Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

175681 miejsce

„Lekarza przyjmę” – szpitale szukają pracowników

Hematologia, ginekologia, dermatologia – szpitale w Rzeszowie szukają lekarzy. Wśród ogłoszeń z ofertami pracy, można natrafić już nie tylko na oferty dla spawacza czy brukarza, ale też dla lekarza z II stopniem specjalizacji.

Sala operacyjna. / Fot. AKPAKiedy zaczęły się pierwsze strajki lekarzy, pytaniem najczęściej powtarzanym przez pacjentów było: kto nas będzie leczył? Czas pokazał, że pytanie jest uzasadnione, bo rzeczywiście sytuacja nie wygląda najlepiej. We wrześniu po prostu zabraknie lekarzy. Na jednym z rzeszowskich portali internetowych, w dziale praca, można znaleźć ofertę dla lekarzy z drugim stopniem specjalizacji: chirurgia ogólna, neonatologia, hematologia, dermatologia, urologia, chemioterapia.

W Rzeszowie, rozmowy strajkujących z dyrekcją nie przyniosły efektu. Dziś rozpoczyna się ewakuacja pierwszych, najmłodszych pacjentów z rzeszowskich szpitali. Tylko w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym, od 1 września nie będzie 70 lekarzy. Z kolei Dyrekcja Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie czeka do jutra. Jeśli rozmowy nie zakończą się porozumieniem, rozpocznie się ewakuacja pacjentów.

Opracowane są szczegółowe plany ewakuacji. Pacjenci z rzeszowskich szpitali będą rozlokowani w placówkach na terenie województwa podkarpackiego, a część m. in. w Lublinie i Krakowie.


Czytaj także:
Alicja Karłowska "We wrześniu zabraknie lekarzy w rzeszowskich szpitalach"

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

  • m p
  • 20.08.2007 23:23

Dzisiejsza medycyna oparta jest na specjalistach, w Polsce to osoby posiadające II stopień specjalizacji. Jeśli takich osób nie ma na oddziale, bo się zwalniają, to taki oddział należy zamknąć. Uparte niedocenianie tychże specjalistów, także finansowe, to jest monstrualna głupota. Z mojego punktu widzenia - pacjenta - uważam, że Rząd wyraźnie działa na moją szkodę poprzez uniemożliwianie mi korzystanie z fachowej pomocy medycznej.
Przecież ci ludzie albo wyemigrują albo zmienią zawód - za 4-5 tys wszędzie znajdą pracę i to bez takich stresów, konieczności stałego i kosztownego dokształcania i wielkiej odpowiedzialności.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wbrew pozorom, braki kadrowe wśród lekarzy, to nie tylko kwestia pensji. Winny jest również LEP, czyli Lekarski Egzamin Państwowy, którego zdanie (lub nie zdanie) oznacza bycie (lub nie bycie) lekarzem; ale wyłącznie w Polsce!!! Student, nawet jeżeli oblał egzamin może swobodnie wykonywać zawód poza Polską. Dotyczy to również zachodnich (lub wschodnich) medyków - aby móc w Polsce wykonywać swój wyuczony zawód, muszą oni zdać LEP.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.