Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

44914 miejsce

Legia - Wisła, czyli szlagier jesieni w ekstraklasie!

Hiszpanie mają Gran Derbi Realu z Barceloną, Anglicy Bitwę o Anglię pomiędzy Manchesterem United a Arsenalem, Włosi – Derby Italii, Inter – Juventus. My zaś emocjonujemy się „świętą wojną” Legii z Wisłą Kraków.

Układ tegorocznych terminarzy sprawił, że to właśnie polscy kibice jako pierwsi w sezonie 2008/2009 będą świadkami ligowego szlagieru. A to dlatego, że już w 10. kolejce polskiej ekstraklasy Legia Warszawa podejmie, na Stadionie Wojska Polskiego, Wisłę Kraków. Spotkanie, którego początek zaplanowano na niedzielę, 26 października, na godzinę 17, będzie zamykać 10. serię gier ligowych, ale jego wynik być może zadecyduje o układzie dwóch czołowych miejsc tabeli już do końca rundy jesiennej. W tabeli prowadzą bowiem podopieczni Macieja Skorży, z dorobkiem 20 punktów, lecz nad trzecią aktualnie Legią mają zaledwie dwa „oczka” przewagi. Drużyna zwycięska w niedzielnej potyczce znacznie przybliży się do tytułu królowej jesieni.

Mecz nie tylko o punkty

Pojedynek przy Łazienkowskiej obarczony jest olbrzymim ciężarem gatunkowym nie tylko ze względu na jego duże znaczenie dla układu tabeli. O wiele mocniej kibiców elektryzuje świadomość prestiżu, długiej historii i tradycji owych meczów, które w przeszłości decydowały niejednokrotnie o mistrzostwie Polski dla jednej z drużyn. Dla wielu więc niedzielny mecz będzie swoistą próbą sił i wyłonienia najlepszego zespołu w kraju.

Będzie to pojedynek zarówno na boisku, jak i poza nim (bynajmniej nie mamy na myśli animozji kibiców). Oprócz męskiej walki 22 piłkarzy na murawie, będziemy także świadkami rywalizacji dwu indywidualności trenerskich – Jana Urbana i Macieja Skorży.

Smaczku dodaje również konfrontacja dwóch odmiennych koncepcji budowania zespołu. Polityka cierpliwości i małych kroczków, odwaga stawiania na młodych, perspektywicznych graczy, inwestowanie w klub raczej z rozwagą – sposób działania holdingu ITI, przeciwstawiony niejako działaniu Bogusława Cupiała, który przez lata pompował w Wisłę olbrzymie pieniądze z – płonną – nadzieją, iż Biała Gwiazda zaistnieje w Europie.

Podczas gdy Cupiał wydawał, Legia zarabiała. Na Łukaszu Fabiańskim (Arsenal Londyn), Dawidzie Janczyku (CSKA Moskwa) i Grzegorzu Bronowickim (Crvena Zvezda Belgrad) włodarze wojskowego klubu zyskali ok. 9 mln euro. Tego lata role się odwróciły – Cupiał stracił cierpliwość i postanowił sprzedać Dariusza Dudkę i Kubę Błaszczykowskiego, podczas gdy prezesi Wejchert i Walter nie pożałowali pieniędzy na sprowadzenie Macieja Iwańskiego (650 tys. euro), obecnie zaś robią wszystko, by jak najdłużej zatrzymać na Łazienkowskiej Rogera Guerreiro. Działania to jak najbardziej zasadne, ponieważ wspomniana dwójka stanowi o sile środkowej formacji Legii – bodaj najlepszej w całej lidze. Niedzielne spotkanie będzie miało zatem także wymiar jakoby ideologiczny.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

2:1 :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jutro idę :) i nie mogę się doczekać! Stawiam 3:1 dla Legii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.