Facebook Google+ Twitter

Legia rozbija Śląsk w hicie 19. kolejki. Pierwszy gol padł już w 35. sekundzie!

W hicie 19. kolejki Legia prowadzi już 4:0. Pierwszego gola strzelił już w 35. sekundzie meczu Janusz Gol. Ślązacy grali w dziesiątkę od 34. minuty.

 / Fot. PAP/Maciej KulczyńskiMecz był debiutem w Legii sprowadzonego ze Sportingu Gijon Nacho Novo i wychowanka Legii Bartosza Żurka.

Pierwsze trafienie padło po błędzie Pietrasiaka, któremu piłka odbiła się od nóg wprost do Janusza Gola. Pomocnik Legii, długo się nie zastanawiając, strzelił mocno obok interweniującego Kelemana i dał prowadzenie stołecznym "Wojskowym". Całe to spotkanie można porównać do walki bokserskiej o mistrzostwo świata WBC na otwarcie stadionu we Wrocławiu. Tomasz Adamek już w pierwszej rundzie otrzymał mocny cios, po którym się zachwiał, ale mimo to utrzymał na nogach. Później było już tylko punktowanie przeciwnika i to w obu przypadkach - meczu i walki.

O ile można powiedzieć, że inicjatywa do 12. minuty meczu należała do Śląska i to gracze w zielonych koszulkach byli bliżsi wyrównania, o tyle po drugim golu dla Legii mecz stał się jednostronny. W 13. minucie Novo otrzymał podanie z rzutu rożnego i długo się nie zastanawiając, uderzył sprzed pola karnego na bramkę Kelemana. Golkiper Śląska sparował piłkę przed siebie, a w stworzonym pod bramką zamieszaniu Gola zdobył... Janusz Gol.

W połowie, która nie mogła się lepiej ułożyć dla podopiecznych Macieja Skorży pełną dominację przejęła Legia, czego dopełnieniem była czerwona kartka dla Pietrasiaka za faul na wychodzącym na czystą pozycję Ljuboji. Do piłki podszedł sam poszkodowany i strzałem z 35 metrów posłał piłkę w samo okienko. Gol klasy światowej!

Przewaga w drugiej linii natychmiast wpłynęła na grę legionistów, którzy stworzyli jeszcze trzy doskonałe okazje, ale Kelemen fenomenalnie bronił w sytuacjach "sam na sam" uderzenia Novo i Kucharczyka. Warte odnotowania jest to, że już w 39. minucie meczu, Orest Lenczyk zaczął myśleć o wyniku, wprowadzając w miejsce słabo spisującego się Dalibora Stevanovicia, ofensywnie usposobionego Johana Voskampa. Jak się później okazało, ze słabym skutkiem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

kibic Legii Warszawa
  • kibic Legii Warszawa
  • 26.02.2012 16:30

Lagia pany.Gratuluję świetnego już wyniku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.