Facebook Google+ Twitter

Lech zagra w Lidze Europejskiej!

Lech Poznań po bardzo słabym spotkaniu, bezbramkowo zremisował z Dnipro Dnipropietrowsk i awansował do fazy grupowej Ligi Europejskiej.

Zawodnik Lecha Poznań Marcin Kikut (P) walczy o piłkę z Jewhenem Konoplanką (L) z ukraińskiego Dnipro Dniepropietrowska podczas rewanżowego meczu 4. rundy eliminacyjnej Ligi Europejskiej / Fot. PAPLech przed tygodniem, ku uciesze i zaskoczeniu kibiców, nieoczekiwanie zwyciężył na wyjeździe Dnipro Dniepropietrowsk, po golu Manuela Arboledy z 5. minuty. Postawa Kolejorza była jednak daleka od ideału, lecz najważniejsze udało się osiągnąć. Zaliczka nie była jednak duża i wystarczająca, by ze spokojem przystąpić do rewanżu na fatalnej murawie stadionu przy ulicy Bułgarskiej.

Dnipro od samego początku pokazywało, że zrobi wszystko, by odrobić jednobramkową stratę i powalczyć o awans. Przyjezdni przeważali na boisku i często konstruowali akcje ofensywne. Bardzo aktywny był Jewhen Konoplianka, zagrażający indywidualnymi szarżami i częstym dochodzeniem do strzałów. Defensywa Lecha zachowywała jednak czujność i niwelowała jego zapędy. Szczególnie widoczni w tym rzemiośle byli Manuel Arboleda i Marcin Kikut, których interwencje w decydujących momentach zapobiegły zagrożeniom. Przeciwnicy próbowali także zaskoczyć z dystansu. Na szczęście dla Lecha piłka mijała bramkę Ivana Buricia lub lądowała w jego objęciach.

Z biegiem czasu miejscowi zaczęli opanowywać boiskową sytuację i próbował zapędzać się pod pole karne Ukraińców. Brakowało jednak dokładności, dynamiki i pomysłu, a szybkie pozbywanie się futbolówki prowadzić mogło jedynie do niczego. Kiepskie były także strzały z dystansu, w większości niecelne. Apetyt na gola z tego elementu miał przede wszystkim Marcin Kikut, lecz jego starania miały mierny skutek.

Gra się wyrównała, a Dnipro mogło tylko pomarzyć o dobrej akcji. Marzenia kosztowały ich nerwy, czego pokazem były aż trzy żółte kartki dla Ukraińców w pierwszej połowie.
Na jedyne szanse mogli liczyć po stałych fragmentach. Anemiczne wykończenie nie mogło jednak zaskoczyć Buricia.

Do przerwy Lech po bardzo słabej, usypiającej pierwszej części bezbramkowo remisował i miał miejsce w fazie grupowej Ligi Europejskiej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

widzialam na wlasne oczy

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • P S
  • 26.08.2010 23:42

Dodam, że Lech zagrał słabo ale goście nazywani Kozakami nie pokazali nic lepszego, gwiazdy za 7 mln euro jakby przygasły i dobrze, Lech ma teraz trochę czasu na przygotowanie do spotkań grupowych już bez większej presji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.