Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

180333 miejsce

Lekarze biorą sprawy we własne opiekuńcze ręce

Biorą sprawy w swoje ręce (czasami nawet zbyt lepkie mają palce, bowiem wśród tych spraw są koperty z banknotami). Czy to jest wzorcowa procedura dzisiejszej społecznej służby zdrowia w Polsce?

Etyka lekarskaW związku z ograniczeniem limitu na konsultacje specjalistyczne rejestracja pacjentów odbywa się w formie zapisów na listę oczekujących. Pacjenci, którzy chcą skorzystać z porady poza kolejnością mogą być przyjmowani odpłatnie w dniu zgłoszenia (koszt porady 30 zł).

Oto odręcznie napisane ogłoszenie i wywieszone na drzwiach gabinetu okulistycznego w jednej z uspołecznionych jednostek opieki zdrowotnej w Gdyni.

Podejrzewam, że tego typu ogłoszenia zachęcają lub/oraz irytują wielu pacjentów do korzystania z prywatno-społecznego systemu opieki zdrowotnej w całej Polsce.
Nie wiem, na ile jest to legalna działalność. Wielokrotnie oficjalne koła zbliżone do Ministerstwa Zdrowia uznawały rozmaite finansowe inicjatywy za nielegalne i nakazywały zaprzestania danej akcji. Idea wydawała się słuszna - za dodatkowe pieniążki stwarzano możliwości leczenia się poza kolejnością albo z wykorzystaniem urządzeń spoza zwyczajnych procedur.

Z jednej strony państwo żąda, aby obywatel był lojalny podczas wypełniania zeznań podatkowych lub aby był uczciwy podczas szacowania wartości sprowadzanego auta, jednak z drugiej strony - nie wywiązuje się ze swych obietnic i to zapisanych w Konstytucji.
Jeśli ktoś całe zawodowe życie opłacał składki i proponujemy mu teraz wielomiesięczne oczekiwanie w kolejce albo za pewną kwotę załatwienie w trybie niezwłocznym, to etyczne podstawy przeciętnie wrażliwego Polaka wystawione są na poważny szwank. Jeśli przeciętny lekarz ma wyższe morale niż przeciętny Polak i inaczej (szlachetniej - tak mniemam) umieszczony próg wrażliwości, to dla niego taka procedura powinna wydawać się w dwójnasób nieetyczna. A jednak mizeria zarobkowa, otoczenie dobrobytem charakterystycznym dla nowobogackich obywateli naszego kraju, którzy częstokroć nie czynią nic ważniejszego niż lekarze oraz ogólna przychylność wobec machlojek, a przynajmniej nieporadność państwa w zwalczaniu patologii, powoduje, że przedstawiciele tego godnego zawodu (a mówią, że także powołania!) staczają się, chyląc czoła przed mamoną.

Kiedyś można było kupić malucha (fiata 126p) za ok. 70 tysięcy złotych. Pod koniec lat 70. stwierdzono, że skoro na giełdzie spekulanci biorą za autko niemal 140 tys. zł, to nic wielkiego nie stanie się, jeśli niecierpliwym policzą "tylko" 120 tys. zł w ramach systemu ekspresowego. Podgrzewało to i tak nieszczególne nastroje wśród rodaków, ale autka uchodziły za materialne przejawy socjalizmu. Teraz mamy do czynienia z handlem zdrowiem w aspekcie materialnego przejawu kapitalizmu. Które frymarczenie (autkami czy zdrowiem) jest bardziej niemoralne i społecznie trudniej akceptowalne?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Wydaje mi się, że ten bałagan w służbie zdrowia jest komuś na rękę.Można by było to wszystko szybko zmienić zabraniając lekarzom pracować w szpitalu i jednocześnie prowadzić prywatną praktykę.W Ministerstwie pracują przecież lekarze i doskonale wiedzą na czym polega nieuczciwość lekarzy.Wszystko odbywa się w zaciszu prywatnych gabinetów.W jaki sposób?:przychodzi pacjent do lekarza np. ortopedy i ten stwierdza, że należy wstawić sztuczny staw biodrowy, jest to pilny zabieg, ale aktualnie jest półroczna kolejka.Obolały pacjent pyta więc lekarza w jaki sposób można to przyspieszyć? Oczywiście można, ale to niestety będzie kosztować 3000 zł, proponuję też dobry staw biodrowy, który kosztuje tylko 5000 zł;pacjent się zgadza, lekarz pisze w swoim gabinecie skierowanie do szpitala w którym pracuje i wyznacza termin wtedy, kiedy będzie miał dyżur.Inny pacjent, którego nie stać dać kasę lekarzowi jest przesuwany na inny termin, albo w ogóle spada z grafiku zabiegów.Nic dziwnego, że większość lekarzy ma pobudowane domy, jeżdżą dobrymi samochodami, spędzają urlopy w kurortach zagranicą itd., mógłbym napisać dużo, dużo więcej.Myślę, że gdzieś napiszę na przykładzie jednego ze szpitali w Szczecinie całą prawdę o służbie zdrwia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gdy chodzi o "opiekuńczych" lekarzy, obowiązuje „ogólna przychylność wobec machlojek”. Nie ma obrońców. Nie ma protestów. Nie ma wreszcie kontroli. Niemoc. Strusia filozofia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.