Facebook Google+ Twitter

Legia chce porozumienia z kibicami

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2012-12-18 16:23

Nowy prezes Legii Warszawa, Bogusław Leśnodorski, w jednym ze swoich pierwszych wywiadów zapewnił, że chce porozumienia z kibicami, będącymi obecnie w konflikcie z włodarzami klubu.

 / Fot. Piotr Galas/W24Przypomnijmy, że Stowarzyszenie Kibiców Legii Warszawa nadal bojkotuje spotkania na Łazienkowskiej. Jest to protest przeciwko decyzjom Wojewody Mazowieckiego oraz działaniom klubu, który według fanów mocno utrudnia im prowadzenie dopingu.

"Chcę, by na Żylecie znowu było głośno i kolorowo, ale tego musi chcieć również druga strona. Podstawą wszystkich umów jest dotrzymywanie słowa. A z 7,5 tysiąca kibiców na Żylecie ponad sześć jest fajnych i ich doping to jedna z największych wartości klubu. Jeśli chcą stać w przejściach, niech stoją. Race? OK, ale nie wyobrażam sobie, by rzucali je w pole karne albo odpalali na boisku petardy hukowe. Będę chciał się spotkać i porozmawiać" - powiedział serwisowi sport.pl nowy prezes, Bogusław Leśnodorski.

Taka wypowiedź osoby rządzącej Legią jest na pewno pewnym światełkiem w tunelu do zażegnania bojkotu. Na razie po tych wypowiedziach fani Legii są ostrożni w popadaniu w hurraoptymizm, przypominając jednocześnie, że wcześniejszy prezes, Leszek Miklas, również tuż po objęciu stanowiska wypowiadał się o kibicach pozytywnie, a w późniejszym okresie nastąpiła wielka wojna na linii klub-kibice, która z przerwami trwa do dzisiaj. Jednak wielu fanów i tak docenia słowa Bogusława Leśnodorskiego, widząc w nim osobę, mogącą zmienić obecnie panujący impas w rozmowach oraz prezesa, który sprawi, że Żyleta będzie znowu mogła tworzyć niesamowite spektakle na trybunach. Wszyscy maja taką nadzieję, tym bardziej, że jak nie ukrywa nowy prezes, sam w młodości był częstym bywalcem na trybunie najbardziej fanatycznych kibiców.

Ostatni raz doping z wypełnioną "Żyletą" miał miejsce podczas październikowego spotkania z Polonią Warszawa. Podczas tego meczu doszło do starcia kibiców z ochroną, która chciała udrożnić przejścia ewakuacyjne. Kibice jednak mieli wiele pretensji do działaczy o zabezpieczenie tego spotkania oraz do ochrony za nieadekwatne do sytuacji użycie gazu. Po tym wydarzeniu wojewoda mazowiecki zamknął całą trybunę, ale nawet po jej otwarciu była ona zazwyczaj pusta, ponieważ SKLW ogłosiło bojkot, który skutkował brakiem zorganizowanego dopingu.

Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.