Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

20170 miejsce

Legion - serial inny niż wszystkie

W świecie adaptacji komiksów Marvela i DC coraz trudniej sprostać oczekiwania fanów. Przy zalewie tylu filmów i seriali coraz łatwiej popaść w schematyczność. Fox po Deadpoolu i Loganie znowu wyprodukował adaptację inną od wcześniejszych.

 / Fot. InverseSuperbohaterowie zdominowali już nie tylko ekrany kin, ale również ekrany telewizorów. Coraz trudniej wybić się na tle konkurencji. Ostatnie seriale Marvela i DC coraz częściej powielają te same schematy, przez co tracą na jakości i zainteresowaniu (np.: serial Iron Fist). Telewizja Fox w tym roku wyprodukowała Legion, swój pierwszy serial na podstawie komiksu Marvela.

David Haller jest pacjentem szpitala psychiatrycznego. Od najmłodszych lat zdiagnozowano u niego schizofrenię. Szpital okazuje się jednak przykrywką, a wizje głównego bohatera nie są objawami jego choroby psychicznej, tylko potężnych mocy jakie w sobie ukrywa.

Legion w świecie komiksów był powiązany ze światem X-Men. Współczesne seriale Marvela mają ten problem, że są za bardzo zależne od kanonu Marvel Cinematic Univeres. W przypadku nowego serialu Fox postanowiono podejść do kanonu z większym dystansem. Fani komiksów mogą nadal dostrzec subtelne odwołania, nie zmienia to faktu że Legion jest wyjątkowo niezależnym serialem. Nie trzeba znać żadnych komiksów, ani wcześniejszych adaptacji Marvela, aby móc wciągnąć się w świat przedstawiony.

Jest to serial niepodobny do niczego, co mogliśmy wcześniej zobaczyć na dużym i małym ekranie w tematyce superhero. Sama narracja jest skomplikowana, nielinearna. Przypomina to połączenie filmów Christophera Nolana (Memento i Incepcja) z twórczością Davida Lyncha. Mamy tutaj jednocześnie zaburzoną chronologię wydarzeń, jak i wielopoziomowość świata przedstawionego. Nigdy nie jest do końca pewne, czy wydarzenia które oglądamy są jedynie retrospekcją, czy mają miejsce w naszej rzeczywistości, czy w świecie astralnym. To sprawia, że Legion ogląda się z większym zaangażowaniem, zachęca nas do tworzenia własnych teorii. Szkoda jednak, że prędzej czy później serial uraczy nas ekspozycją, wyjaśni co się wcześniej wydarzyło. Legion aż się prosi o więcej niedopowiedzeń, tajemnicy. Historia wbrew pozorom jest prosta, całkiem sporo czerpie ze schematu superhero, ale na szczęście nie popada w schematyczność.

Ciekawsza jest jednak konwencja. Legion jest zaskakująco postmodernistycznym serialem. Twórcy nie raz bawią się formą i zaskakują naprawdę ciekawymi pomysłami i zwrotami akcji. Więcej tu intertekstualnych odniesień nawet nie do komiksów Marvela, ale do filmów. Mamy np. dużo nawiązań do Stanleya Kubricka – wystrój wnętrz, ujęcia, a nawet niektóre sceny są żywcem zapożyczone z jego najsłynniejszych filmów. Zobaczymy też dużo surrealistycznych sekwencji rodem z koszmaru sennego, których nie powstydził by się David Lynch i David Cronenberg. Pojawiają się też sceny utrzymane w kompletnie innym tonie, w każdym momencie serial może zamienić się np.: w musical w stylu Bollywood, albo niemy horror rodem z niemieckiego ekspresjonizmu. To tylko szczyt góry lodowej, bo najróżniejszych nawiązań i aluzji jest jeszcze więcej. Legion cały czas zaskakuje formą, jest nieprzewidywalny, sprawia że chcemy oglądać kolejne odcinki. A jest na co popatrzeć. Efekty specjalne co prawda nie dorównują kinowym produkcjom Marvela, ale cała reszta wygląda ślicznie. Zdjęcia i scenografia rodem z filmów Kubricka, psychodeliczne sekwencje, wizualizacje – wszystko jest naprawdę pomysłowe, dopracowane i przemyślane. Na wysokim poziomie stoi również muzyka. Oryginalna, niepokojąca ścieżka dźwiękowa razem z warstwą wizualną tworzą specyficzny nastrój na pogranicza horroru, campu i snu. Nie zabrakło też sporo świetnych, markowych utworów (np.: muzyki Rollings Stones). Bohaterowie są interesujący i budzą sporo sympatii. Posiadają swoje problemy z którymi się zmagają, specyficzne zdolności które doprowadzą do interesujących zwrotów fabularnych. Aktorstwo jest świetne – zarówno Dan Stevens jako David, Rachel Keller, czy przede wszystkim Auber Plaza w bardzo nietypowej roli (która była pierwotnie pisana dla mężczyzny po 50).

Jeżeli miałbym wskazać jakieś wady, poza ekspozycją, jakością efektów specjalnych (którą można wybaczyć, w końcu to tylko serial telewizyjny), to zwrócił bym uwagę jeszcze na trochę dłużące się wątki w połowie serialu, oraz urwane zakończenie (które wygląda jak zapowiedź kolejnego odcinka za tydzień, a nie całego sezonu za jakiś rok).

Legion jest jedną z najoryginalniejszych adaptacji komiksów o superbohaterach. Nietypowa narracja, intertekstualność, oprawa audiowizualna – tego jeszcze nie było w produkcjach Marvela i DC. Serial jest różnorodny, potrafi raz bawić, straszyć i zaskakiwać. Polecam, zwłaszcza fanom znudzonymi schematami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.