Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

152202 miejsce

Legia "tylko" zremisowała z Lechem Poznań

W szlagierowym spotkaniu, Legia Warszawa zremisowała u siebie na boisku z Lechem Poznań 1:1 (1:0). Zdobywcami bramek zostali Takesure Chinyama i Robert Lewandowski. Po tym rewanżu poznaniacy obejmują 3. pozycję w ligowej tabeli, zaś Legia wraca na fotel lidera Ekstraklasy.

Sławomir Peszko z Lecha / Fot. PAP/Leszek SzymańskiŚmiało można powiedzieć, że sobotni mecz przy ulicy Łazienkowskiej w Warszawie to polskie derby. W spotkaniu nie zagrał kontuzjowany Grzegorz Wojtkowiak i Hernan Rengifo z Lecha Poznań. Z Legią nie wystąpił również Tomasz Jarzębowski, Marcin Komorowski i Sebastian Szałachowski. Obie drużyny w meczu walczyły wyłącznie o jedno - o fotel lidera ekstraklasy.

Ciekawostką jest, iż „Kolejorz” rozegrał z warszawską drużyną aż 91 ligowych spotkań. 38 razy mocniejsza była Legia, Lech przegrał 27 meczów, zaś remisów padło 26.

Podopieczni Franciszka Smudy przed zawodami obawiali się w Takesure'a Chinyamy z Zimbabwe. Czołowy piłkarz „Kolejorza”, Semir Stilić w wypowiedzi dla serwisu legia.com powiedział, iż szczególnie dobrze gra Chinyama i to właśnie jego będą się obawiać. Podopieczni Jana Urbana bali się natomiast Roberta Lewandowskiego i Semira Stilića. Jednym minusem jest to, że w drużynie gości nie zagrał Hernan Rengifo, który wspaniale współpracuje z Lewandowskim.

Legia i Lech dzieli się punktami

Początek spotkania ewidentnie należał do gospodarzy. Od pierwszych minut zaczęli ostro atakować. Już w 10. minucie Roger Guerreiro wykonywał rzut z autu. Przy bramce znalazł się Takesure Chinyama, który doskonale wykorzystał podanie kolegi i w piękny sposób zdobył z główki swojego pierwszego gola. Lech wcale nie istniał. W 20 minucie Legia mogła prowadzić nawet 3:0, lecz albo "Kolejorza" ratował Krzysztof Kotorowski albo niecelnie strzelali podopieczni Jana Urbana. Do końca pierwszej połowy nic już się nie zmieniło. Goście nie potrafili stworzyć groźnych akcji pod bramką rywala.Robert Lewandowski (L) przyjmuje gratulacje od Rafała Murawskiego po strzeleniu dla Lecha wyrównującej bramki podczas meczu piłkarskiej Ekstraklasy / Fot. PAP/Leszek Szymański

Druga odsłona meczu to zamiana rolami obydwu drużyn. Lech Poznań nacierał na bramkę gospodarzy, a legioniści musieli się natomiast bronić. W dobrej sytuacji znalazł się Guerreiro, lecz Kotorowski był nie do przebicia. W 64. minucie Semir Stlilić bardzo groźnie uderzył w światło bramki, ale Jan Mucha na szczęście wybił futbolówkę nad bramkę. Do remisu doprowadził Robert Lewandowski, który w 75. minucie po podaniu Bartosza Bosackiego pokonał bramkarza Legii. Im krócej do końcowego gwizdka sędziego, tym goście jeszcze lepiej grali. W doliczonym czasie gry podopieczni "Franza" mogli nawet wygrać, lecz Semir Stilić dobrze nie wymierzył piłki.

Legia Warszawa - Lech Poznań 1:1 (1:0)
Bramki: Takesure Chinyama (10 min.) - Robert Lewandowski (75 min.)
Sędzia: Paweł Gil (Lublin).
Widzów: 5 tysięcy.
Żółte kartki: Maciej Iwański - Sławomir Peszko.

Składy:
Legia Warszawa: Jan Mucha - Jakub Rzeźniczak, Dickson Choto, Inaki Astiz, Tomasz Kiełbowicz - Piotr Giza, Roger Guerreiro, Ariel Borysiuk (68. Miroslav Radović), Maciej Iwański (81. Kamil Majkowski), Maciej Rybus - Takesure Chinyama.

Lech Poznań: Krzysztof Kotorowski - Marcin Kikut, Manuel Arboleda, Bartosz Bosacki, Ivan Djurdjević - Sławomir Peszko (90+1. Cueto Anderson), Semir Stilić, Rafał Murawski, Tomasz Bandrowski, Dimitrije Injac (64. Jakub Wilk) - Robert Lewandowski.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

widać że autor jest kibicem Legii.
W Legii jeszcze Grzelaka zabrakło

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze, że konflikt się kończy, a szkoda że poziom był bardzo niski...dużo strat, mało akcji, tempo powolne... a przecież poziom naszej ligi wzrasta..

Trzeba mieć nadzieję, że mecz Wisły z Legią będzie dobrym widowiskiem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze, że konflikt na L się kończy :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.