Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Książki > "Legendy naszej motoryzacji" wciągają

Pozycja materiału w rankingach:

39151 miejsce

Dział: Książki

Ocena: 74pkt

Oceń:

"Legendy naszej motoryzacji" wciągają


Dlaczego mężczyźni tak bardzo pasjonują się samochodami? Co jest w tych czterech kółkach takiego, że dbają o nie i dopieszczają? Kiedyś koleżanka rzekła z przekąsem "Wiesz co, mój Romek to już teraz tak koło mnie nie skacze, jak koło naszego auta."

Aleksander Sowa "Legendy naszej motoryzacji" / Fot. Okładka książkiAch ci mężczyźni. Już od najmłodszych lat samochody ich przyciągają. Ledwo zaczną chodzić, a już się oglądają za autami. Samochodzik - zabawkę do rączki i brrrrr... wyścigi jakieś robią. Później, to tylko modele zmieniają. I w większości już im ta pasja zostaje na całe życie.

Cudze chwalicie, swego nie znacie

Są tacy, którzy interesują się jedynie nowinkami motoryzacyjnymi. Nowy model, ulepszony. Tu coś dodane, tu zmienione. Oglądają, cmokają z zachwytem i w końcu kupują. A potem wsiadają za kierownicę i... gaz do dechy.

Ale nie brakuje również pasjonatów starych pojazdów. I tym razem im poświęcę uwagę w swoim artykule. Bo stare, nie znaczy - złe. Wręcz przeciwnie. Jest godne zainteresowania i poznania.

"Legendy naszej motoryzacji" , to nie pierwsza książka Aleksandra Sowy. Mogę rzec, że jest znawcą tej tematyki. Wydał już kilka książek na temat motoryzacji. Warto przy okazji wspomnieć o takich pozycjach jak: "Fiat 126p. Mały Wielki Samochód", " Jak ulepszyć swojego Fiacika", " Sportowe modyfikacje i tuning malucha", " Jak jeździć oszczędnie" i inne.

Jest o czym czytać w "Legendach". 40 rozdziałów zajmie trochę czasu. Ale nie będzie, to czas stracony. Zwłaszcza dla mężczyzn. Choć muszę przyznać, że nawet ja, kobieta, mająca do czynienia z autem jedynie podczas jazdy (i to jako pasażerka), nie nudziłam się podczas czytania. To było niemożliwe, ponieważ jest ona napisana w bardzo ciekawy sposób. Znalazłam tu kilkadziesiąt historii na temat legend polskiej motoryzacji. I nie tylko dowiedziałam się o samochodach i motocyklach lecz również o różnych prototypach, o silnikach okrętowych, kolejnictwie czy drogownictwie.
Aleksander Sowa "Legendy naszej motoryzacji" / Fot. Okładka książki

Zobacz także:

Ewa Krzysiak OFFline profil autora

Autor: Ewa Krzysiak

Napisz do autora

Artykuły (908) Galerie (230) Średnia ocen (4.09)

Miejscowość: cały kraj | Kraj: Polska

O mnie: Piszę, czytam, obserwuję.Recenzuję książki i spektakle teatralne, przeprowadzam wywiady. Interesuje mnie człowiek,otaczający świat i mnóstwo innych spraw.Jestem w centrum interesujących wydarzeń. ewakrzysiak@interia.pl

Ostatnie artykuły autora:

Zobacz inne materiały


Komentarze: 15

Sortuj komentarze:

Ewa Krzysiak 17.03.2010 17:02

Ocena: Ocena pozytywna 82 Ocena negatywna 82

Nigdy nie jest za późno.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Lutostański 16.03.2010 20:47

Ocena: Ocena pozytywna 85 Ocena negatywna 74

Żałuję, że tak późno zainteresowałem się samochodami i motoryzacją. Może miałem do niej niechęć bo moja mama bardzo chciała bym się autami interesował i w kółko mi o tym tłukła.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 01.03.2010 10:55

Ocena: Ocena pozytywna 95 Ocena negatywna 82

Publikacja wydana została jednocześnie przez wydawnictwa:
e-bookowo (okładka - 1 zdjęcie ) i Dobry eBook (okładka - 2 zdjęcie).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 28.02.2010 11:49

Ocena: Ocena pozytywna 85 Ocena negatywna 73

Ja kusicielka? Skądże znowu, to chyba moje imię tak działa :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 27.02.2010 20:59

Ocena: Ocena pozytywna 95 Ocena negatywna 80

Jak wrócę z któregoś ze zlotów, pokażę galerię i zdziwią się niektórzy, że właśnie odrestaurowane i wypieszczone stare polskie motory mają powodzenie. Oczywiście nie tylko polskie, ale ten rodzaj jest jeszcze w miarę dostępny za, nie aż tak wielkie pieniądze, a reszta to już pomysłowość właściciela, czy zachowa pierwotny wygląd, czy podda go tuningowi. Także nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że " Cudze chwalicie, swego nie znacie" oczywiście w przypadku motocykli :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lesław Adamczyk 27.02.2010 20:08

Ocena: Ocena pozytywna 95 Ocena negatywna 78

Kto ją wydał?Pozdrawiam i po tym tekście zamierzam ją kupić, sympatyczna kusicielko.Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukasz Mic 26.02.2010 18:15

Ocena: Ocena pozytywna 85 Ocena negatywna 86

Kilka lat jeździłem "kredensem", później Fiatem 126p, który przeszedł niemalże gruntowny tuning. Zabrakło chyba tylko Turbinki Kowalskiego ;))) Teraz jeżdżę Imprezą 2.5 WRX STi 280 KM ;P Jednak sentyment pozostał. Ciekawa recenzja, myślę, że się zainteresuję tą książką. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mirek Suchodolski 26.02.2010 16:47

Ocena: Ocena pozytywna 114 Ocena negatywna 87

Zaczynałem od Warszawy, od dziecka mam kroplę benzyny we krwi, w szkole mechanika, a w wojsku Transporter Opancerzony.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 26.02.2010 15:55

Ocena: Ocena pozytywna 97 Ocena negatywna 80

Mateuszu, wiosna idzie; czas zacząć wyciągać swoje maszyny :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Krzak 26.02.2010 13:23

Ocena: Ocena pozytywna 85 Ocena negatywna 76

Książka na pewno interesująca, ale to nie moja bajka./5/

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.