Facebook Google+ Twitter

Legii potrzeba nowych sił

Po sensacyjnej porażce Legii z Polonią Bytom (0:1) pojawiły się doniesienia o kryzysie formy warszawskiego zespołu. Drużyna, która powinna wypunktować słabego rywala, przegrywa z nim po żenującej grze. Diagnoza? Potrzeba wzmocnień!

Legionista Inaki Astiz (L) i zawodnik GKS Piotr Kuklis (P) podczas meczu piłkarskiej ekstraklasy PGE GKS Bełchatów - Legia Warszawa. / Fot. PAP/Grzegorz MichałowskiPoczątek sezonu Legia miała bardzo słaby. Wprawdzie zaczęła bardzo dobrą grą w pierwszej kolejce w derbach z Polonią, ale remis 2:2 obnażył braki w defensywie drużyny z Łazienkowskiej. Dwie zdobyte bramki napawały optymizmem przed kolejnymi spotkaniami ligowymi, jednak poziom gry Legii w obronie wołał o pomstę do nieba.

W kolejnym trzech spotkaniach Ekstraklasy nie było lepiej. I po czterech meczach Legia nie mogła pochwalić się pokaźnym dorobkiem. Jednak wszystko wróciło na dobre tory, gdy do drużyny dołączył (po transferze definitywnym) Iniaki Astiz Ventrura, który w poprzednim sezonie był ostoją defensywy warszawskiej drużyny.

Kolejne wygrane mecze, w tym 2:1 z Wisłą Kraków po bardzo dobrej grze, mogły cieszyć kibiców i zarząd klubu. Dwie zwaśnione strony coraz rzadziej mówiły o konflikcie. Skoro Legia wygrywa, to nie można tego zepsuć. A jednak stało się. W grze drużynie coś pękło. Chinyama przestał strzelać gole, Roger posyłać świetne piłki, a defensywa zaczęła popełniać szkolne błędy. Nie pomógł nawet Mucha, choć gdyby nie jego fantastyczne interwencje we wszystkich dotychczasowych meczach rundy jesiennej, Legia traciłaby punkt za punktem. A tak do prowadzącej Polonii Warszawa traci obecnie "zaledwie" cztery punkty.

Legia zajmuje obecnie 5. miejsce w tabeli Ekstraklasy z dorobkiem 24. punktów. Jeśli dziś, co jednak mało prawdopodobne, przegra na własnym boisku ze Śląskiem Wrocław, ten zrówna się z nią punktami. Legia będzie lepsza tylko stosunkiem bramek. Przy okazji zwycięstw innych drużyn z czołówki drużyna z Łazienkowskiej straci kontakt z pierwszymi czterema zespołami w tabeli. A do końca rundy zostanie tylko jedna kolejka.

Legia zdecydowanie obniżyła loty. Trener Jan Urban zapowiedział, że dzisiejszy mecz ze Śląskiem na ławce rozpocznie Roger. Zawodnik, który w poprzednim sezonie stanowił o sile warszawskiej jedenastki, nie może powrócić do formy sprzed ostatnich Mistrzostw Europy. Chinyama dostanie od swojego opiekuna ostatnią szansę. Jeśli jej nie wykorzysta, raczej nie wystąpi w ostatniej kolejce rundy jesiennej. A zimą Legia postara się o wzmocnienia. Na pierwszy ogień pójdzie pozycja napastnika, bo zawodnik z Zimbabwe marnuje większość sytuacji strzeleckich, Grzelak ciągle łapie kontuzje, Szałachowski jeszcze częściej, a Arruabarrena, ściągnięty latem przez Urbana, nie zasługuje nawet na grę w meczach Młodej Ekstraklasy.

Trener Urban ma zatem ciężki orzech do zgryzienia. Bramkarz oraz defensywa to obecnie dwie najlepiej grające formacje warszawskiej drużyny. Pomoc wymaga wzmocnień na lewej stronie i konkurencji dla Radovicia na przeciwnej flance, a ofensywa całkowitej przebudowy. Trzymam zatem kciuki za sztab szkoleniowy i scouting Legii licząc na nowe, znaczące nazwiska w warszawskiej drużynie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.