Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

91446 miejsce

Legia Warszawa nie zagra w Lidze Mistrzów. Tylko remis ze Steauą

Legia Warszawa zremisowała ze Steauą Bukareszt w spotkaniu rewanżowym IV rundy eliminacji Ligi Mistrzów 2:2. Wynik dwumeczu jest remisowy 3:3, ale to Rumunii zagrają w fazie grupowej europejskiego czempionatu.

Legioniści po przegranym meczu ze Steauą / Fot. Piotr Galas/W24Legia Warszawa po 18 latach mogła wrócić na salony europejskiej piłki. Marzenia stołecznych o awansie przekreśliły dwa fatalne błędy popełnione w pierwszych dziesięciu minutach meczu, które bezwzględnie wykorzystali przyjezdni. Choć gospodarze do końca spotkania nie złożyli broni i próbowali atakować, wyniku gwarantującego grę w fazie grupowej Ligi Mistrzów nie wywalczyli.

"Stołeczni" zaczęli odważnie. Od pierwszych minut próbowali atakować. Szybko jednak, bo już w 7. minucie spotkania zostali skarceni utratą bramki. Dominik Furman popełnił błąd we własnym polu karnym. Nicolae Stanciu uderzył z ostrego kąta i było 1:0. Chwilę później Federico Piovaccari podwyższył prowadzenie gości i niemal pogrzebał nadzieje Polaków na korzystny wynik.

Kiedy wydawało się, że marzenia o Lidze Mistrzów przepadły, do bramki Steauy trafił Michał Kucharczyk, który dobijał uderzenie Jakuba Koseckiego. Sędzia dopatrzył się spalonego i gola ostatecznie nie uznał. W 27. minucie spotkania nadzieje w serca "stołecznych" wlał Miroslav Radović, który głową posłał piłkę do bramki, dając Legii kontaktowego gola.

Tempo gry spadło. Dopiero w końcówce Legia znów próbowała zaatakować, popełniając nieco błędów w środku pola i zostawiając miejsce piłkarzom gości na przeprowadzenie groźnych kontr. Wynik do przerwy się nie zmienił. Legia przegrywała 1:2.

W drugiej odsłonie meczu piłkarze "stołecznych" powoli konstruowali akcje ofensywne. Steaua zeszła do defensywy, pilnując korzystnego dla niej wyniku i licząc na swoje szanse z kontrataków. W 61. minucie na dwudziestym metrze faulowany był Kosecki. Do wykonania rzutu wolnego podszedł Furman. Zawodnik Legii zamiast dośrodkowywać piłkę w pole karne, wycofał ją do Koseckiego, który uderzał bardzo niecelnie. Chwilę później trener Jan Urban zdecydował się na pierwszą zmianę. Kucharczyka zmienił Henrik Ojamaa, lecz roszada ta nie wpłynęła znacząco na jakość gry gospodarzy.

W 72. minucie piłkę do bramki Steauy posłał Marek Saganowski. Piłkarz Legii był jednak na spalonym i gol nie został uznany. Legia, która w zwyczaju miała grać lepiej drugie połowy, tym razem zaczęła grać tak, jakby całkowicie zeszło z niej powietrze. Coraz częściej do piłki dochodzili piłkarze przyjezdnych. Legioniści ostatnie dziesięć minut meczu zagrali w pełni pogodzeni z wynikiem i jedynie ratowali się przed utratą kolejnej bramki.

W doliczonym czasie gry, w niemal ostatniej akcji piłkę do bramki Cipriana Tatarusanu posłał Jakub Rzeźniczak. Tuż po wznowieniu gry ze środka boiska sędzia odgwizdał koniec meczu.

Po 17 latach nieobecności polskich klubów w Lidze Mistrzów, po raz kolejny wrota mistrzowskich rozgrywek dla polskich klubów się zamknęły. Kolejna szansa już za rok. Legii pozostała na otarcie łez walka w fazie grupowej Ligi Europejskiej.

Legia Warszawa - Steaua Bukareszt 2:2 (1:2) wynik dwumeczu (3:3)

Bramki: Radović (27.), Rzeźniczak (90.+3) - Stanciu (7.), Piovaccari (9.)

Kartki: Rzeźniczak, Kuciak, Iancu - Filip, Georgievski, Stanciu, Bourceanu

Legia: Kuciak - Bereszyński, Rzeźniczak, Dossa Junior, Wawrzyniak - Vrdoljak, Furman (75. Żyro) - Kucharczyk (63. Ojamaa), Radović, Kosecki - Saganowski (79. Mikita)

Steaua: Tatarusanu - Gergievski, Szukała, Gardos, Latovlevici - Bourceanu, Filip - Popa, Stanciu (59. Cristea), Tanase (72. Tatu) - Piovaccari (89. Iancu)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.