Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Społeczeństwo > Legalne piractwo w Ameryce Południowej?

Pozycja materiału w rankingach:

43500 miejsce

Dział: Społeczeństwo

Ocena: 20pkt

Oceń:

Legalne piractwo w Ameryce Południowej?


Oryginalne płyty z muzyką i filmami w Ameryce Południowej? Praktycznie nie istnieją. Takich płyt nikt by tu nie kupował.

 / Fot. Maciej MalachowskiDworzec autobusowy Cumanda w Quito. Przy głównym wejściu rozkłada swój stragan młody Ekwadorczyk. Dokładnie naprzeciwko posterunku policji. Szybko rozbija swój namiocik chroniący przed słońcem i ustawia stół. A co na stole? Płyty CD i DVD. Wszystkie w kolorowych opakowaniach, ale bez ochronnej folii. Bo wszystkie pirackie. Chłopak nie zamierza się z tym kryć. Nawet nie przychodzi mu to do głowy. Z magnetofonu puszcza jakiś skoczny kawałek cumbii – latynoskiego disco-polo. Po chwili ma już pierwszych klientów. Żołnierza i policjanta na służbie. Pierwszy kupuje jedną płytę z muzyką. Drugi wybrzydza, ale w końcu decyduje się na film o Indianie Jonesie. Policjant wybrzydzał, bo musiał zapłacić dwa dolary. A mógł kupić taniej.

 / Fot. Maciej MalachowskiNa Plaza de Armas w Limie są tylko turyści i gołębie. Żadnego handlu. Władze miasta załatwiły ten problem jakiś czas temu, gdy postanowiono, że centrum Limy ma być wizytówką Peru. I jest. Dbają o to mundurowi i tajniacy. Ale im dalej od centrum, tym życie nie jest już tak ograniczane.

W Villa Maria del Triunfo, jednej z najbiedniejszych dzielnic Limy, handel kwitnie w każdym możliwym miejscu. Przy głównej ulicy stoi kilku sprzedawców płyt. Układają je na kartonach, albo wprost na płachtach leżących na ziemi. Krążki można kupić też w „cywilizowanych” warunkach – w boksach hali targowej „San Francisco”. Wszystkie płyty pięknie wyłożone na wystawach. Ruch niezbyt wielki. Za gorąco.

Interes zaczyna się wieczorem. Młoda Peruwianka chce kupić film „Jumper”, ale wątpi, aby płyta dobrze działała. – Nie ma problemu, sprawdzimy – odpowiada sprzedawca, po czym wkłada krążek do odtwarzacza DVD ustawionego na parapecie okna pobliskiej knajpki z chińszczyzną. Płyta działa bez zarzutu. Sprzedawca wyciąga płytę z odtwarzacza i wkłada do etui. Cena? Dwa i pół sola, czyli niecały dolar. Jako bonus na płycie znajdują się dwa inne filmy. Wychodzi po złotówce za jeden.

 / Fot. Maciej Malachowski
Piotr Maciej Małachowski OFFline profil autora

Autor: Piotr Maciej Małachowski

Napisz do autora

Artykuły (52) Galerie (8) Średnia ocen (4.75)

Wiek: 39 | Miejscowość: Lima | Kraj: Peru

O mnie: Jestem twórcą i redaktorem naczelnym portalu o Peru: www.kochamyperu.pl

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 5

Sortuj komentarze:

Mirosława Kasowska 14.12.2008 15:21

Ocena: Ocena pozytywna 75 Ocena negatywna 43

+, bo nie każdy ogląda Cejrowskiego a przynajmniej nie wszystkie odcinki. Tam trzeba się dostosować do godzin nadawania, a tu można sobie poczytać kiedy człowiek ma wolną chwilę. Poza tym lekkie i sprawne pióro.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Sroczyński 13.12.2008 09:28

Ocena: Ocena pozytywna 71 Ocena negatywna 53

Zamiast kupować by ściągali i by nic się nie stało. No, chyba że mają inne prawo niż u nas jeśli o download chodzi;).
Btw: http://prawo.vagla.pl/node/8263

Komentarz został ukrytyrozwiń

Urszula Agata Marczewska 13.12.2008 04:30

Ocena: Ocena pozytywna 62 Ocena negatywna 52

(+), ja nie ogladala Cejrowskiego, wiec dla mnie to ciekawostka :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Barbara Chocianowicz-Markiewicz 12.12.2008 13:14

Ocena: Ocena pozytywna 55 Ocena negatywna 50

+ ciekawy artykuł

Komentarz został ukrytyrozwiń

Natalia Klimczak 12.12.2008 12:10

Ocena: Ocena pozytywna 57 Ocena negatywna 63

Temat doskonale znany widzom programów Cejrowskiego. Skoro żyjesz w Limie i Edynburgu to o czymś nieznanym w Polsce... Mimo wszystko +

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.