Pozycja materiału w rankingach:
Anestezjolog, pracujący dwa razy w tygodniu w klinice w Wielkiej Brytanii, otrzymuje na rękę 16 tys. zł. Neurochirurgom proponuje się 5-8 tys. zł, radiologom - 4,5-5 tys. zł.
- Od maja 2004 r. do kwietnia 2006 r. zgłosiło się z wnioskami o wydanie dokumentów niezbędnych do pracy za granicą 1075 lekarzy - mówi Adriana Sikora, rzecznik Okręgowej Izby Lekarskiej w Łodzi. - Codziennie przychodzi w tej sprawie kilkanaście osób. Wydajemy im zaświadczenia potwierdzające posiadanie dyplomu lekarza oraz o przebiegu kariery zawodowej i niekaralności. Są zdecydowani, by podjąć pracę poza granicami naszego kraju.
Do pracy w zagranicznych klinikach i szpitalach wyjeżdżają przede wszystkim młodzi medycy. Wielu studentów ostatniego roku medycyny nie ukrywa, że gdy tylko otrzyma dyplom, natychmiast będzie się starać o zatrudnienie w jednym z krajów Unii Europejskiej.
- Nawet pracując w szpitalu zarabia się na rękę niewiele ponad 1000 zł miesięcznie - mówi Paweł Michalski, młody chirurg. - Zamiast się dokształcać, trzeba dorabiać na trzech etatach. Lepiej więc zatrudnić się w niemieckiej lub angielskiej klinice, by godnie żyć i rozwijać się zawodowo.
Niestety coraz częściej za granicę wyjeżdżają także doświadczeni specjaliści z 15-, 20-letnim stażem. Wśród nich są anestezjolodzy, chirurdzy, okuliści, ortopedzi. Najczęściej podpisują kontrakty z placówkami służby zdrowia w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Irlandii. Chcą więcej zarabiać i pracować w lepszych warunkach. Zwłaszcza że rząd zbytnio nie śpieszy się z załatwieniem postulatów strajkujących lekarzy żądających 30-proc. podwyżki płac i wyższych nakładów finansowych na służbę zdrowia. Wynegocjowane z dyrektorami placówek wyższe pensje pozostają na razie na papierze.
- Średnia płaca lekarza w naszym szpitalu wynosi 1660 zł brutto miesięcznie - mówi dr Marek Nadolski z Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki. - To są upokarzające, głodowe pensje za ciężką, bardzo odpowiedzialną pracę wymagającą wielu lat kształcenia i wysokich kwalifikacji zawodowych.
Łowcy białego personelu
Łódzcy lekarze mają opinię świetnych fachowców. Hiszpańska firma medyczna poszukuje w naszym mieście medyków różnych specjalności. Nie muszą znać języka. Nie ma żadnych ograniczeń wiekowych. Na zjeździe naukowym dwóm okulistom zaproponowano pracę w hiszpańskiej prywatnej klinice. Do ich dyspozycji miał być specjalnie zatrudniony tłumacz.
To kuszące propozycje. Anestezjolog, pracujący dwa razy w tygodniu w klinice w Wielkiej Brytanii, otrzymuje na rękę 16 tys. zł. Neurochirurgom proponuje się 5-8 tys. zł, radiologom - 4,5-5 tys. zł. Kontrakty opiewają co najmniej na rok. Najczęściej lekarze zatrudniani są w zagranicznych klinikach i placówkach opieki medycznej na 2-3 lata.
Zobacz także:
Sortuj komentarze:
xxxxxx xxxxxxx 07.07.2006 17:04
Ja się lekarzom nie dziwie...też bym zrobił to samo. Wole zarabiać więcej za tą samą robotę
Tomasz Sawczuk 02.07.2006 22:59
I jak tu im się dziwić? W Polsce struktura zarobków, a co za tym idzie poziom prestużu społecznego, porównując różne grupy zawodowe, jest postawiona na głowie. Ciekawe, ile lat minie zanim to się zmieni...
Jolanta Paczkowska 02.07.2006 15:59
A Francuzi potem się dziwią:" Polacy..! Jak wy to robicie..? (...) Oto znajdujemy się w świecie absurdu.
Kraj, gdzie człowiek wydaje dwa razy więcej niż zarabia": "- Średnia płaca lekarza w naszym szpitalu wynosi 1660 zł brutto miesięcznie"...
Irlandczycy poprą traktat fiskalny? Nie chcą podzielić losu Grecji
(odsłon: +232)