Facebook Google+ Twitter

Lech-Śląsk 2:0. Wicemistrz nadal w zimowym śnie. Pech Celebana

Niewątpliwie niedzielne spotkanie Lecha Poznań i Śląska Wrocław można zaliczyć do hitów 23. kolejki Ekstraklasy. Spotkanie, jak się okazało, miało swojego bohatera w osobie Piotra Celebana.

http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Lech_Pozna%C5%84_panorama_mecz.JPG / Fot. fot.Klapi, Licencja: GNU Free Documentation License, Version 1.2Przed spotkaniem mówiło się, ze uskrzydlony niedawnym zwycięstwem Śląsk zaatakuje fotel lidera i zapewne spróbuje powalczyć w Poznaniu o trzy punkty. Niestety, podopieczni trenera Oresta Lenczyka łatwo dali ograć się „kolejorzowi”, który w tym sezonie odniósł pierwsze zwycięstwo.

Okazało się jednak, że pierwszą bramkę dla Lecha strzelił zawodnik Piotr Celeban, Śląska, trafiając samobójczo w 51. minucie do własnej bramki. W pierwszej połowie można było odnieść wrażenie, że stroną przeważającą w Poznaniu jest Śląsk. Już w 24. minucie Waldemar Sobota, ogrywając Arboledę, trafił w nogi bramkarza Lecha.

Kilka minut później Łukasz Madej strzela celnie, ale Arboleda skutecznie zablokował to uderzenie. Trener Lecha dokonał kilku zaskakujących zmian w składzie. Mariusz Rumak na ławce posadził Stilicia, Murawskiego i Rudneva. Co prawda, ten ostatni zagrał w drugiej połowie, jednak mało skutecznie.

Po stracie pierwszej bramki piłkarze z Wrocławia nie potrafili odnaleźć swojego rytmu gry. Bardzo dobrze spisywała się defensywa Lecha. Z kolei ofensywa „kolejorza” nie potrafiła stworzyć groźnych sytuacji i wypracować następnych bramek.

Najwięcej emocji dostarczyła według polskiegoradia.pl końcówka spotkania. Już w doliczonym czasie z pięciu metrów trafia w słupek Dalibor Stevanovic. Następnie lechici rozgrywają rzut wolny, po którym Rudniew zagrał do Vojo Ubiparipa, a ten w odległości czterech metrów od pustej bramki strzela w rękę obrońcy Piotra Celebana.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Najgorsze, że to już drugi tekst napisany długo po tekstach pierwotnych. Pierwszz o Stochu i teraz ten. To co wyprawia ten Pan to juz pelna zenada. Nalogowy przepisywacz

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie autorze! Co Pan tu za bzdury wypisujesz! Skąd żeś Pan wziął ten opis spotkania! Przecież to jest poziom co najmniej żenujący! Proszę zatem kilka faktów:
"Okazało się jednak, że pierwszą bramkę dla Lecha strzelił zawodnik Piotr Celeban, Śląska, trafiając samobójczo w 51. minucie do własnej bramki." - Co to w ogóle jest za zdanie?! Przecież to składni niema wcale. Ale nie to jest najgorsze Panie autorze. Kłamiesz Pan, nie wiem czy celowo czy z braku podstawowej wiedzy o piłce i tym meczu, ale kłamie Pan w swoim materiale.
Semir Stilic był poza kadrą meczowa na to spotkanie, więc trener Rumak nie mógł go posadzić na ławce!!!!!!!
Jadę dalej:
"Łukasz Madej strzela celnie, ale Arboleda skutecznie zablokował to uderzenie." - to Pan napisał, właściwie przeredagował nieumiejętnie ten oto oryginał: "Chwilę później Łukasz Madej był bliski wpisania się na listę strzelców, ale tym razem Arboleda zachował się przytomnie i w porę zablokował uderzenie rywala" - Obrońca Lecha blokuje uderzenie Madeja więc jak do .........MADEJ MÓGŁ STRZELAĆ CELNIE!!!!!
Dalej:
"Mariusz Rumak na ławce posadził Stilicia, Murawskiego i Rudneva. Co prawda, ten ostatni zagrał w drugiej połowie, jednak mało skutecznie." - O Stlicu już było, teraz o Rudnevie. PANIE ŁOTYSZ ZDOBYŁ BRAMKĘ W TYM MECZU!!! MAŁO TEGO, TO PO JEGO AKCJI TEN KARNY ZOSTAŁ PODYKTOWANY. MAŁO TEGO, TO JEGO RUCH W POLU KARNYM SPRAWIŁ ŻE PIŁKA TRAFIŁA CELEBANA I WPADŁA DO SIATKI!!!!!
Jakie "mało skutecznie" - oryginalny tekst znów przez Pana został przeinaczony w magiczny sposób. Oto oryginał - "Łotysz pojawił się na boisku po przerwie, ale póki co jego dyspozycja jest daleka od tej, jaką prezentował jesienią ubiegłego roku."
Panie szacunku trochę do siebie i do czytelników!!! A jak Pan nie masz pojęcia o futbolu to się Pan za niego nie zabieraj!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.