Facebook Google+ Twitter

Legia - Widzew 1:0. Piłkarze wygwizdani po meczu

Legia Warszawa zakończyła fatalną serię sześciu spotkań w lidze bez zwycięstwa. Jednak styl w jakim piłkarze odnieśli ten sukces sprawił, że zawodnicy obu drużyn byli żegnani przez kibiców gwizdami i wyzwiskami.

 / Fot. PAPPiłkarze obu drużyn zaczęli to spotkanie bardzo spokojnie, ostrożnie grając w defensywie, z czasem aż nadto zachowawczo.

Dopiero w 38. minucie meczu, legioniści jako pierwsi przeprowadzili składną akcję ofensywną. Po ładnym dryblingu Manu ograł dwóch obrońców i wpadł w pole karne. Niestety skrzydłowy Legii zamiast oddać strzał na bramkę, przełożył piłkę na prawą nogę i podał do Macieja Rybusa, który nie zdołał przyjąć futbolówki i dobrze zapowiadająca się akcja nie zakończyła się nawet strzałem na bramkę.

Schodzących na przerwę zawodników po raz pierwszy w tym sezonie pożegnały głośne gwizdy i wyzwiska kibiców, sfrustrowanych brakiem zaangażowania i niemocą strzelecką podopiecznych Macieja Skorży. Przekleństwa były również wykrzykiwane pod adresem Bogusława Błędowskiego - Dyrektora ds. Bezpieczeństwa, a już po przerwie także na konto Marka Jóźwiaka i Mariusza Waltera. Warto dodać, że w przerwie meczu na telebimach prezentowano akcje Messiego, Drogby i Wayne'a Rooney'a. Na trybunach nie brakowało zgryźliwych komentarzy również i pod tym adresem.

Czytaj także: Legia Warszawa szuka i eliminuje chuliganów

W przerwie meczu, boisko opuścił chyba najlepszy do tego momentu piłkarz Legii - Dickson Choto. W jego miejsce pojawił się Marcin Komorowski.

W drugiej połowie legioniści zaatakowali bramkę Widzewa Łódź ze zdwojoną siłą. Pięć minut po wznowieniu gry Maciej Rybus oddał pierwszy celny strzał na bramkę w tym meczu. Po bardzo słabym uderzeniu z rzutu wolnego futbolówkę wyłapał jednak Maciej Mielcarz. Sześć minut później przed doskonałą okazją na strzelenie gola stanął Michal Hubnik, który po dośrodkowaniu Jakuba Wawrzyniaka uderzył piłkę głową wysoko nad poprzeczką.

Niewykorzystane sytuacje podopiecznych Macieja Skorży potęgowały zdenerwowanie kibiców zgromadzonych na stadionie. Legioniści z minuty na minutę powiększali jednak swoją przewagę. W 56. minucie trener Legii wprowadził na plac gry Alejandro Ariela Cabrala, który zastąpił Janusza Gola. Niecałe dziesięć minut później Argentyńczyk odwdzięczył się trenerowi zdobyciem bramki.

Głównym autorem gola dla Legii był jednak obrońca stołecznej drużyny - Jakub Wawrzyniak - który przeprowadził rajd lewą stroną boiska, wszedł w pole karne i wyłożył piłkę na piąty metr, gdzie do dopadł do niej Cabral i z pięciu metrów pewnie umieścił ją w siatce.

Po zdobyciu bramki legioniści cofnęli się do defensywy i skupili na obronie wyniku. Ta taktyka spowodowała, że do ataków ruszyli goście, którzy długimi fragmentami gry całą dziesiątką zawodników z pola gościli na połowie Legii i stwarzali coraz większe zagrożenie pod bramką strzeżona przez Wojciecha Skabę.

Na szczęście dla Legii zawodnicy Widzewa nie potrafili wykończyć dobrze zapowiadających się akcji. Przez całe spotkanie Widzew nie zdołał oddać ani jednego celnego strzału na bramkę stołecznego zespołu.

Wraz z ostatnim gwizdkiem sędziego stało się jasne, że Legia Warszawa zakończyła fatalną serię sześciu spotkań w lidze z rzędu bez zwycięstwa. Jednak styl w jakim piłkarze odnieśli ten sukces sprawił, że zawodnicy obu drużyn byli żegnani przez kibiców gwizdami i wyzwiskami.

Legia Warszawa - Widzew Łódź 1:0 (0:0)

Gole: 65` Cabral

żółte kartki: Jędrzejczyk - Panka, Szymanek

Widzów: 16 448

Legia Warszawa: 84. Wojciech Skaba - 2. Artur Jędrzejczyk, 4. Dickson Choto (46` Komorowski), 15. Inaki Astiz, 14. Jakub Wawrzyniak - 9. Manu, 16. Ariel Borysiuk, 5. Janusz Gol (56` Cabral), 32. Miroslav Radović, 31. Maciej Rybus (63' 18. Michał Kucharczyk) - 7. Michal Hubnik

ławka rezerwowych: 1. Marijan Antolović, 11. Tomasz Kiełbowicz, 17. Marcin Komorowski, 27. Alejandro Cabral, 18. Michał Kucharczyk, 80. Bruno Mezenga, 20. Sebastian Szałachowski

Widzew Łódź: 13. Maciej Mielcarz - 2. Wojciech Szymanek, 5. Jarosław Bieniuk, 19. Sebastian Madera, 16. Adrian Budka - 22. Prejuce Nakouluma (59' 14. Krzysztof Ostrowski), 18. Mindaugas Panka, 28. Łukasz Broź, 17. Nika Dzalamidze (79' 26. Piotr Grzelczak), 20. Przemysław Oziębała (77' 35. Damian Radowicz) - 9. Darvydas Sernas

ławka rezerwowych: 23. Bartosz Kaniecki, 3. Bruno Pinheiro, 8. Rafał Grzelak, 14. Krzysztof Ostrowski, 26. Piotr Grzelczak, 35. Damian Radowicz, 37. Sebastian Radzio

Wybrane dla Ciebie:


Zobacz inne materiały



Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.