Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

32896 miejsce

Legalne p2p to tylko pobożna wizja?

Gdy mam ochotę na dobry film, czy muzykę to podłączam się do sieci p2p i go ściągam. Film mi się podobał, więc za niego zapłacę. Jeśli nie, to autor nie dostanie ode mnie złotówki. Wszystko odbywa się legalnie. Czy to tylko pobożna wizja?

Co z tym Web 2.0?


zdjęcie na licencji Creative Commons. Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Na tych samych warunkach 2.0 Polska / Fot. Cezary OstrowskiPrzeciętny użytkownik sieci pisze maile, odwiedza portale, od czasu do czasu udziela się na forach internetowych i robi zakupy. I pewnie robiłby tak dalej, gdyby na jednym ze swoich ulubionych serwisów informacyjnych nie przeczytał artykułu o nowej modzie panującej w sieci – dotyczył on zjawiska, które, co prawda nosi już nazwę, lecz definicji jeszcze nie posiada. Rozpisywano się o sieci drugiej generacji, o sieci którą mieli tworzyć i rozwijać amatorzy ramię w ramię z profesjonalistami. Pisano o rewolucji.

Mniej więcej w tym czasie rozwinęła się blogosfera, serwisy wideo takie jak YouTube, spersonalizowane radia internetowe (last.fm), społecznościowe systemy zakładek i linków (del.icio.us, czy flickr). Każdy z serwisów opatrzony był metką Web 2.0 – nowy, świeży towar. Wydawało się, że sieć ewoluowała o kolejny poziom. Po za tym, z podanych informacji wynikałoby, że większość internautów w dalszym ciągu korzysta z wersji 1.0. A więc, do diabła, wypadałoby „przesiąść” się na to Web 2.0, trzeba być na czasie – pomyśli nasz użytkownik.
Okazało się jednak, że jego ulubiony portal nowej metki jeszcze nie posiada. Pozostało mu więc przetestowanie nowego towaru. Po krótkim researchu zagubiony użytkownik wrócił do czytania dalszych wiadomości. O Web 2.0 szybko zapomniał. Wcale nie było tak, jak to sobie wyobrażał. Dlaczego?

Wystarczy przyjrzeć się blogosferze, a właściwie – jej początkom. Gdy zapanowała moda na prowadzenie dostępnego dla wszystkich pamiętnika - co wydawało się całkiem niezłym sposobem, by zaistnieć w sieci - zaroiło się od blogów. Większość z nich była jednak na miernym poziomie, a naprawdę ciekawie rzeczy ginęły w tłumie roztrzęsionych nastolatków pragnących podzielić się swoimi wrażeniami i poglądami na świat. Internauta przyzwyczajony do tekstów napisanych poprawną polszczyzną i rzetelnych informacji tylko pokiwa ze zdziwieniem głową, po czym zamknie przeglądarkę. Dziś sytuacja wygląda nieco inaczej, dostępne są wygodne wyszukiwarki dzięki którym można oddzielić ziarna od plew.

Rzecz ma się podobnie z YouTubem i jemu podobnymi serwisami. Większość zamieszczanych tam filmów (mam tu na myśli filmy amatorskie – nie teledyski i seriale, których obecność w tym serwisie jest naruszeniem praw autorskich, co z kolei jest osobnym tematem) jest w stylu: „popatrzcie co potrafię”, lub „ależ to śmieszne”. Pojawia się coraz więcej wideoblogów – zamiast mozolnego klepania w klawisze wystarczy ustawić się przed kamerką internetową i wrzucić swoje trzy grosze do śmietnika informacyjnego. Nie brak filmów naprawdę wartościowych, lecz do tych coraz trudniej dotrzeć.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

i (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chcę ściągnąć tzw. legalnie film, który właśnie wyszedł z kina. Czemu nie mogę tego zrobić? Czemu muszę płacić za pośredników? Niech ten film będzie w paczkach rar. Liczba ludzi, która by tak pobrała film byłaby ogromna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

maks222 Przeczytalem i bylem zafascynowany .Bardzo dobry i wizjonerski temat.Mozna by szerzej podyskutowac o przyszlosci tej metody jak i szerokiego upowszechnienia w srod miej zaawansowanych internautow.W sumie bardzo dobre.Mam nadzieje ze bede mogl Cie jeszcze czytac.Powodzenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dziękuję za pozytywne opinie. To najlepsza zachęta, by znów zamieścić coś w wiadomosciach24.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy i dobry artykuł. Plus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

bardzo, bardzo dobry materiał!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawo! Trochę po wierzchu, ale dobrze opisane i na pewno niesie ze sobą pewną wiedzę o Wolnej kulturze, której wielu jeszcze nie odkryło.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert ;) Jedynym produktem, któremu dobrowolnie daję robić się w konia cenowego (1,99 -> 4,99 -> 7,99 -> 9,99 ...) jest National Geographic.
Cała reszta to tylko jedne z niewielu czynników które wyprowadzają mnie nerwowo z równowagi...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cóż za erudycja. Brawo, przeczytałem ze smakiem. Filozofia jest mi bliska. Nie przyznam się że piratuję, ale przyznam się, że dobre, godne, spektakularne filmy oglądam DGRUGI raz w kinie ;) Gratuluję debiutu. Kolejnego dobrego dziś :| Bardzo się cieszę, że "nowe" dużo wnosi ciekawego w portal. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

dobry artykul, ciekawe opisanie zjawiska web 2.0. plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.