Facebook Google+ Twitter

Legia na kolanach, Śląsk wygrywa

  • Źródło: Ekstraklasa.net
  • Data dodania: 2010-08-13 22:34

W Warszawie Polonia rozbiła w derbach stolicy Legię aż 3:0! W drugim piątkowym spotkaniu Cracovia uległa u siebie ekipie Śląska Wrocław 2:3.

Ligowe derby Warszawy. Zawodnik Polonii Daniel Gołębiewski walczy o piłkę z Jakubem Wawrzyniakiem z Legii podczas meczu polskiej ekstraklasy. / Fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Polonia rządzi w stolicy


Pierwsza połowa zakończyła się bez bramek. Chwilami gra obu drużyn mogła się podobać. Po nudnym początku, mecz nabrał kolorów, lecz na stadionie Polonii brakowało tego, co jest solą piłki - bramek. Ci, którzy liczyli na coś więcej w drugiej odsłonie meczu na pewno nie czuli się rozczarowani.

Już pierwsza minuta drugiej odsłony przyniosła bramkę dla gospodarzy. Będąc w znacznej odległości od bramki Bruno uderzył piłkę precyzyjnie obok prawego słupka bramki strzeżonej przez Antalovic'a.

Na niespełna kwadrans przed końcem na 2:0 podwyższył Ebi Smolarek, który strzałem głową dopełnił formalności. Pięć minut później Adrian Mierzejewski bezlitośnie wykończył kontrę Czarnych Koszu.

W Krakowie wygrali goście


Mało kto spodziewał się chyba tak ciekawego spotkania w Krakowie. Dużo otwartej, ale i kombinacyjnej gry z obu stron. Bardzo dobrze prezentują się debiutanci w obu drużynach. Radomski i Ntibazonkiza z Cracovii oraz Diaz i Sobota ze Śląska.

Trzy bramki padły między 10, a 15, minutą spotkania. Najpierw gości na prowadzenie wyniósł Sotirovic. Chwila nieuwagi Cracovii w defensywnie, Szeliga straci piłkę przed polem karnym na rzecz Sotirovica, a ten bez zastanowienia uderzył z dystansu. Chwilę później szczęśliwe wyrownanie. Z lewej strony boiska piłkę w pole karne dogrywał Sasin, a tam interweniujący wślizgiem Fojut wpakował ją do własnej bramki.

Nie minęły trzy minuty, a po rzucie rożnym piłka trafiła do Polczaka, który nożycami trafia do bramki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Rewelacyjne spotkanie w wykonaniu piłkarzy Polonii. Piątek i Mierzejewski zagrali świetny mecz. Nie rozumiem dlaczego w pierwszym składzie Legii zagrał Cabral, a dopiero po przerwie pojawił się Iwański, tak naprawdę wówczas Legia zaczęła grać ofensywniej. Dodatkowo zszedł Rybus, któremu chyba jako jednemu z niewielu piłkarzy Legii chciało się chcieć. Niestety, ale wniosek nasuwa się podobny, jak w przypadku Lecha - stadion piękny - zespół...mniej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polonia rządzi w stolicy !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.