Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

166391 miejsce

Legia zremisowała mimo wyraźnej przewagi

Pierwsze spotkanie I rundy eliminacji do Pucharu UEFA pomiędzy najbardziej utytułowanym warszawskim zespołem a białoruskim FK Homel zakończyło się bezbramkowym remisem.

Roger Guerreiro (P) z Legii Warszawa walczy o piłkę z Aghvanem Mkrtchyanem z Homla / Fot. Bartłomiej Zborowski/PAPZespół trenera Anatolija Iwanowicza Jurewicza w minionym sezonie (liga białoruska jest rozgrywana systemem wiosna-jesień) zajął drugie miejsce w tabeli, co stanowiło przepustkę do gry w eliminacjach Pucharu UEFA. Legia w ten sam sposób znalazła się w tych rozgrywkach. Inna drużyna z Białorusi już w tym sezonie zdołała wyeliminować polską ekipę z gry w europejskich pucharach. Cracovia poległa w dwumeczu aż 1:5 z Szachtiorem Soligorsk.

W wyjściowej jedenastce "Wojskowych" znalazły się dwa nowe nabytki. Pomocnik Maciej Iwański przyszedł z Zagłębia Lubin do Legii za 650 tys. euro, a napastnik Mikel Arruabarrena opuścił CD Tenerife. Hiszpan kosztował 450 tys. euro mniej niż trzykrotny reprezentant Polski.

Już od samego początku spotkania Legioniści starali się tworzyć atak pozycyjny i częściej utrzymywali się przy piłce niż białoruscy przeciwnicy. W 6. minucie Tomasz Kiełbowicz dośrodkował z rzutu rożnego, lecz po lekkim zamieszaniu w polu karnym Maciej Rybus nie oddał skutecznego strzału. Niedługo później na prawej strony boiska piłkę otrzymał Mikel Arruabarena, który następnie podał do środka do wbiegającego w pole karne Rybusa i gdyby nie interwencja obrońcy Homla, mogło być 1:0.

Po jednym z kolejnych stałych fragmentów gry wykonywanych z narożnika boiska, piłkarze Legii mogli objąć prowadzenie. Groźne uderzenie głową oddał Aleksandar Vuković, lecz piłka przeleciała nad poprzeczką bramki Igora Łogwinowa.

W 22. minucie Piotr Giza, będąc w polu karnym, otrzymał podanie od Miroslava Radovicia, następnie oddał strzał, lecz nie zdołał otworzyć wyniku spotkania, choć miał ku temu świetną okazję. Czternaście minut później Iwański otrzymał zbyt wysokie podanie od Vukovicia, więc nie mógł jej dobrze przyjąć. Próba odegrania piłki głową do któregoś z kolegów z drużyny nie powiodła się i Łogwinow bezproblemowo ją złapał.

Niedługo przed końcem drugiej połowy Richard Bohomo strzelił nad bramką Jana Muchy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Na ten atak szybko odpowiedziała Legia, a konkretnie Rybus. Gdyby nie obrońcy, którzy wybili piłkę zmierzającą do bramki, młody pomocnik zdobyłby gola. Aktywny Maciej Rybus ponownie zagroził Łogwinowi. W 43. minucie uderzył z linii pola karnego.

Anatolij Iwanowicz Jurewicz nie czekał z korektą w składzie do początku drugiej połowy. W 40. minucie Maicona Caligiuriego zastąpił Siergiej Matwiejczyk. W przerwie nie doszło do zmian personalnych w żadnej z drużyn.

52. minuta przyniosła zamieszanie pod bramką Homla. Na sam na sam z Łogwinowem wychodził Arruabarrena, który podał do Gizy, lecz ten pogubił się z piłką. Vuković otrzymał ją i zachował się podobnie jak były gracz Cracovii, nie oddając celnego strzału. Chwilę później Giza upadł w polu karnym, a arbiter spotkania słusznie nie podyktował "jedenastki".

W 58. minucie Wojciech Szala nie potrafił powstrzymać w polu karnym Stanisława Draguna. Ten jednak uderzył obok bramki Jana Muchy. To była świetna okazja do zdobycia gola i tylko niedokładność uchroniła warszawian od przegrywania w potyczce z niżej notowanym przeciwnikiem.

Jan Urban na pół godziny przed końcem spotkania dokonał pierwszych zmian w składzie. Schodząc z murawy, Arruabarrena i Giza zostali pożegnani gwizdami przez kibiców Legii. Zmienili ich odpowiednio Takesure Chinyama i Roger Guerreiro.

Mimo słabej postawy, drużyna FK Homel próbowała zagrozić bramce Muchy. W 69. minucie Rusłan Kondraszuk uderzył piłkę z prawej strony pola karnego, lecz Słowak bez problemu ją złapał.

Na kwadrans przed ostatnim gwizdkiem, Urban dokonał ostatniej zmiany. Niewidocznego i debiutującego Iwańskiego, zastąpił Piotr Rocki, który także dołączył do warszawskiej ekipy przed obecnym sezonem. Po chwili Renana Brussana zastąpił Armen Tigranjan, a za Stanisława Draguna wprowadzono Andreja Daszuka i tym samym również Anatolij Iwanowicz Jurewicz wykorzystał limit roszad w składzie.

Do końca meczu widać było pokaz bezradności obydwu ekip. Legia nie potrafiła udokumentować swojej wyraźnej przewagi. Jej zawodnicy nie byli skuteczni, co niewątpliwie muszą poprawić przed rewanżem, aby uzyskać korzystny rezultat w dwumeczu. Homel nie przeprowadzał wielu akcji, po której mógłby paść gol. Spotkanie stało na niskim poziomie. Kibice gospodarzy zaprezentowali dezaprobatę dla swojej drużyny, gwizdy zabrzmiały razem z końcowym gwizdkiem sędziego.

Legia Warszawa - FK Homel 0:0
Żółte kartki: Chinyama - Bohomo
Sędzia: Firat Aydinus (Turcja)

Składy:
Legia: Mucha - Rzeźniczak, Choto, Szala, Kiełbowicz - Radović, Vuković, Giza (61' Roger), Iwański (76' Rocki), Rybus - Arruabarrena (62' Chinyama)
Trener: Jan Urban
Homel: Łogwinow - Nadijewskij, Bohomo, Rybak, Mkrtczjan - Kondraszuk, Baranok, Misiuk, Bressan (77' Tigranjan), Caligiuri (40' Matwiejczyk) - Dragun (78' Daszuk)
Trener: Anatolij Iwanowicz Jurewicz

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

ja dałem do moderacji tekst o DPŚ o 22.30 i po 15 minutach już wisiał. A poza tym nie widziałem meczu ale wynik pokazuje że polska piłka to żenada. Ale chociaż tyle że trafiłem czysty X u buka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bartek, tekst jest w moderacji. Jak widać, nie jest jedyny;) Ostateczną wersję wysłałem kilka minut po zakończeniu spotkania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mecz się skończył... a "Legia nadal remisuje"... :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

@raul707: Sprzeciw wobec polityce i postepowaniu klubu. Juz tyle napisano, ze wystarcza skorzystac z google.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kibice Legii tak od dawna maja. Cos do zarzadu maja i brak dopingu byl juz w zeszlym sezonie.

A co do samego meczu to zamiast tego ogladalem. I chyba dobrze, bo ponoc tragedia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Żenada i tyle...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niezależnie od tego, jaki polski zespół wystąpiłby w tym meczu...poziom polskiej piłki jest po prostu żenujący...
Odnośnie samego meczu...nie wiem, jaki jest sens sprowadzania do Polski Hiszpanów, którzy start do piłki mają na poziomie Jacka Bąka, ale wtedy, gdy on już będzie miał koło 60...to po pierwsze...
Po drugie..zawsze szanowałem Piotrka Gizę, bo chłopak miał serce do gry, ale w Legii zwyczajnie się nie sprawdza i chyba już pora postawić na kogoś innego...
Po trzecie - zupełnie nie rozumiem (tak przynajmniej sugerowali komentujący mecz)...odpoczynku dla Wawrzyniaka..który rzekomo odpoczywa po ME...fakt, tyle się nabiegał na treningach, że teraz nie ma siły grać w meczu...
Po czwarte - niestety, ale wydaje mi się (choć chciałbym się mylić), że w ślady Gizy pójdzie Iwański...błyszczał w Zagłębiu..a w Legii...dwie, trzy dokładne piłki i tyle...
Po piąte...ktoś może wie...o co chodzi z tą ciszą na meczu...wyraz sprzeciwu wobec czego, lub kogo???

Komentarz został ukrytyrozwiń

Legia meczy strasznie.. Tragedia z takim rywalem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.