Facebook Google+ Twitter

Legendarna "Wiera Gran" w Teatrze Kamienica

Sztuka Anny Burzyńskiej opowiada o losach Wiery Gran, polskiej śpiewaczki i aktorki kabaretowej żydowskiego pochodzenia, która musiała walczyć o swoją godność.

Justyna Sieńczyłło (Wiera Gran), Paweł Burczyk / Fot. Rafał Latoszek, Teatr KamienicaSpektakl "Wiera Gran" w reżyserii Barbary Sass to historia polskiej artystki żydowskiego pochodzenia, która występowała na scenach całej Europy - m.in. z Edith Piaf, Charles'em Aznavourem, Jacques'em Brelem. Przed wojną i w czasie okupacji była uważana za gwiazdę wielkiego formatu - miała mocny głos, niezwykły talent i urodę.

Niestety po wojnie została okrzyknięta kolaborantką i unicestwiona za życia. Jej walka z oskarżeniami o współpracę z gestapo była bezskuteczna. Choć sąd oczyścił ją z zarzutów, opinia publiczna była bezwzględna. Musiała uciekać z kraju do kraju, by ostatecznie osiąść we Francji. Tam żyła na granicy ubóstwa, pozbawiona przyjaciół, zaszczuta, z objawami paranoi.

Anna Burzyńska w swojej sztuce dokonuje analizy psychiki artystki, której kariera została złamana przez pomówienia. To spowiedź starszej kobiety, która dzieli się swoimi refleksjami i wspomnieniami z przeszłości. To podróż do nowojorskiej Carnegie Hall, koncertowych sal w Paryżu, Tel Awiwie oraz kawiarni warszawskiego getta Cafe Sztuka, w których niegdyś koncertowała Wiera Gran.

Paweł Burczyk, Justyna Sieńczyłło (Wiera Gran) / Fot. Rafał Latoszek, Teatr KamienicaW rolę tytułowej bohaterki wcieliła się Justyna Sieńczyłło, która była bardzo przekonująca. Świetnie odegrała kobietę złamaną, poddającą się złemu losowi, a jednocześnie z rozrzewnieniem wspominającą czasy swej sławy. Pokazała jej emocje, lęki, a także chwile szczęścia.

Partnerował jej Paweł Burczyk, który wcielił się w kilka postaci - prześladowcę, donosiciela, gestapowca i ubeka, a także polskiego dziennikarza, który pod koniec życia chciał przeprowadzić wywiad z Wierą Gran.

Justyna Sieńczyłło nie tylko znakomicie zagrała swoją bohaterkę, lecz także zaśpiewała piosenki przedwojennej gwiazdy - ich aranżacji dokonał Mariusz Dubrawski. Choć wszystkie piosenki były zaśpiewane prawie jak oryginał, to kilka utworów szczególnie zapadło mi w pamięć. Najbardziej "Trzy listy" Wiery Gran. Bądź zdrów! Wszystko wiem! Nie zobaczysz mnie więcej, jeśli ci ze mną źle. Ten list potem spal, niech nie wpadnie w jej ręce. Spal i zapomnij mnie. Tylko powiedz, dlaczego za tyle, tyle dni? Tylko powiedz, jak mogłeś, jak mogłeś właśnie Ty? Bądź zdrów! Jedno wiedz, nienawidzę goręcej. Niż wpierw kochałam Cię.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.