Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

162093 miejsce

Lek na więzienną służbę zdrowia

Polscy więźniowie coraz częściej chorują na żółtaczkę, gruźlicę i świerzb. Od początku roku 100 osadzonych zmarło z różnych przyczyn. Czy kogoś w ogóle obchodzi zdrowie więźnia?

Obrazek ilustracyjny. / Fot. Marek Kowal, "Express Ilustrowany".Dr Janusz Zagórski, dyrektor Zespołu Prawa Karnego Wykonawczego w Biurze RPO zauważył, że coraz trudniej jest więzieniom i aresztom znaleźć wykwalifikowaną kadrę medyczną. Nie chodzi tu nawet o wyspecjalizowanych lekarzy (dajmy na to, psychiatra na Grochowie jest jeden na ponad 500 osób), ale także o lekarzy pierwszego kontaktu. Skazani mogą korzystać z więziennej służby zdrowia w trakcie pracy służb administracyjnych.

Po godzinie 16 nikt już ich nie przyjmie. Oczywiście ma taki obowiązek publiczna służba zdrowia, ale ta niechętnie patrzy na osadzonych, którym trzeba posłać ambulans. Wszystkie te problemy, związane ze służbą zdrowia w ostatnim czasie zaowocowały tym, że osadzeni częściej chorowali na żółtaczkę, gruźlicę i świerzb.

"Podejrzane" samobójstwa

W 2007 roku zanotowano 219 prób samobójczych, z czego 36 zakończyło się śmiercią skazanego. Do tej pory, w 2008 roku, zanotowano już 144 próby samobójcze oraz 100 zgonów w więzieniach z różnych przyczyn. Statystyki są przygniatające, dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich pragnie natychmiast interweniować.

- W Polsce samobójstwa zdarzają się zbyt często. A są to przede wszystkim samobójstwa osób „niewygodnych” – mówił rzecznik. – Dlatego nadzwyczajne wypadki będą przedmiotem naszego szczególnego zainteresowania. Wspomniał przy tym o sprawie Krzysztofa Olewnika. Dwóch skazanych w tym procesie popełniło samobójstwa w zakładach karnych. Są to, według Janusza Kochanowskiego, samobójstwa „podejrzane”.

Rzecznik Prasowy Centralnego Zarządu Służby Więziennej, mjr Luiza A. Sałapa podkreślała, że Polska nie jest krajem, w którego więzieniach zdarza się najwięcej samobójstw w Europie. Stawiała przed nami m.in. Francję, Danię czy Włochy. Podkreślała, że żadna z nadzwyczajnych spraw, takich jak samobójstwo czy pobicie więźnia, nie idzie w zapomnienie, ale zajmuje się nimi prokuratura aż do wyjaśnienia.

Za murami

Dr Janusz Kochanowski, Rzecznik Praw Obywatelskich chciałby, aby rząd powołał specjalną komisję międzyresortową, która miałaby za zadanie badać stan więziennej służby zdrowia. Swoją propozycję skierował do premiera, jednak jeden z wiceministrów sprawiedliwości udzielił mu odpowiedzi, że nie ma potrzeby zakładania takiej komisji, ponieważ nie widzi problemów, którymi miałaby się zająć.

Mimo wszystko obecnie zakłady karne i areszty śledcze zobowiązane są wysyłać cotygodniowe meldunki do Biura RPO, dotyczące nadzwyczajnych wypadków w więziennictwie. Średnio jest ich kilkanaście (do około 20 tygodniowo). Aktualnie biuro RPO monitoruje 32 takie wypadki.

***
Konferencja była następstwem kontroli, jaką przeprowadzono w warszawskim areszcie. Była to pierwsza taka kontrola od ośmiu lat. W dużej mierze skupiona była na stanie służby zdrowia. Podobne kontrole przeprowadzono także w innych w polskich więzieniach, czyli 57 monitorowanych do tej pory.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

no ok, ale moze NAJPIERW zapewnijmy biblioteki, dostep do lekarza dzieciom, a potem martwmy sie o wiezniow? wiesz np, ze jesli akurat Twoj lekarz rodzinny jest w innym miescie (bo jestes na studiach, pracujesz w innym miescie, cokolwiek...) to musisz czekac do godziny 18 i isc na pogotowie, a potem odstac swoje w kolejce i zostac obsluzonym na 'odwal sie' ? zmienmy to - niech moje podatki ida najpierw na swobodny dostep do lekarzy dla mnie i mojej dziewczyny, a potem martwmy sie o degeneratow, ktorzy siedza za to ze ukradli mi radio...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie mowie o bibliotekach, saunach... Tylko o lekarzu.
Szkoda, że skreślasz ludzi tak łatwo. Jednak co innego sie dzieje - ci, którzy odsiedzieli swoje i wyszli na wolnosc nadal popelniaja przestepstwa. Duzo czesciej niz resocjalizowani.
A dlaczego dzieci w szkołach maja nie miec pełnych bibliotek??? Na zachodzie Europy biblioteki są i w szkołach, i w więzieniach. Jak widac na ich przykładach - da się.
Żeby była jasność - nie jestem za głaskaniem więźniów po główce i mówieniu im, że nic się nie stało przez to co zrobili. Jasne, że powinni miec prawdziwą karę. Tyle, że wiekszosc z nich nie odsiaduje dozywocia i kiedys wyjdzie. A ja chciałabym miec kiedyś nadzieje, że jak wyjdzie to nie bedzie trzeba sie go bac. Coz, na pewno to idealizm i resocjalizacja tak nie działa... Ale może będzie choć troche lepiej. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ainurka - pewnie, traktujmy ich jak ludzi, dajmy im saune, basen, rano szwedzki stol, a na kolacje francuzkiego kucharza. do tego pelna biblioteka, posciel z kory, jednoosobowe cele....

tylko szkoda, ze mamy traktowac jak ludzi tych, ktorzy innych jak ludzi nie traktowali...
dlaczego oni maja miec pelne biblioteki, a dzieci w szkolach nie?

zacznijmy inwestowac w przyszlosc, a nie w resocjalizacje bandytow. z nich juz nic wartosciowego nie bedzie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Coz, to prawda co piszecie. Ale chodzi o to, że jesli Ci ludzie w więzieniach z jakichkolwiek powodów się znaleźli, to nie znaczy, że teraz mają przestac być traktowani jak ludzie.
Też uważam, że Ci na wolności, o których pisze Jadwiga, mają trudniej, gorzej i nimi powinno się zająć najpierw. Ale o więźniach też państwo nie może zapomnieć definitywnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://wiadomosci.onet.pl/2681,1841285,bieda_ukryta_za_wysokim_murem,wydarzenie_lokalne.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

e tam, sami chcieli sie tam znalezc, to mi ich wcale nie szkoda. zwykly czlowiek tez ma wielkie problemy z dostaniem sie do publiczniej sluzby zdrowia po godzinie 16. moze to najpierw nalezaloby rozwiazac? jakos nie martwi mnie to ze morderca, czy inny pedofil-gwalciciel nie ma dostepu do psychologa 24x7, czy jest brudny i zawszony.

Komentarz został ukrytyrozwiń

O ile wiem, panuje w zakladach karnych ogromna ciasnota, co sprzyja chorobom.
Poza tym, zadna słuzba zdrowia nie upilnuje samookaleczeń, połyków czy relacji intymnych, zanim do nich dojdzie.
Na choroby, o ktorych mowa chorują rownież ludzie na wolnosci, szczegolnie w środowiskach gdzie króluje bieda i alkoholizm. Tam dodatkowo ofiarami nieludzkich warunkow bytowania - nawet bez zapewnienia regularnych posiłkow - padaja dzieci.
Co do samobojstw - na wolności zdarzaja sie rownie często i to wsród ludzi mlodych, niestety.
Czy jakakolwiek komisja lub biuro monitoruje rodziny w ktorych zdarzyło sie samobojstwo?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.