Pozycja materiału w rankingach:
Chojnowianka Zofia Sturis zmarła 7 lutego - dwa tygodnie po tym, jak lekarze ze szpitala w Zgorzelcu rozpoznali u niej zaawansowane stadium raka nerki, z przerzutami do płuc, wątroby i na kości. Zanim pani Zofia trafiła do Zgorzelca, przez pół roku szukała pomocy u lekarzy z przychodni rejonowej w swoim rodzinnym mieście, Chojnowie. Sugerowali, że symuluje.
Bez badań i konsultacji ze specjalistami diagnozowali u cierpiącej kobiety rwę kulszową i wypadnięcie dysku - wszystko, tylko nie raka. - Nierozpoznanie aż tak zaawansowanego procesu nowotworowego budzi zdumienie u wszystkich, którzy zetknęli się z tą sprawą - mówi Małgorzata Sadowy-Piątek, rzeczniczka praw pacjenta przy Narodowym Funduszu Zdrowia we Wrocławiu.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
"Gorący" Zlot Morsów w Mielnie [Zdjęcia]
(odsłon: +849)