Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

91275 miejsce

Legia - Steaua: dogonić marzenia

90 minut dzieli mistrzów Polski od upragnionej i od dawna nieosiągalnej Ligi Mistrzów. - Nie wystarczy nam samo zaangażowanie, musimy grać piłką - przestrzega trener Jan Urban.

 / Fot. EPA/ROBERT GHEMENTNie ma odrobiny przesady w tym już wytartym, często nadużywanym, górnolotnym stwierdzeniu, że stawką jest dobro całej polskiej piłki. Przez 16 lat sztuka przekroczenia progu niemożności nie udała się Widzewowi (w drugim podejściu), któremu nie pozostawiła złudzeń wybitnie wymagająca wówczas Parma. ŁKS trafił na podążający za pierwszym tytułem w LM Manchester Utd. Beckham, Sheringham, Cole i York przespacerowali się po awans. Wisła siedmiokrotnie pukała do bram piłkarskiego raju. Dwa razy na jej drodze stanęła Barcelona, raz Real. Na stadionie olimpijskim w Atenach jeszcze 12 minut przed końcem poczuła powiew wielkiego piłki. Ulotny powiew. Podobne nadzieje rozbudził gol Cezarego Wilka na trzy minuty przed końcem rewanżowego meczu z APOEL-em, ale znowu skończyło się na niczym. O epizodycznych przygodach Zagłębia Lubin, Lecha Poznań i Śląsk Wrocław nie ma co wspominać. Legia w swoim poprzednim podejściu ustąpiła przed prężniejącym Szachtarem Donieck.

Techniczne przygotowania do meczu dwudziestolecia, jak określa się drugą odsłonę konfrontacji ze Steauą, zaczęły się już godzinę po sobotniej porażce z Lechią. Zdemontowano tablice reklamujące sponsora stadionu między kondygnacjami trybun. Ławki rezerwowe, na co dzień oklejone reklamami partnerów klubu, udekorowano w charakterystyczne granatowe barwy Ligi Mistrzów. Przygotowane są specjalne ścianki, na tle których będą przeprowadzane wywiady. Gdyby któraś ze stacji telewizyjnych zdecydowała się na rozmowę w jakiejkolwiek innej otoczce, klub zostałby potężnie ukarany finansowo. Ekipa delegatów UEFA przez większość poniedziałku nadzorowała rozmieszczenie kamer i detale organizacyjne. Wóz transmisyjny TVP przyjechał na Łazienkowską już popołudniu. Wyjątkowo wcześnie, bo przy okazji zwykłych meczów dociera dopiero w dzień meczowy, ale ten do takich się nie zalicza. Standardy transmisji narzucone Lidze Mistrzów są najwyższe na świecie, wymagają montażu dodatkowych instalacji dla kamer.

Blisko, a jak daleko

Co powiedziała o sobie Steaua pierwszym meczem? Że jest lepsza z piłką niż bez niej, lepsza na skrzydłach niż w środku, lepsza na ziemi niż w powietrzu. Najmocniejszymi punktami gości są boczni pomocni Popa i Tanase, którzy wkręcali w ziemię już nie takich obrońców jak Łukasz Broź i Jakub Wawrzyniak. Stoper Vlad Chiricheș po powrocie z Warszawy wsiada w samolot do Londynu. Tottenham wyłożył za niego 12 mln euro i - o czym się spekuluje - mógł zabronić mu wystąpić z Legią. Działacze mistrzów Rumunii oficjalnie je dementują.

W Bukareszcie Steaua napierała przez pierwsze pół godziny, po czym jednak opadła z sił. Waleczność i przygotowanie fizyczne powinny być atutem gospodarzy. Największym problemem - zagranie na równym poziomie przez 90 minut. Legia bardzo długo wchodzi w mecz, a jutro na naprawianie błędów może nie starczyć czasu. - Z TNS byliśmy faworytem, z Molde szanse oceniałem 50 na 50, ale nie wybaczono by nam braku awansu. Przed meczem ze Steauą uważałem, że to ona ma więcej atutów - mówił Jan Urban, który zachęca swoich piłkarzy do odważnej gry. Wbrew pozorom, wielkiego wyboru kadrowego nie ma. Jedynym znakiem zapytania jest obsada prawej strony obrony. Jeśli Bartosz Bereszyński będzie w pełni sił (trenuje już na pełnych obrotach). Helio Pinto, sprowadzony właśnie na meczem takiej rangi jak ten, zawodzi na całej linii. Unika odpowiedzialności za prowadzenie gry, nie pokazuje się do gry. Po Danielu Łukasiku widać miesięczną przerwę w grze. Marko Suler na niedzielnym treningu doznał lekkiego urazu, wczoraj truchtał dookoła boiska.

- O takich meczach się śni. Nie pozwolimy na to, żeby Steaua nas zdominowała - zapowiada Marek Saganowski. Na trybunach zasiądzie około 23 tys. widzów. Część audytorium, która miała już wykupione bilety na tzw. Żyletę, usiądzie na trybunie południowej.

Wystarczy zachować czyste konto, żeby hymn Ligi Mistrzów usłyszeć już jako pełnoprawny członek klubowej elity.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Proszę,tylko bez jaj,jak wygra Legia to staniemy się piłkarską potęgą.????

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.