Facebook Google+ Twitter

Lekarz odmówił usunięcia płodu z wadami, bo wiara mu zabrania

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2014-06-09 15:33

O sprawie pisze tygodnik "Wprost". Magdalena Rigamonti dotarła do kobiety, której prof. Bogdan Chazan, ginekolog i dyrektor Szpitala św. Rodziny w Warszawie, odmówił wykonania aborcji płodu z ciężkimi wadami. Zaoferował jej... hospicjum.

 / Fot. okładka WprostJak podaje "Wprost", dziecko 38-letniej kobiety urodzi się za kilka tygodni. Bez części czaszki, bez części podniebienia, bez części nosa, z nierozwijającym się mózgiem, ale za to z wodogłowiem. Kobieta była pacjentką warszawskiego szpitala ginekologicznego przy ul. Madalińskiego. W 25. tygodniu ciąży prof. Chazan wręczył jej dokument, w którym odmawia wykonania aborcji ze względu na konflikt sumienia.

Zgodnie z przepisami, Chazan powinien wskazać innego lekarza lub miejsce, gdzie ów zabieg zostanie wykonany. Profesor zamiast tego zaproponował swojej pacjentce... oddanie dziecka do jednego z warszawskich hospicjów. Matka usłyszała wcześniej od lekarzy w szpitalu przy Madalińskiego, że płód ma ciężkie wady i umrze zaraz po narodzinach. Może zatem umrzeć w hospicjum.

Dziennikarka "Wprost" próbowała porozmawiać z lekarzem o jego pacjentce, pytała również o inne przypadki odmowy usunięcia ciąży. - Pani pracuje w służbach. Pani musi pracować w służbach, skoro pracuje pani tu, gdzie pracuje - usłyszała Rigamonti.

Dziś rano do publikacji odniósł się minister zdrowia Bartosz Arłukowicz. - Sprawę prof. Chazana kieruję do wyjaśnienia przez Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Naczelnej Izby Lekarskiej. Ministerstwo Zdrowia wraz z konsultantem krajowym sprawdzi postępowanie medyczne. NFZ skontroluje prawidłowość realizacji kontraktu. Jeśli potwierdzi się, że mogło dojść do złamania prawa, zwrócę się do prokuratury o wyjaśnienie sprawy - napisał na Twitterze.

W Polsce aborcja jest prawnie zakazana. Polskie prawo mówi jednak, że ciążę przerwać można jeśli stanowi ona zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej (bez ograniczeń ze względu na wiek płodu), badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu lub zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (do 12 tygodni od początku ciąży).

Podpis profesora Chazana widnieje pod "deklaracją sumienia", która powstała z inicjatywy Wandy Półtawskiej. Chce ona w ten sposób "podziękować" Panu Bogu za wyniesienie na ołtarze swego przyjaciela, Karola Wojtyły. Dlaczego jednak kosztem cierpienia niewinnych kobiet? Czy Pan Bóg chce, aby te matki cierpiały oglądając śmierć płodów bez czaszki, bez mózgu i z innymi wadami letalnymi?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (45):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 12.06.2014 01:55

"Wskazywanie mordercy, który ma dokonać rzezi niewiniątka, to udział w zbrodni..."

A płód bez mózgu jest człowiekiem? Czy jak wyrywam rzodkiewkę z ziemi żeby ją zjeść to też jestem "mordercą"? Wszak rzodkiewka nie ma mózgu, nie czuje, nie słyszy, nie widzi - jak bezmózgi płód.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Jeśli ktoś uważa, że wskazanie innego lekarza kłóci się z jego sumieniem, to nie powinien pracować jako lekarz, zwłaszcza ginekolog. Lekarz musi znać prawo i je respektować - podkreśla ks. prof. Andrzej Szostek, etyk z KUL, komentując sprawę prof. Bogdana Chazana".
====================================================


Jeśli ktoś tak uważa, jak ks. prof. Andrzej Szostek - nie powinien być księdzem, "zwłaszcza" katolickim. Przecież, takie stanowisko jest czystym spekulowaniem sytuacyjnym. A gdzie niezłomne zasady wiary? A dlaczego ginekolog ma mieć "zwłaszcza" szczególny respekt?

Komentarz został ukrytyrozwiń

O,nie! Nie! Jeżeli już zabawiamy się w konflikty sumienia, to do końca! Wskazywanie mordercy, który ma dokonać rzezi niewiniątka, to udział w zbrodni... A więc profesor Chazan poszedł na całość i tutaj ma rację.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.06.2014 20:29

Może powinniśmy wrócić do czasów "chrystusowych" i ustawiać trzymetrowe krzyże obok szpitali: każda pacjentka ze wskazaniem do terminacji ciąży (gwałt, ciężkie uszkodzenie płodu, zagrożenie życia pacjentki) powinna zostać ukrzyżowana, jako wotum dziękczynne za kanonizację Karola Wojtyły.

"Klauzula sumienia" przestanie działać, poczet świętych będzie się powiększał każdego dnia, a Bóg dostanie ofiarę za ustanowienie JP2 świętym.

Co państwo na to?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moim zdaniem istnieje zasadnicza różnica pomiędzy nakazem wskazania LEKARZA, który WYKONA zabieg a nakazem wskazania PLACÓWKI, w której zabieg MÓGŁBY BYĆ wykonany.
Pierwsze już "na dzień dobry" wywołuje sprzeciw sumienia gdyż ma charakter inkryminacji i nie dziwię się, że profesor odmówił.

Jak w rzeczywistości brzmi ten akt normatywny?

Natomiast zaniechanie poinformowania pacjentki o istnieniu szpitala A na ulicy X, szpitala B na ulicy Y, szpitala C na ulicy Z itd., było działaniem na jej szkodę. A to kłóci się z Przysięgą lekarską, która m.in. mówi: "- według najlepszej mej wiedzy przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom, a chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia, narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując im należny szacunek - Przyrzekam uroczyście!"
Pacjentka miałaby jeszcze czas rozmyślić się albo poddać aborcji i...afery by nie było.

Komentarz został ukrytyrozwiń

" Jeśli ktoś uważa, że wskazanie innego lekarza kłóci się z jego sumieniem, to nie powinien pracować jako lekarz, zwłaszcza ginekolog. Lekarz musi znać prawo i je respektować - podkreśla ks. prof. Andrzej Szostek, etyk z KUL, komentując sprawę prof. Bogdana Chazana."

Więcej http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16136688,Ks__z_KUL_o_Chazanie__Jesli_wskazanie_innego_specjalisty.html#MT

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ów "problem" polega tylko na tym, że obowiązująca ustawa nie nakłada obowiązku na lekarzy dokonywania aborcji w przypadkach o których sama wspomina. Tą drogą powstają potem jakieś deklaracje wiary które roszczą sobie prawo nadrzędności w stosunku do ustaw. Gdyby ta ustawa zawierała jedną prostą rzecz- sankcję, to lekarze mogliby sobie podpisywać cokolwiek a i tak musieliby zrobić co do nich należy.
A o moją przyszłą żonę proszę sie nie martwić, to nie jest problem załatwić sprawę w innym kraju w razie takiego problemu.

pozdrawiam również

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.06.2014 13:36

Popieram w całej rozciągłości. Zero socjalu, prywatyzacja powinna objąć całe państwo, a przede wszystkim służbę zdrowia. Wówczas żaden świr nie powie mi, że jego "sumienie" nie pozwala mu tego czy owego - płacę i wymagam.

A jak ktoś nie potrafi znaleźć pracy i sobie tej opieki zdrowotnej opłacić to już jego problem, nie tej części społeczeństwa, która uczciwie pracuje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przecież ustawa przewiduje, że lekarz ma wskazać innego lekarza... Nie zrobił tego, więc sprawę zbadają odpowiednie organy. I po skandalu.

A w nawiązaniu do mojej wcześniejszej litanii do św. Liberała (oczywiście nikt nie zrozumiał, bo ludziom "liberał" kojarzy się w dzisiejszych czasach co najwyżej z Palikmiotem), napomknę tylko, że prywatne szpitale zakończyłyby ten spór raz na zawsze. Centralizacja i totalitaryzacja rządów zawsze powoduje napięcia, bo jedni wiecznie oburzają się na drugich, że z ich podatków finansuje się to, a nie tamto. I jedynym beneficjentem tego cyrku są ci przy korycie wspierani przez media: oni celowo podtrzymują wieczne awantury, by mieć płacone za swoje święte oburzenie. Tak naprawdę nikogo nie interesuje dobrobyt bliźniego, chodzi tylko, by było jak JA CHCĘ, a nie inaczej. Tak jakby wszyscy ludzie musieli być tacy sami, jakby musieli myśleć i chcieć tego samego, bo inaczej świat runie w posadach (przy dwojakim rozumieniu tu słowa "posada").

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.06.2014 12:56

Jakie osobiste wycieczki? O latającej krowie z potrójnym ogonem? Jest pan nią?

Ów problem, który "nie istnieje" nie pozwoli w przyszłości pana żonie (jeśli ją to spotka) usunąć bezmózgi płód. Bo Bóg chce, żeby ona cierpiała rodząc i patrząc na jego śmierć. Zrozumie pan to dopiero wtedy kiedy się z tym zetknie. Pozdro.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.