Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

92580 miejsce

Legia z Molde w dwumeczu prawdy

Stawka - przedłużenie nadziei na awans do Ligi Mistrzów i pewna przyszłość w Lidze Europy. Albo Ole Gunnar Solskjear uratuje słaby sezon, albo Jan Urban przełamie własną niemoc i doczeka jesieni w europejskich pucharach.

 / Fot. PAP/Marcin BieleckiMolde mieści się na 20 kilometrach kwadratowych. To dwukrotnie mniej niż Ursynów. 24 tysiące mieszkańców wygodnie zmieściłoby się na warszawskiej Pepsi Arenie, co czwarty mógłby zabrać osobę towarzyszącą. Oddany do użytku przed piętnastoma laty Aker Stadion ustępuje pojemnością obiektom Cracovii i Zagłębia. Z boisk treningowych rozciąga się widok porośniętych gęstym lasem wzgórz, przy solidniejszych podmuchach wiatru słychać podobno szum morskich fal uderzających o skały. Po Trondheim i Tromso Molde jest najbardziej wychyloną na północ przystanią, przy której gości Tippealigen.

Spokojne skandynawskie miasteczko przed dwoma laty wzbogaciło się o szesnastego w historii mistrza Norwegii. Za moc sprawczą uznano sprowadzenie na ławkę trenerską Solskjeara, dla którego było to pierwsze samodzielne stanowisko po tym, jak kontuzja kolana wymusiła na nim zabranie swoich rzeczy z szatni już na zawsze.

"Daily Mail" nazwał go "Fergusonem fiordów". Jako asa w talii, sir Alex trzymał go w rezerwie do ostatniej chwili, dla rywali był koszmarem, bo jego wejście zapowiadało zwrot biegu wydarzeń. O tym najsłynniejszym, w finale Ligi Mistrzów z Bayernem, powiedziano już chyba wszystko. Po zakończeniu kariery, na prośbę Szkota objął rezerwy Manchesteru. Ale gdy zgłosił się po niego klub, który wcześniej dał mu szansę wyjazdu na Wyspy, spakował walizki i po piętnastu latach znowu zawitał na norweskim wybrzeżu.

Cechą drużyn, w których za największą gwiazdę uchodzi trener, zwykle bywa zgranie i zespołowość. Nazwiska mistrzów Norwegii nie mówią nic, ten naród wychował w jednym pokoleniu więcej znanych przedstawicieli sportów zimowych niż piłkarzy przez sto lat. Po głębszym researchu można trafić na kilka ciekawostek: 38-letni Daniel Berg Hestad, z którym Solskjear grał jeszcze w połowie lat 90., rozegrał w biało-niebieskich barwach ponad 400 meczów i w tabeli wszech czasów uwzględniającej liczbę występów jest na drugim miejscu. Hestad to także jedyny z obecnego składu, który pamięta debiutancki występ swojego klubu w Lidze Mistrzów, w sezonie 1999/2000. Pewnymi punktami zespołu są dwaj Nigeryjczycy, ofensywny pomocnik Ekpo i napastnik Chima, najskuteczniejszy zawodnik Molde w tym sezonie.

Sezonie nieudanym, bo po 17. kolejkach powoli ustępujący mistrz ma dwa punkty zapasu nad strefą spadkową. Grający w Norwegii Jarosław Fojut twierdzi, że to już nie ta sama drużyna co rok, dwa lata temu. Mecze z Legią urastają dla niej do rangi tych absolutnie kluczowych. W swoim ubiegłorocznym starcie Molde nie podbiło Europy (w klubowym rankingu UEFA jest na 184. miejscu, Legia na 126.). W trzeciej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów odpadło z Bazyleą. W fazie grupowej Ligi Europy wygrało tylko ze Stuttgartem, cztery porażki ze Steauą i Kopenhagą przekreśliły szansę na awans.

Legia dojrzalsza?


Legioniści wylądowali w Norwegii tuż przed południem. Na godzinę 19 mieli zaplanowany trening, który tak jak wczoraj przy Łazienkowskiej, na życzenie sztabu szkoleniowego został zamknięty dla mediów.

"Zabrakło doświadczenia i boiskowej mądrości" - tak Jan Urban podsumował dwa mecze Legii z Rosenborgiem dokładnie sprzed 11 miesięcy. Legia wychodziła na prowadzenie w obu meczach, ale nie potrafiła go utrzymać. W rewanżu Michał Żyro, mając prawie pustą bramkę, strzelił w leżącego Marka Saganowskiego, a Dominik Furman wybił piłkę głową na środek pola karnego wprost do nadbiegającego Mikkela Diskeruda, który po strzale z woleja umieścił piłkę w siatce, trzy minuty przed końcem meczu. Na odrobienie strat nie starczyło czasu. Dla Urbana było trzecie nieudane podejście do europejskich pucharów, drugie ze Skandynawami.

Kontuzje (Suler, Łukasik, Kucharczyk, Rzeźniczak), nadal niepewna obrona (kto partnerem Juniora, kto na lewej stronie), dylemat na kim polegać w ataku - to główne problemy trenera Legii. Eksperymenty ze składem we wcześniejszych czterech meczach miały udzielić odpowiedzi na pytanie na kogo liczyć właśnie teraz, w kulminacyjnym momencie batalii o awans i miliony euro dla klubowego budżetu. Wyjściowa jedenastka nie powinna znacząco odbiegać od tej, która rozpoczęła wyjazdowy mecz z The New Saints.

"Oglądaliśmy na żywo ostatnie dwa spotkania Legii. Widzieliśmy również powtórki innych meczów. Jej wyniki z ostatniego sezonu muszą robić wrażenie" - mówił oficjalnej stronie mistrzów Polski Solskjear. Morderca o twarzy dziecka czyha na kolejną ofiarę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.