Facebook Google+ Twitter

Lednica 2008 - to już dwunaste spotkanie młodych

Współautorzy: Krzysztof Olejniczak Kamil Tasakowski

Wczoraj rozpoczęło się ogólnopolskie spotkanie młodzieży na Polach Lednickich. Tysiące młodych ludzi będą tańczyć, śpiewać i dawać dowody swojej wiary.

 / Fot. Bartosz StawowskiJuż po raz dwunasty dominikanin, o. Jan Góra, zaprosił młodych ludzi na Pola Lednickie. Z całego kraju i zagranicy ściągają tłumy młodzieży, aby w miejscu pamiętającym chrzest Polski, tańczyć, śpiewać, bawić się i wspólnie wyznawać swoją wiarę. Poprzez zdjęcie symbolicznych masek ukażą także swoją prawdziwą twarz. Maski to jeden z wielu symboli, które pojawią się na spotkaniu. Uczestnicy otrzymają także dwie lednickie rybki, z których jedną podarują swojemu przyjacielowi.
W spotkaniu wezmą również udział przedstawiciele świata nauki, rektorzy szkół wyższych, a swoje słowo do obecnych na spotkaniu skierują papież Benedykt XVI i prezydent Lech Kaczyński.
Program sobotniego spotkania:
15.00 - koronka do Bożego Miłosierdzia
17.00 - rozpoczęcie spotkania / Fot. Bartosz Stawowski
18.00 - Nabożeństwo Prawdziwego Oblicza
19.00 - Wybór Chrystusa
19.30 - msza święta
21.37 - duchowa obecność Jana Pawła II
22.00 - przesłanie Ojca Świętego Benedykta XVI
22.15 - adoracja - procesja z Najświętszym Sakramentem
22.45 - Przestrzenie przyjaźni
24.00 - przejście przez Bramę III Tysiąclecia
Na polach lednickich obecna jest także ekipa Wiadomości24.pl. Serdecznie zapraszamy do śledzenia relacji z przebiegu spotkania w naszym serwisie oraz nastronę spotkania.



W czasie Mszy Świętej, której przewodniczył Abp. Kazimierz Nycz, homilię wygłosił Bp. Edward Dajczak.



Zapraszamy także do obejrzenia fotoreportaży ze spotkania.

Od Autorów:
Z niezależnych od nas problemów technicznych z dostępnym na Lednicy łączem internetowym, nie mogliśmy na bieżąco relacjonować przebiegu tegorocznego spotkania. Wszystkich zainteresowanych relacją przepraszamy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Byłam na Lednicy raz, trzy lata temu. Był to okres moich wielkich duchowych przemian i długo uważałam to spotkanie za ważny czynnik mojej wewnętrznej odbudowy. Potem się nie składało, żeby tam wrócić. W końcu zupełnie bez związku ze spotkaniami lednickimi związałam się z dominikanami i dopiero wtedy zaczęły mi się otwierać oczy. Teraz widzę, że wybierając taki fundament, postawiłam dom na piasku. Lednica to wielkie emocje, gadżety, symbole i niewiele więcej. Prawdziwa wiara nie opiera się na emocjach. Prawdziwa wiara opiera się na wierze, a to nie zawsze musi być ciekawe i wiązać się wyłącznie z przyjemnościami. Pasjonaci spotkań lednickich często boją się przyznać, że tak naprawdę w kościele może być nudno, że można wielu rzeczy nie rozumieć. Przekaz Bramy III Tysiąclecia, rybek rozdawanych uczestnikom, ściągania masek itd. jest prosty, ale niestety w wierze w Boga - takiego czy innego - nie chodzi o to, żeby wszystko upraszczać. Wręcz przeciwnie, często trzeba sobie pewne rzeczy utrudniać, zadawać pytania - i to nie tylko te w rodzaju "czy wierzę w Boga?". Na Lednicy odpowiedzi są związane z psychologią tłumu.

Podsumowując, spotkania lednickie są, według mnie, słabym punktem dominikańskiego duszpasterstwa młodych. Wzbudzanie emocji jest proste, ale z tymi rozbudzonymi emocjami młodzi ludzie zostają sami. Prędzej czy później emocje opadają, a oni - a my - zostajemy z ręką w nocniku: co ja tu, do jasnej Anielki, robię?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kocham to miejsce. Byłam tam 5 razy. Teraz niestety dwa lata przerwy - rok temu nie byłam, w tym też nie. Rok temu z powodu sesji, w tym z powodów zdrowotnych. Aż żal i tęsknota ściska...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 08.06.2008 20:56

Pewnie zrobili milion fotek i nie są w stanie ich przerobić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

...i tyle refleksji po tym wydarzeniu? A może coś więcej...?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 08.06.2008 17:11

'Chrzest Polski mnie nie interesuje.
Nie tańczę.
Śpiewam tylko na bani.
Bawię się różnie.
Wierzę w różne rzeczy.'
To z pewnością jest pan szczęśliwym człowiekiem

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nol, powszechnie wiadomym jest, że chrzest Polski był decyzją czysto polityczną, a "szaremu człowiekowi" nie bardzo się taka nagła zmiana wiary podobała - więc była wprowadzana "ogniem i mieczem". Bałwochwalstwo zaś jeszcze dość długo trzymało się na różnych terenach zanim ludność zintegrowała się z nową wiarą. Polska jako kraj przyjęła dobrowolnie chrześcijaństwo rękami swojego władcy, Polska jako ludność zamieszkująca te tereny została przymusowo schrystianizowana.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 08.06.2008 11:46

telewizor nie działa.. :-((

Komentarz został ukrytyrozwiń

przed chrztem było coś takiego jak obrządek słowiański, czyli kompromis pomiędzy chrześcijaństwem a pogaństwem. a chrzest oczywiście, że dla normalnych ludzi był narzucony, brutalnie wręcz.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.06.2008 16:02

Ostatnio natknąłem się na informację, że chrzest Polski nie został przyjęty tylko narzucony. Było coś takiego jak Wielkie Powstanie Słowiańskie 983 r. - zapomniana data.

Komentarz został ukrytyrozwiń

czekam na materiały, Ekipo!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.