Facebook Google+ Twitter

Legia wychowuje przyszłość. Jak trenuje się w warszawskiej szkółce piłkarskiej?

Akademia Piłkarska Legii Warszawa krok po kroku staje się profesjonalnym ośrodkiem szkoleniowym. Tak jak w przypadku tych najsłynniejszych - w Barcelonie i Amsterdamie, jej szansą jest trwała obecność w życiu miasta.

Legia wychowuje przyszłość / Fot. Piotr Galas/W24- Nie wybijaj piłki na aut. Staraj się ją utrzymać, zrób ruch do linii, a inni mają pokazać ci się do gry - tłumaczy Kubie (rocznik 2002) stanowczym, ale nie karzącym głosem Robert Picuła, jeden z ponad dwudziestu trenerów pracujących dla Akademii. Kuba trzy razy w tygodniu dojeżdża na treningi z oddalonej o ponad 120 km Mławy. W Legii jest od marca, kiedy okazał się lepszy od kilkudziesięciu rówieśników, którzy zgłosili się na nabór. - Rodzice są dumni, że tu trafiłem. Mimo długich dojazdów nie mam problemów ze szkołą, uczę się dobrze - mówi.

Nabory dla młodzików organizowane są trzy, cztery razy w roku. Sprawdza się na nich przede wszystkim umiejętność poruszania się z piłką i cechy motoryczne. W tej kategorii wiekowej to jedyna droga dostania się do klubu, scouting prowadzony jest dla starszych roczników. Drużyna liczy tylko 18 zawodników, propozycję zostania jej członkiem otrzymują nieliczni. Można powiedzieć - wybrani.

Tak realizuje się marzenie Mariusza Waltera, członka Rady Fundacji Akademii, byłego przewodniczącego Rady Nadzorczej Legii. Od przejęcia klubu przez holding ITI w 2004 r. jego marzeniem było zobaczyć w seniorskim zespole chłopców z Warszawy i okolic, dorastających przy Łazienkowskiej od małego. Tą drogą buduje się wspólną tożsamość klubu z miastem i regionem, kreuje pozytywny wizerunek przyjaciela młodzieży, oraz - a może przede wszystkim - daje się życiową szansę tym, którzy z innych rąk nigdy by jej nie otrzymali.

Rola Akademii nie ogranicza się do uformowania piłkarza,obejmuje szersze spektrum rozwoju. Każdy segment wiekowy (podstawówka, gimnazjum, szkoła średnia) ma swojego koordynatora, który monitoruje to, co dzieję się poza boiskiem. - Bardzo ważne jest zbudowanie zaufania na linii zawodnicy-opiekun. Oni muszą czuć, że my jesteśmy dla nich i mogą się z nami podzielić swoimi kłopotami - podkreśla trener Picuła. Kwestie wychowawcze poruszane są zaraz po wyjściu z szatni, bo późniejszą reakcję uważa się za spóźnioną. Standardem jest już dopilnowanie, żeby wszyscy trenujący przystąpili do matury. W najbliższej przyszłości planowane są zajęcia z języka angielskiego.

- Nikt nas nie krytykuje, raczej chwali, mobilizuje, pokazuje jak powinniśmy się zachować. Na zajęciach (przy boisku bocznym, trwają 75 minut) ćwiczymy strzały, grę jeden na jeden, na koniec mamy wewnętrzną gierkę - mówi Mikołaj, kolega Kuby z drużyny, który trenuje w Legii od siódmego roku życia. Czy na początek przygody z piłką nie zdecydował się za wcześnie? - Nie - wyjaśnia odpowiedzialny za pierwszy szczebel edukacyjnej drabinki Andy Sasimowicz. - To dobry wiek na nabranie koordynacji, czucia piłki.

Sasimowicz trafił na Łazienkowską w lipcu. Wcześniej, przez trzydzieści lat pracował z młodzieżą m.in. w Manchesterze United, Blackburn i Leeds. Wśród jego wychowanków są Aaron Lennon i Phil Jonesa. - Po pierwsze, po drugie i po trzecie kontakt z piłką. Oni mają się z nią nie rozstawiać, mają ją pokochać, czuć radość z gry. W tym wieku nie liczy się wynik, bo za 10 lat nikt nie będzie o nim pamiętał. Nastolatek musi nabyć umiejętności techniczne i szybkość podejmowania decyzji. Nie ma reguły, ale jak trafi do nas ktoś, kto ma dwie lewe nogi, a będzie sumiennie pracował, nie zabraknie mu determinacji i pasji, może osiągnąć sukces - ekspresyjnie tłumaczy specyfikę prowadzenia młodych piłkarzy.

Najlepszą motywacją dla ćwiczących w Akademii pozostaje spojrzenie na sąsiednie boisko, gdzie równolegle swoje treningi odbywa pierwsza drużyna. Kilku absolwentów tego piłkarskiego uniwersytetu już do niej dołączyło.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.