Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

24135 miejsce

Legierski kontra Bosak - o tęczy. "Gronkiewicz-Waltz jak Putin"

Na Uniwersytecie Warszawskim pod patronatem Niezależnego Zrzeszenia Studentów debatowano o tęczy na placu Zbawiciela. W szranki stanęli Krzysztof Bosak i Krystian Legierski. Czy znaleźli konsensus?

 / Fot. youtube- W Holandii deliberuje się. Mniejszości są zapraszane do stołu negocjacyjnego – mówił Krystian Legierski reprezentujący LGBT i polityczny ruch utworzony przez Janusza Palikota. – W Polsce do debaty o tęczowej instalacji nie zaproszono nawet większości. Władza jest arogancka, jak w Moskwie. – skarżył się Krzysztof Bosak z ruchu republikańskiego.

Debata uniwersytecka miała spokojny i merytoryczny przebieg. Rozmówcy nie wchodzili sobie w słowo i w skupieniu słuchali, co ten drugi ma do powiedzenia jednak w niewielu sprawach przyszło im się zgodzić.

- Każdy z nas w ciągu życia znajdzie się w jakiejś mniejszości – przypominał Legierski. Zarzucał nacjonalistom, że podgrzewanie atmosfery wokół tęczy jest dla nich korzystne. W czym ona wam przeszkadza? – pytał. Czy heteroseksualni chłopcy staną się "pedałami" – zwracał się do Bosaka.

Interlokutor się bronił: Czy pan widzi, żebym wpadał w histerię albo bał się? Dyskutuję merytorycznie. - Nie ma żadnej wiedzy na temat sprawców podpaleń, więc proszę mnie z nimi nie łączyć. Jesteśmy zdeterminowani by usunąć tęczę środkami politycznymi.

Czytaj więcej: Czemu nie zamienić tęczy na przedszkole?


- Władze przedstawicielskie wydały pieniądze na instalację i chcą ją mieć w tym miejscu, gdzie obecni stoi. Protest godzi w demokrację.

- Prawo do zgromadzeń jest konstytucyjnie zagwarantowane. Przeciw tęczy utworzył się szeroki front obywatelski. Nie chcą jej mieszkańcy dzielnicy.

Krzysztof Bosak zwrócił uwagę Legierskiego na metody Ratusza. To one dyskwalifikują demokrację. – Lewica kulturowa – mówił – stosuje inżynierię społeczną, ustawia się w kontrze do tradycji historycznej i chce odbrązowić i zdemitologizować wartości narodowe i patriotyczne. - Rozwój tkanki materialnej w przestrzeni miast to proces rozpisany na pokolenia, który wypływa z doświadczenia własnej tożsamości - dodał. – Konflikt społeczny toczy się wokół różnych aksjologii a tęcza go prowokuje. Dlaczego mamy przyjmować obce wartości z zewnątrz pod naciskiem organizacji finansowanych z zewnątrz. Jadwiga Staniszkis nazywa takie działania unijną przemocą strukturalną.

- Artystka i autorka instalacji posługuje się kategorią piękna instrumentalnie. – kontynuował.

- Czy tęcza jest w ogóle potrzebna? – pytał prowadzący spotkanie. Czy władze Warszawy zamiast kolorowej tęczy będącej znakiem ruchu LGBT, nie powinny zrobić takiej konstrukcji, ale w barwach narodowych? Czy w przestrzeni publicznej jest miejsce dla innych symboli - w tym symboli religijnych? Gdzie w tym wszystkim rola sztuki, która według wielu jest wykorzystywana w celach promocji ruchów politycznych? Czy spalenie tęczy jest przejawem nietolerancji i głębokiego konfliktu społecznego w Polsce?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Mario, nie powołuj się na społeczność dzielnicową, bo to jest argument, a Łukaszek ich nie może obalić:)

Łukaszu, jesteś w mniejszości i to jest niezaprzeczlny fakt. Tęcza jako symbol waszej nieformalnej grupy stoi wbrew wielu mieszkańcom miasta i przy braku oficjalnego zezwolenia. Po to mamy demokacje, żeby takich badziewii nie trzeba było palić. Jak widać demokracja nie działa.

Co do podpisu Legierskiego jako homo, to faktycznie nie jest to powód do dumy i "jechanie po orientacji" (w tym przypadku jak widać jest to wstydliwy temat) mogłaś zastąpić stwierdzeniem "członek lewicy startujący jako homo". Trzeba napiętnować tego typu jednostki, domagające się związków jednopłciowych i adopcji przez nie dzieci. Wśród homoseksualistów wielu jest pedofilów.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.04.2014 00:51

Moja droga, nie powołuj się teraz na społeczność dzielnicową, skoro wcześniej jako argument 'za' zajmowaniem się tematem tęczy podałaś "otoczenie estetyczne parafian".

W dyskusjach nt. związków partnerskich stosujesz uogólnienia: większość nie akceptuje, więc to ma wywołać konkretne działanie (zastopowanie debaty o projekcie). Natomiast w powyższym temacie - odwrotnie: jakiś ułamek mieszkańców dzielnicy nie akceptuje i tym razem to ma wywołać konkretne działanie (spalenie tęczy). Kolejny kretynizm.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.04.2014 00:43

To jest argument na serio?..

Parafianie należący do parafii przy Placu Zbawiciela jako podmiot prawny (adresat praw i przywilejów) nie istnieje. Jest to wytwór autorki powyższego tekstu. Analogicznie - nie istnieją legislacyjnie definiowane grupy parafian. Osoby "coś tam chcące", a podpierające się wiarą i przynależnością do konkretnej parafii nie spełniają jeszcze kryteriów grupy pozytywnej - rozpoznawanej przez prawo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Społeczność homoseksualna jako podmiot prawny (adresat praw i przywilejów) nie istnieje. Jest to wytwór lewicowy. Analogicznie - nie istnieją legislacyjnie definiowane grupy heteroseksualistów, biseksualistów, bigamistów itd. Osoby "coś tam chcące" nie spełniają jeszcze kryteriów grupy pozytywnej - rozpoznawanej przez prawo.

Z całą pewnością istnieją społeczności lokalne, wyznaniowe, etniczne. Są rozpoznawane przez prawo także to referendalne. Na przykład społeczność dzielnicowa głosuje na radnych dzielnicy. Nie heteroseksualiści, homoseksualiści itd. Orientacja seksualna jest neutralna politycznie - nie ma znaczenia pod względem formalnym. Dlatego bardziej liczyłabym się z głosem parafian (grupa wyznaniowa) i mieszkańców dzielnicy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.04.2014 23:14

"Krystian Legierski, reprezentujący LGBT"

Z tego co wiem, to pan Legierski startuje do PE (podobnie jak pan Bosak). Skoro Krzysztofa Bosaka podpisałaś "z ruchu republikańskiego" to Legierskiego podpisać powinnaś - "z Zielonych". Ale skoro jedziesz po orientacji to Bosaka należało podpisać "reprezentujący patriotycznych hetero" albo "reprezentujący nacjonalistycznych patriotów".

To tak a propos rzetelnościm efektem której jest wysokie podbijanie twoich materiałów.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.04.2014 23:08

Parafianie to tylko wycinek ze społeczności warszawskiej dzielnicy, na terenie której miałaby stać tęcza. Posłużyłaś się wycinkiem dla poparcia wygodnej tezy o ogóle - tęcza nie jest tematem zastępczym.

Zatem analogicznie:

związki partnerskie nie są tematem zastępczym, ponieważ ludziom chcącym je zawrzeć nie jest obojętne, w jakich unormowaniach prawnych żyją.

A jak następnym razem podczas debaty sejmowej nad tym projektem użyjesz tego kretyńskiego argumentu ("tematy zastępcze", "zajmijcie się gospodarką", dlaczego podbijane są takie tematy") to odeślę ciebie i wszystkich czytelników do powyższego tekstu oraz komentarza pod nim. "Tęcza nie jest tematem zastępczym bo garstkę parafian tęcza interesuje".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tęcza to nie jest - lokalnie (dla mieszkańców dzielnicy i parafian niem jest obojętne w jakim otoczeniu estetycznym żyją) i w sferze wojny kultur - temat zastępczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miłośnik wiedzy o cudzych upodobaniach łóżkowych znów myśli że może dyktować każdemu co ma pisać.
Komentarz Brzezickiego jest nie na temat i powinien zostać usunięty.

Krzysztf Bosak bardzo kulturalnie obnażył lewicową logikę Legierskiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.04.2014 16:38

Autorka, która podczas debat o związkach partnerskich krzyczała o "tematach zastępczych" i nawoływała do zajmowania się gospodarką, sama wpisuje się w retorykę prawicy i drąży swoisty temat zastępczy jakim jest tęcza.

Dziś Solidarna Polska zaprosiła do Sejmu ponownie matki dzieci niepełnosprawnych. Tusk o nich już zapomniał, woli śpiewać "Hey Jude" niż pomóc potrzebującym. Tym się zajmij, autorko, zamiast jątrzyć i opluwać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

/Lewica kulturowa – mówił – stosuje inżynierię społeczne, ustawia się w kontrze do tradycji historycznej i chce odbrązowić i zdemitologizować wartości narodowe/

Odbrązowienie i zdemitologizowanie przydałoby się. Nie całkiem, ale o ton, może dwa.
Może wtedy zaczęto by sobie częściej zadawać pytania..?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.