Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

26953 miejsce

Lekarz też człowiek, za kratki iść może

Czy kontrakt zawarty pomiędzy państwem, a obywatelem jest respektowany przez obie strony? Przez obywatela zdecydowanie tak, niech spróbuje nie odprowadzić obowiązkowej składki ubezpieczeniowej...

Nasze państwo, poprzez kontrakt zawarty z obywatelem, zobowiązuje się do ochrony jego zdrowia. Kontrakt (zwany inaczej ubezpieczeniem społecznym) zobowiązane są respektować obie strony - obywatel płacąc obowiązkowe ubezpieczenie, państwo zaś - bezwzględnie udzielając obywatelowi pomocy w wypadku zagrożenia zdrowia lub życia.

A co, jeśli takiej pomocy obywatel nie otrzyma?

Występowanie do prokuratury o pociągnięcie do odpowiedzialności karnej instytucji państwowych, zobowiązanych do działań zgodnych z kontraktem jest bez sensu, ponieważ państwo, mając na uwadze ów kontrakt z obywatelem, zawarło następny kontrakt z lekarzem, czyli wykonawcą zobowiązania państwa. Ten zaś, zgodnie z kontraktem, odpowiada za powinności państwa wynikające z umowy zawartej z obywatelem.

Jeśli obywatel cierpi z powodu choroby, która może postępować w wyniku nieudzielenia pomocy, zdarzenia losowego lub dolegliwości stanowiących istotny wpływ na kondycję fizyczną i spotka się ze złamaniem umowy, czyli usłyszy od lekarza, że nie otrzyma odpowiedniej pomocy, należy postępować zgodnie z procedurami prawnymi, czyli zgłosić ten fakt do prokuratury. Należy pamiętać, że do prokuratury zgłasza się nawet podejrzenie popełnienia przestępstwa. Art. 160 § 2. Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Nie jest ważne, czy strona zawartego wcześniej kontraktu akurat strajkuje, czy nie, bo przecież obywatel musi wypełnić warunki kontraktu, czyli odprowadzić składkę na obowiązkowe ubezpieczenie społeczne. Strajk w postaci niepłacenia składki traktowany będzie jak złamanie kontraktu, co w stosunku do obywatela zagrożone jest karami finansowymi.

Jest jeszcze droga postępowania cywilnego. Jeśli warunki umowy zostały naruszone poprzez odmowę udzielenia pomocy, a obywatel poprzez to zaniechanie poniósł szkody fizyczne lub psychiczne, może dochodzić swoich praw przed sądem cywilnym. Art. 415. Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.

Jest jeszcze jeden artykuł w kodeksie cywilnym , który może pomóc obywatelowi w walce o swoje prawa, a mianowicie: Art. 417 § 2. Jeżeli wykonywanie zadań z zakresu władzy publicznej zlecono, na podstawie porozumienia, jednostce samorządu terytorialnego albo innej osobie prawnej, solidarną odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę ponosi ich wykonawca oraz zlecająca je jednostka samorządu terytorialnego albo Skarb Państwa.

W tym wypadku już nie tylko sam sprawca szkody, ale również strona zawartego bezpośrednio przez obywatela kontraktu, czyli państwo polskie ponosi odpowiedzialność za naruszenie kontraktu. Jeśli to wszystko nie przyniesie skutku, dzięki Bogu jesteśmy w Unii Europejskiej. Tam, w stolicy Alzacji, czyli w Strasburgu, prawa obywatela są skrupulatnie respektowane.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

  • m p
  • 20.07.2007 16:59

Wyegzekwować obowiązek z Państwa można tylko w jeden sposób: pójść na wybory! Tylko tak można zmusić europejskie demokratyczne Państwo do realizacji swoich obowiązków. Medycyna nie jest jedynym przykładem. Taka sama sytuacja występuje w przypadku nauki i edukacji. Czy mamy do więzień wsadzać naukowców i nauczycieli za co raz gorsze notowania polskiej nauki i katastrofalny poziom wiedzy dzieci!?!

Komentarz został ukrytyrozwiń

micpas chyba masz rację. W konstytucji obowiązek spada na państwo. Problem tylko jak go wyegzekwować?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • m p
  • 20.07.2007 14:59

Artykuł zawiera podstawowy błąd: lekarz nie zawarł umowy z Państwem, na mocy której przejął obowiązki wobec obywatela. Lekarze zawarli umowy o pracę w przeważającej większości z zakładami pracy, które są szpitalami lub przychodniami.
Lekarz, jak i każdy inny obywatel, ma obowiązek udzielić pomocy każdemu, którego życie jest zagrożone. I lekarze nikomu takiej pomocy nie odmawiają.
Za służbę zdrowia odpowiedzialność mogą brać tylko ci, którzy decydują o jej funkcjonowaniu. Lekarze nie decydują.
Gdyby podstawowe założenie artykułu było zasadne, to lekarze powinni odpowiadać karnie i majątkowo za każde pogorszenie stanu zdrowia i za śmierć osób, które zbyt długo czekały w kolejce na wykonanie zabiegu. To jakiś absurd!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Konkretny lekarz w wypadku postępowania karnego, administracja szpitala lub innej placówki zdrowia po linii cywilnej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy stroną w tym wypadku jest państwo, czy konkretny lekarz? Wydaje mi się że pociagnięcie państwa do odpowiedzialnosci bedzie niezwykle trudne. Trzeba by chyba pozwać NFZ? A może Ministra Zdrowia?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Otóż Beato to mój przypadek

Komentarz został ukrytyrozwiń

Odpowiadam. Materiał zawiera dwie ścieżki postępowania: karną i cywilną. W karnej, sprawę przejmuje prokuratura po doniesieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Niczego nie trzeba udowadniać i zakładać sprawy, wystarczy doniesienie. Konsekwencją postępowania karnego może być bardziej złożone postępowanie cywilne, które istotnie jest dla poszkodowanego bardziej absorbujące.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.07.2007 09:10

(+) Doskonale napisane... Dla wszystkich potencjalnych poszkodowanych: wydruk obowiazkowy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tylko w naszym kraju, obywatel łupiony jest tak bezwzględnie. Państwo grabi nas na każdym kroku, a wszystko to w majestacie prawa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.