Facebook Google+ Twitter

Legia i Polonia szukają wzmocnień

Obie warszawskie drużyny - Legia i Polonia otwarcie zapowiadają aktywną obecność w zimowym okienku transferowym. Trener Czarnych Koszul - Paweł Janas przedstawia swoją listę życzeń, a włodarze Wojskowych za cel nr 1 stawiają sobie sprowadzenie do klubu napastnika.

LEGIA WARSZAWA

Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 2.0 / Fot. wikipedia.org/ MarcinDziałacze Legii już latem zdominowali polski rynek transferowy. Chcąc stworzyć zupełnie nową drużynę, zażegnano konflikt z kibicami, zmodernizowano stadion i... wydano mnóstwo pieniędzy na nowych graczy. Sęk w tym, że wśród wielu letnich wzmocnień tylko dwaj mają miejsce w podstawowym składzie warszawskiej drużyny od początku sezonu. Są to nowy kapitan, Chorwat Ivica Vrdoljak i Portugalczyk Manu. Ostatnio coraz częściej pojawia się też młody Michał Kucharczyk, sprowadzony ze Świtu Nowy Dwór. Zawodnik ten jest ostatnio bez formy i dodatkowo nabawił się kontuzji na ostatnim zgrupowaniu młodzieżówki. W tej sytuacji trener Maciej Skorża ma skorzystać z usług Brazylijczyka Bruno Mezengi, wypożyczonego z Flamengo Rio de Janeiro.

Snajper ten miał stać się najlepszym zawodnikiem Legii. I mimo, że był długo chwalony przez media i przez swojego menedżera Mariusza Piekarskiego, okazał się marnym wzmocnieniem. W dotychczasowych 13 meczach ekstraklasy był głównie zmiennikiem i strzelił zaledwie dwa gole. Rewelacją nie jest, ale pokazał się w kilku meczach z naprawdę ciekawej strony.

"To dla mnie bardzo ważny zawodnik, dobrze sprawdza się w roli dżokera. Muszę dać mu zagrać w pełnym wymiarze czasowym" - ocenia Mezengę Maciej Skorża, cytowany przez serwis wp.pl. Media uważają, że trener da ma szansę zagrania pełnych 90 minut w najbliższych ligowych meczach. Przed przerwą zimową Legia rozegra jeszcze trzy takowe, głównie ze słabymi rywalami. Czy Brazylijczyk wykorzysta swoją szansę?

Coraz częściej pojawiają się w mediach pytania o przyszłość wypożyczonego z ligi brazylijskiej młodego napastnika. Do tej pory Legia wyłożyła tylko 200 tysięcy dolarów, ale jeśli będzie chciało go wykupić, to cena wyniesie milion dolarów. Działacze stołecznego zespołu mogą nie chcieć wykładać takich pieniędzy za zaledwie poprawnie grającego zawodnika. Ale wtedy pojawia się pytanie - kto będzie następcą Mezengi na Łazienkowskiej?

Włodarze Legii wprost informują, że zimowym celem transferowym nr 1 jest właśnie napastnik. Marek Jóźwiak, dyrektor ds. rozwoju sportowego warszawskiej drużyny, że na wielkie nazwiska nie ma co liczyć. Wczoraj powiedział już dziennikowi "Polska The Times", że na Łazienkowską z całą pewnością nie powróci Dawid Janczyk, który nie jest napastnikiem, którego szukają. Wiadomo jednak, że Legia nie ma szczęścia do bramkostrzelnych napastników.

Wciąż nie zakończyła się też sprawa ewentualnego przejścia do Legii obrońcy Lecha Poznań - Manuela Arboledy. Warszawski klub oficjalnie zapowiada, że chce pozyskać tego piłkarza. Sam Arboleda zapowiada jednak, że najpierw musi się rozmówić z obecnym pracodawcą, bo za plecami Kolejorza nic nie chce robić. A włodarze Lecha zaproponowali zawodnikowi nową umowę. Dużo lepszą ponoć, bo pierwszą piłkarz odrzucił. "Jeśli Legia czy inny klub zadzwoni, skieruję ich do działaczy mojego klubu. Dopiero gdyby z Lechem nie wyszło, pomyślę o Legii lub wyjeździe za granicę" - tłumaczy Manuel Arboleda na łamach Super Expressu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Jeśli chodzi zaś o inne pytania jakie się pojawiły w ostatnim czasie, a propos obu klubów, to nie wiadomo czy w Legii nadal pracował będzie Marek Jóźwiak, podobno zastąpić go ma Jacek Bednarz. Z kolei w Polonii na pewno mocno spadły notowania trenera Janasa...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.