Facebook Google+ Twitter

Lednica 2010

Jak co roku tysiące młodych (nie tylko ciałem, ale także duchem) spotkało się na Polach Lednickich pod "rybą". Zaprosił ich dominikanin o. Jan Góra. Młodzi i tym razem nie zawiedli, przybyło ich ponad 80 tysięcy.

Brama III Tysiąclecia - Lednicka Ryba / Fot. A. RopelewskiW sobotę 5 czerwca 2010 roku na Polach Lednickich, koło miejscowości Lednogóra w Wielkopolsce odbyło się Ogólnopolskie Spotkanie Młodych. Tegorocznym tematem spotkania
była "Kobieta - dar i tajemnica".

Duszpasterstwo Akademickie działające przy Klasztorze oo. Dominikanów przygotowuje się do tego wydarzenia niemalże cały rok. Szukając sponsorów, firm, dobrych ludzi, którzy pomogą w realizacji tego duchowego przedsięwzięcia. Jednak tak naprawdę najważniejszą rolę pełnią sami uczestnicy, a było ich w tym roku ponad 80 tysięcy!

Jak co roku mieli Oni przygotować się do Lednicy (jak powszechnie nazywane jest spotkanie wśród młodzieży), m.in. ubierając się na biało czy też pisząc listy do kapłanów. Na uczestników czekały w zamian słoiczki z miodem (dar Karpackiego Związku Pszczelarzy z Małopolski) odnoszące się do "kobiety słodkiej jak miód", jak również nowy tegoroczny śpiewnik lednicki z niezwykłymi pieśniami oraz książka "Eros et iuventus!" Wandy Półtawskiej, a dla zabieganych wersja czytana na płycie CD.
W tym roku żar doskwierał wszystkim uczestnikom spotkania. / Fot. A. Ropelewski
Ojciec Jan Góra co roku chce pokazać jak można wielbić i modlić się do Boga, czy to skacząc ze spadochronem (w tym roku 96 skoczków skoczyło z samolotu wprost na pola Lednickie) czy tańcem (corocznie grupa tancerzy uświetniła swoim tańcem spotkanie) czy najzwyczajniej modląc się (choć nie wiem czy modlitwa w takim miejscu i atmosferze może być zwyczajną).

Atmosfera, jak zawsze, była niezwykła. Może w tym roku więcej było zadumy i spokoju. Wpływ miały na to na pewno ostatnie wydarzenia: katastrofa pod Smoleńskiem i powódź.

Na miejscu spotkałem osoby, których twarze kojarzę z poprzednich spotkań.
- Moja przygoda z Lednicą zaczęła się dość wcześnie. Pierwszy raz przyjechałam na Spotkanie z rodzicami kiedy miałam 9 lat. Od dwóch lat pomagam w jego organizacji i myślę, że tak już pozostanie dopóki tylko starczy mi sił, bo wiem, że to co robię ma sens - mówi Ewa Mikosz, która działa również w Duszpasterstwie Akademickim oo. Dominikanów w Poznaniu. W tym roku śpiewała psalm podczas uroczystej mszy pod Rybą.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.