Facebook Google+ Twitter

Legia w pogoni za Europą - nie tylko na boisku

Przy Łazienkowskiej, minione 12 miesięcy okazały się sukcesem pod każdym względem - organizacyjnym, sportowym i biznesowym. Właśnie w tej kolejności.

Trener Maciej Skorża / Fot. Roger Gorączniak, CC3.0Nie jest odkrywczym stwierdzenie, że jakość zespołu to pochodna jakości zarządzania nim, a całość przykrywa sprawna otoczka marketingowa sprzedająca emocje i poczucie utożsamiania z klubem. Dziś, równie często jak w tabelę zagląda się w bilans przychodów i rozchodów. Piłka nożna, jak powiedział współwłaściciel zespołu Mariusz Walter w wywiadzie dla nSport, to "biznes wyjęty spod wszystkich praw biznesowych i zewnętrznych zagrożeń".

W bieżącym sezonie, po raz pierwsze od przejęcia Legii przez holding ITI w 2004 r., klub zarabia sam na siebie. Budżet sięgający 80 mln złotych jest nieosiągalny dla innych polskich zespołów, choć nagromadzone przez lata zadłużenie wobec medialnego giganta sięga blisko 200 mln złotych. Połączenie platformy cyfrowej z dotychczasowym konkurentem i plany sprzedaży TVN-u uwiarygadniają pogłoski o złej kondycji finansowej ITI, ale o pozbyciu się udziałów w Legii, o czym spekulowały media, na razie nie ma mowy.

Nowy stadion, nowe możliwości
Przełomem dla klubu było otwarcie nowego stadionu. 31 tysięcy zadaszonych miejsc, świetna widoczność, bliskość murawy stwarzają atmosferę prawdziwego piłkarskiego widowiska. Wyrobiono 130 tys. kart kibica. Choć największą frekwencją cieszy się gromadząca najbardziej radykalnych sympatyków "Żyleta" (ok. 8 tys. na każdym meczu), największe dochody generuje trybuna zachodnia, oddana do użytku w maju, przeznaczona głównie dla klientów z głęboką kieszenią. Do tej pory wykupiono 70 proc. lóż biznesowych, z których najdroższa kosztuje 350 tys. zł za rok. Wynajmującymi są m.in. sponsorzy: Adidas, Action, a także firmy niezwiązane z klubem, jak PricewaterHouseCoopers czy Dom Develpment. Do ich dyspozycji oddano elegancko wyposażony, wydzielony pokój, z którego mogą oglądać mecz siedząc na skórzanej kanapie, delektując się nadziewanym indykiem i popijając wino. Catering zapewnia jedna z najbardziej renomowanych warszawskich restauracji.

Z dużym zainteresowaniem spotkała się również propozycja dla VIP-ów, czyli Silver i Gold Club. Pakiet na cały sezon kosztuje odpowiednio 10 i 15 tys. zł. Specjalną ofertę przygotowano również na fazę grupową Ligi Europy. Bywanie przy Łazienkowskiej powoli staje się w Warszawie modą, nawet wśród osób nie śledzących na co dzień wydarzeń ze świata sportu.

Poza dniami meczowymi trybuna zachodnia pełni rolę quasi-biurowca, w którym można zorganizować konferencję (np. w skyboxie- z panoramą na stadion i murawę), a także bankiety na kilkaset osób. Jeśli organizator zażyczy sobie bardziej kameralnej imprezy, wtedy w ciągu kilku godzin sala dzielona jest na sześć kameralnych pomieszczeń.

Kilka miesięcy po zamontowaniu ostatniego krzesełka klub pozyskał marketingowego partnera dla stadionu, który został ochrzczony jako Pepsi Arena. Amerykański koncern wpłaca z tego tytułu do klubowej kasy 9 mln zł,. Przychodzących na Łazienkowską witają neonowe loga w rogach obiektu, a wewnątrz, między kondygnacjami trybun, przyklejono pas reklamowy, na prośbę kibiców umieszczony na białym tle.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.