Facebook Google+ Twitter

Legia znowu bez zwycięstwa - relacja z Łazienkowskiej

Lepsza gra i większe zaangażowanie nie pomogły drużynie Skorży przełamać złej passy w Ekstraklasie. Po ciekawym meczu i dramatycznej końcówce Legia zremisowała z Zagłębiem Lubin 2:2.

To miał być dla Legii mecz na przełamanie. Dla zawodników, niemiłosiernie zawodzących fanów, dla trenera nad którym wisi widmo utraty pracy, w końcu też dla kibiców, na których spadła ostatnio ogromna krytyka w mediach i którzy po całym sezonie ogłuszającego dopingu, po raz pierwszy zaczęli okazywać oznaki zniecierpliwienia postawą klubu. Był to też powrót - dość udany - Jana Urbana, byłego trenera "wojskowych", który został ciepło przywitany przez kibiców. Ciepło przywitano też zawodników, szczególnie zaś Jakuba Rzeźniczaka, bohatera pomeczowych zajść sprzed tygodnia, na dobre pogodzonego już chyba z warszawskimi fanami.

Oglądaj fotorelację z meczu: Piłka nożna. Legia Warszawa zremisowała z Zagłębiem Lubin 2:2

Kiedy zabrzmiał pierwszy gwizdek sędziego kibice pokazali też "żółte kartki" dziennikarzom, szczególnie tym z "Gazety Wyborczej", którzy - według fanów Legii – organizują nagonkę na ich klub oraz niesprawiedliwie atakują wszystkich kibiców futbolu. Nie byli w swoich odczuciach odosobnieni. Kilka dni wcześniej list otwarty skierowany do "Gazety Wyborczej" wystosował zarząd klubu.

Mecz rozpoczął się atakami gospodarzy, choć to goście pierwsi stworzyli sobie pierwszą okazję.
W 7. minucie napastnik Zagłębia Mohammadou Traore dostał piłkę w polu karnym i po obrocie sprytnie uderzył z półwoleja – centymetry obok słupka obchodzącego dziś swoje urodziny Wojciecha Skaby. Było to pierwsze ostrzeżenie dla gospodarzy.

Więcej ostrzeżeń nie było, bo już 7 minut później fantastycznym uderzeniem popisał się David Abwo, który posłał plasowaną "bombę" ze skraju pola karnego w sam róg bramki Skaby.

Legia rzuciła się do odrabiania strat i 21. minucie mogło paść wyrównanie. Po przepychance przed polem karnym piłkę wywalczył Vrdoljak, jednak jego zmierzający pod poprzeczkę strzał pięknie obronił Isailović. Legia nie dawała jednak za wygraną i chwilami oglądaliśmy wręcz oblężenie pola karnego gości. Zagłębie jednak odgryzało się kontrami, zaś dużo zamieszania siał Nigeryjczyk Abwo, który sprawiał duże problemy odpowiedzialnemu za niego Wawrzyniakowi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.