Pozycja materiału w rankingach:
Legenda o Paście i postrzyżynach jego syna jest jedną z najstarszych i najlepiej znanych. Niniejszym prezentuje jednak tę historię opowiedzianą własnymi (jako współautor z Anna Walczyk) słowami...
Dawno, dawno temu... Niedaleko kruszwickiego grodu, w którym władzę sprawował książę Popiel, żył ubogi oracz Piast. Z uprawy niewielkiego pola i wyrobu drewnianych kół do wozów, utrzymywał on swą żonę Rzepichę oraz gromadkę zdrowych i wesołych dzieci będących największą radością rodziców. Gdy najstarszy z piastowych synów ukończył siedem lat, zgodnie z prastarym słowiańskim zwyczajem postanowiono wyprawić mu postrzyżyny. Był to czas ważny nie tylko dla chłopca, ale i dla całej wspólnoty, gdyż przejęcie przez ojca głównej opieki nad synem wiązało się z początkiem przygotowania go do roli prawdziwego mężczyzny. Od tej chwili nie wypadało by taki szurek(1), któremu w trakcie owego obrzędu przycięto włosy i nadano nowe imię, chował się za matczyną spódnicą. Przeszedłszy spod opieki białek(2) pod pieczę ojca, winien odtąd pomagać mu w gospodarce, oswajać się z polowaniem a nawet zaznajamiać z bronią. Z tej to szczególnie uroczystej okazji zaprosił kołodziej na święto licznych swoich sąsiadów i krewnych. Nikomu nie żałowano chleba ni mięsa, piwa ni miodu, choć zazwyczaj w tym domu bieda była częstszym gościem niźli dostatek. Wszyscy ucztowali przy wystawionych na podwórze stołach i bawili wokół trzaskającego w niebo iskrami olbrzymiego ogniska. Śpiewy, krzyki i śmiech daleko się niosły po polach...Zobacz także:
Sortuj komentarze:
SANDRA KUBIAK 23.01.2012 17:22
LEGENDA O PIESCIE DAWNO DAWNO ZYŁ POPIEL I PIESC
SANDRA KUBIAK 23.01.2012 17:22
LEGENDA O PIESCIE DAWNO DAWNO ZYŁ POPIEL I PIESC
Autor usunął profil 10.12.2009 16:17
Dziękuję za przypomnienie, bo zaliczam tę legendę do najpiękniejszych, z wszystkimi ówczesnymi obyczajami.
Donald Pottier i jego jet car, czyli... 6 tys. KM. Zobaczcie sami!
(odsłon: +1054)