Facebook Google+ Twitter

Lekarze w kamasze? A może standardy z Leśnej Góry dla wszystkich?

Pacjent, czyli najsłabsze ogniwo w łańcuchu służby zdrowia.

 / Fot. Jorgejesus4, CC BY-SA 3.0 / Wikimedia CommonsJak prezentuje się wizerunek Służby Zdrowia Rzeczypospolitej Anno Domini 2012?
Wielomiesięczne oczekiwanie na wizytę u specjalisty poprzedzone wielogodzinną kolejką do lekarza rodzinnego. Kolosalna dysproporcja w poziomie świadczenia usług "na NFZ" a tymi wykonywanymi w prywatnych gabinetach. Pełnienie kilku dyżurów z rzędu, wskutek czego lekarz nie jest w stanie opanować tego, co się wokół niego dzieje, nie mówiąc już o udzielaniu pomocy pacjentowi. Powszechne zjawisko okazywania wdzięczności w materialnej postaci, zarówno przed, jak i po zabiegu - częściej przed. Sponsorowanie szkoleń (lub nazywając sprawę po imieniu: wyjazdów turystycznych) lekarzom przez koncerny farmaceutyczne, ergo: przypadki zapisywania przez lekarza jednego leku wszystkim pacjentom niezależnie od rodzaju choroby. Jedyny porządny szpital w Polsce, a konkretnie serialowy z Leśnej Góry, to powszechnie wyśmiewana fikcja.

Fakty te nie wymagają udowodnienia, są powszechnie znane. Internet aż roi się od przykładów sfrustrowanych pacjentów czy też efektów reporterskich śledztw - tak na wypadek, gdyby ktoś nie znał tych faktów z autopsji.

Świadomość powyższych zjawisk zmusza pacjenta do zaakceptowania postawy "przepraszam, że zawracam głowę" zamiast "płacę, więc wymagam". Wielokrotnie upokarzany pacjent mimowolnie wchodzi w rolę nędzarza błagającego o jałmużnę. Dodatkowo, pokorę zwiększa świadomość, że mamy do czynienia z kimś, od kogo należy nasze - lub naszych bliskich - zdrowie, a czasem i życie. Realizacja obowiązków przez lekarza, czyli wyleczenie pacjenta, za które przecież bierze niemałe pieniądze, nierzadko znajduje oddźwięk porównywalny do reakcji na wyjątkowy heroizm.

Z kolei, świadomość opisanego wyżej stanu rzeczy u lekarzy powoduje, że przyjęli oni postawę "świętych krów", członków społeczeństwa wymagających szczególnego traktowania, zarówno ze strony pacjentów, jak i ze strony państwa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

@e
Mówię o tym w swoim otoczeniu od 12 lat. Wołanie na puszczy... W związku z tym, że lata lecą, a mur niemożności coraz wyższy, więc nie czekam. Narzędzia informatyczne wykorzystuję w biznesie internetowym. Z koniem przestałem się kopać...

Komentarz został ukrytyrozwiń
e
  • e
  • 14.01.2012 18:30

Moim marzeniem jest komputeryzacja Ochrony Zdrowia. Kolejki do specjalistów zmniejszą się diametralnie. Obecnie pacjent zapisuje się na 10 listach i śledzi gdzie będzie prędzej , jak już załatwi wizytę nie fatyguje się aby pozostałe odwołać i tak blokuje miejsce.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Mirek Kramarz
  • Mirek Kramarz
  • 14.01.2012 10:15

A może by tak rząd wziąć w kamasze? Miesiąc na Poligonie dobrze by im zrobił,mózgi przewietrzył !

Chociaż kto wie, ci ludzie się tak skompromitowali że już tu nic nie pomoże. Najlepsze wyjście pozbawić ich władzy ;nawet siłą póki jest jeszcze co ratować!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.