tych, których właśnie mieli na widelcu. Udaje im się doskonale jako wiarygodnym zyskać poklaskać i uznanie. To jest ironia i majstersztyk ubecji

Komentarz został ukrytyrozwiń

Być może dowiemy się na podstawie dokumentów od Kiszczaka, jaka był prawda o Wałęsie - być może.
Mnie dziwi tylko, że tyle osób szybko uwierzyło w papiery jakie mial w domu wieloletni szef wszelkiego rodzaju służb specjalnych...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widzę Panie Zdzisławie, że dysponuje Pan wiedzą która podważa oryginalność dokumentów od Kiszczaka. Może mógłby się Pan nią podzielić? Bo póki co z dokumentów wynika, że Wałęsa na autorytet moralny niezbyt się nadaje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na miejscu Wałęsy też bym się nie cieszył przedwcześnie. W IPN mogą dojść do wniosku, że funkcjonariusze popełniali najzwyklejsze przestępstwa kryminalne (szantaże, morderstwa itp), a tym Instytut się nie zajmuje. Pozostanie prezydentowi spakować papiery na taczkę i obmyśleć nową strategię.

Komentarz został ukrytyrozwiń

45 lat czekano, by przywalić Lechowi Wałęsie! Czyżby dlatego, aby esbeckie fałszywki pożółkły i stały się podobne do oryginałów? A może dlatego by dziś przekonać nas, że były prezydent, był produktem SB, stworzonym po to, aby zrobić w Polsce przewrót, oczywiście pod ich dyktando. Czy my Polacy potrafimy tylko niszczyć autorytety? Lech Wałęsa i Marian Jurczyk, to patrioci, którzy tylko pozornie współpracowali z komuną. Są bohaterami narodowymi i powinniśmy im stawiać pomniki, a nie oczerniać i strącać z piedestału. Na świecie i tak pozostaną bohaterami, ludźmi którzy obalili komunę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie autorze, nieźle Pan odpłynął. Ale widzę, że to rodzinne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najwygodniej byłoby zwalić winę na jednego Bolka podczas gdy przy stolach o różnym kształcie siedziało znacznie więcej osób. I tu jest cala szafa do przejrzenia...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.