Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

162542 miejsce

Lech-Austria Wiedeń. Subiektywna relacja

W Poznaniu, przy ul. Bułgarskiej, odbył się mecz eliminacyjny do Pucharu UEFA. Poznański Lech podejmował u siebie Austrię Wiedeń. Pierwszy mecz tych drużyn zakończył się wynikiem 2:1 na korzyść Austrii.

Z tym meczem wielu kibiców wiązało wielkie nadzieje. Po porażce w pierwszym meczu, teraz poznaniacy musieli wygrać przewagą dwóch goli. Nareszcie godzina 18! Włączyłam telewizyjną "Dwójkę" i czekałam na pierwszy gwizdek sędziego. Gdy już rozbrzmiał, rozsiadłam się wygodnie w fotelu i z zaciekawieniem zaczęłam śledzić poczynania Kolejorza. W dziesiątej minucie nastąpił gigantyczny błąd jednego z obrońców Austrii Wiedeń. Z zimną krwią sytuację wykorzystał Hernan Rengifo. Peruwiańczyk z dziecinną łatwością ograł bramkarza i strzelił na pustą bramkę. Lech Poznań prowadził 1:0. Trybuny ożyły, a kibice zaczęli śpiewać hymn Lecha.

Austria wznowiła grę. Już do końca pierwszej połowy było widać znaczną przewagę Lecha. Nie tylko fizyczną, ale i psychiczną. Było widać że gościom stracony gol podciął skrzydła. Gdy sędzia odgwizdał koniec pierwszej części spotkania, na twarzach schodzących do szatni poznaniaków widać było uśmiechy.

Piłkarze wrócili na boisko. Do 61. minuty, to goście dyktowali warunki gry. Wtedy to, po dośrodkowaniu jednego z piłkarzy Austrii Wiedeń, Rafał Murawski dotknął piłkę ręką. Sędzia nie miał wątpliwości - karny dla gości. Acimović podszedł do piłki i pewnie wykonał "jedenastkę''. 1:1. Wiedziałam, że teraz nie będzie już tak prosto, aby te dwa gole przewagi zdobyć. Mimo to, nie traciłam wiary. 85. min. - Sławomir Peszko odważnie wchodzi z piłką w pole karne rywala. Strzał... i Gol! Kibice zdali sobie sprawę, że jeszcze nie wszystko stracone. Koniec regulaminowego czasu gry. Wynik: 2:1 dla Lecha. Będzie dogrywka!

Po pięciominutowym odpoczynku piłkarze wrócili na boisko. W składzie pojawiła się ikona Lecha - Piotr Reiss. W 98. minucie, gdy sędzia Kapitanis zastosował przywilej korzyści po nakładce na Reissa, Robert Lewandowski pięknym strzałem skierował piłkę do siatki. 3:1!! Jedyna myśl, która wtedy przebiegła przez głowy 25 tysięcznej widowni, to utrzymać ten wynik do 120. min. Ale już 2. minuty później nie było tak pięknie. Defensywa Kolejorza popełniła fatalny błąd, po którym Hattenberger skierował piłkę do siatki poznaniaków. Od 100. minuty gospodarze zdali sobie sprawę, że nie mają już nic do stracenia. 105. minuta - sędzia zaprosił piłkarzy na przerwę. I znów 5. minut odpoczynku.

Ostatnie 15. minut tego jakże ciekawego spotkania. Lechici od początku rzucili się do szaleńczego ataku. 120. minuta - komentator oznajmił, że sędzia doliczył tylko 60 sekund. Przyznaję, przestałam już wierzyć w to, że można coś w tym meczu zmienić. Spojrzałam na zegarek - koniec 120. minuty. Poznaniacy faulują w środkowej części boiska. Zawodnik Austrii Wiedeń z uśmiechem na ustach, wolno wznawia grę. Ale zamiast do kolegi z drużyny, piłka trafiła wprost pod nogi Jakuba Wilka. Długie podanie w pole karne, do Arboledy. Ten podaje piłkę do Rafała Murawskiego. Strzał z pierwszej piłki.... Gooolllllllll!!!! Niesamowite. Z niedowierzaniem patrzyłam na wynik i cieszących się Lechitów. Austriacy czym prędzej chcieli wznowić grę. Mieli nadzieję, że uda im się jeszcze tą stratę odrobić. Rozpoczynają ... Koniec!!! Costas Kapitanis zagwizdał po raz ostatni. Łzy kibiców, piłkarzy i Franciszka Smudy. Lech Poznań awansował do fazy grupowej Pucharu UEFA!!

Teraz pozostało nam już tylko czekać na wtorkowe losowanie grup. Miejmy nadzieję, że Lech nie trafi na najlepsze kluby...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.