Pozycja materiału w rankingach:
Polscy więźniowie coraz częściej chorują na żółtaczkę, gruźlicę i świerzb. Od początku roku 100 osadzonych zmarło z różnych przyczyn. Czy kogoś w ogóle obchodzi zdrowie więźnia?
Dr Janusz Zagórski, dyrektor Zespołu Prawa Karnego Wykonawczego w Biurze RPO zauważył, że coraz trudniej jest więzieniom i aresztom znaleźć wykwalifikowaną kadrę medyczną. Nie chodzi tu nawet o wyspecjalizowanych lekarzy (dajmy na to, psychiatra na Grochowie jest jeden na ponad 500 osób), ale także o lekarzy pierwszego kontaktu. Skazani mogą korzystać z więziennej służby zdrowia w trakcie pracy służb administracyjnych. Zobacz także:
Artykuły
(20)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.91)
Wiek: 25 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Z obawy przed nowymi wyzwaniami zwykle się ich podejmuję. Kocham podróże, języki, sporty. Praktykantka wiadomości24.pl.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Jakub Jakubik 11.10.2008 09:30
no ok, ale moze NAJPIERW zapewnijmy biblioteki, dostep do lekarza dzieciom, a potem martwmy sie o wiezniow? wiesz np, ze jesli akurat Twoj lekarz rodzinny jest w innym miescie (bo jestes na studiach, pracujesz w innym miescie, cokolwiek...) to musisz czekac do godziny 18 i isc na pogotowie, a potem odstac swoje w kolejce i zostac obsluzonym na 'odwal sie' ? zmienmy to - niech moje podatki ida najpierw na swobodny dostep do lekarzy dla mnie i mojej dziewczyny, a potem martwmy sie o degeneratow, ktorzy siedza za to ze ukradli mi radio...
Natalia Rabińska 10.10.2008 19:26
Nie mowie o bibliotekach, saunach... Tylko o lekarzu.
Szkoda, że skreślasz ludzi tak łatwo. Jednak co innego sie dzieje - ci, którzy odsiedzieli swoje i wyszli na wolnosc nadal popelniaja przestepstwa. Duzo czesciej niz resocjalizowani.
A dlaczego dzieci w szkołach maja nie miec pełnych bibliotek??? Na zachodzie Europy biblioteki są i w szkołach, i w więzieniach. Jak widac na ich przykładach - da się.
Żeby była jasność - nie jestem za głaskaniem więźniów po główce i mówieniu im, że nic się nie stało przez to co zrobili. Jasne, że powinni miec prawdziwą karę. Tyle, że wiekszosc z nich nie odsiaduje dozywocia i kiedys wyjdzie. A ja chciałabym miec kiedyś nadzieje, że jak wyjdzie to nie bedzie trzeba sie go bac. Coz, na pewno to idealizm i resocjalizacja tak nie działa... Ale może będzie choć troche lepiej. :)
Jakub Jakubik 10.10.2008 19:11
Ainurka - pewnie, traktujmy ich jak ludzi, dajmy im saune, basen, rano szwedzki stol, a na kolacje francuzkiego kucharza. do tego pelna biblioteka, posciel z kory, jednoosobowe cele....
tylko szkoda, ze mamy traktowac jak ludzi tych, ktorzy innych jak ludzi nie traktowali...
dlaczego oni maja miec pelne biblioteki, a dzieci w szkolach nie?
zacznijmy inwestowac w przyszlosc, a nie w resocjalizacje bandytow. z nich juz nic wartosciowego nie bedzie...
Natalia Rabińska 10.10.2008 18:48
Coz, to prawda co piszecie. Ale chodzi o to, że jesli Ci ludzie w więzieniach z jakichkolwiek powodów się znaleźli, to nie znaczy, że teraz mają przestac być traktowani jak ludzie.
Też uważam, że Ci na wolności, o których pisze Jadwiga, mają trudniej, gorzej i nimi powinno się zająć najpierw. Ale o więźniach też państwo nie może zapomnieć definitywnie.
Jadwiga Kowalczyk 10.10.2008 08:55
http://wiadomosci.onet.pl/2681,1841285,bieda_ukryta_za_wysokim_murem,wydarzenie_lokalne.html
Jakub Jakubik 10.10.2008 08:19
e tam, sami chcieli sie tam znalezc, to mi ich wcale nie szkoda. zwykly czlowiek tez ma wielkie problemy z dostaniem sie do publiczniej sluzby zdrowia po godzinie 16. moze to najpierw nalezaloby rozwiazac? jakos nie martwi mnie to ze morderca, czy inny pedofil-gwalciciel nie ma dostepu do psychologa 24x7, czy jest brudny i zawszony.
Jadwiga Kowalczyk 10.10.2008 08:11
O ile wiem, panuje w zakladach karnych ogromna ciasnota, co sprzyja chorobom.
Poza tym, zadna słuzba zdrowia nie upilnuje samookaleczeń, połyków czy relacji intymnych, zanim do nich dojdzie.
Na choroby, o ktorych mowa chorują rownież ludzie na wolnosci, szczegolnie w środowiskach gdzie króluje bieda i alkoholizm. Tam dodatkowo ofiarami nieludzkich warunkow bytowania - nawet bez zapewnienia regularnych posiłkow - padaja dzieci.
Co do samobojstw - na wolności zdarzaja sie rownie często i to wsród ludzi mlodych, niestety.
Czy jakakolwiek komisja lub biuro monitoruje rodziny w ktorych zdarzyło sie samobojstwo?
Donald Pottier i jego jet car, czyli... 6 tys. KM. Zobaczcie sami!
(odsłon: +1054)