Facebook Google+ Twitter

Lekcja ekonomii zamiast przymusowego patriotyzmu

  • Marcin Q
  • Data dodania: 2006-08-31 14:58

Minister Giertych stara się wprowadzić do polskich szkół lekcje z wychowania patriotycznego, tymczasem dla naszego dobra, szkoły powinny zadbać o edukację ekonomiczną uczniów.

MEN pod wodzą wicepremiera Giertycha próbuje przeforsować wprowadzenie do szkół tzw. wychowania patriotycznego (przyjmijmy skrót: "WP") lub zajęć z historii Polski, które byłyby dobrym polem do wprowadzenia elementów WP.

Kto będzie patriotycznie wychowywał

Jestem przeciwny tego typu zajęciom. Nie ma nauczycieli WP, kto więc miałby wykładać ten przedmiot? Nauczyciel historii, języka polskiego, wychowaca, katecheta, czy matematyk? Nie wiadomo też kto opracowałby program nauczania i gdzie szukać autorytetów w dzidzinie patriotyzmu. Wreszcie, czy patriotyzm byłby przymusowy - chyba tak skoro miałby być elementem historii. Ludzie, szczególnie żyjący w kraju demokratycznym, mający różne poglądy i prawo do ich wypowiadania, różnie pojmują patriotyzm i wolno im. Czym innym jest patriotyzm dla członka Młodzieży Wszechpolskiej, a czym innym dla anarchisty. Problem będzie też z historią Polski, bo jak mądrze ją oddzielić przedmiot od historii powszechnej.

Uważam, że taka dawka i sposób nauczania patriotyzmu jakie dotychczas wprowadzali nauczyciele historii i języka polskiego w zupełności wystarczą.

A może wychowanie ekonomiczne?

Z punktu widzenia uczniów, ich przyszłości, a także dobra Polski, winno się wprowadzić do szkół średnich zajęcia z wychowania ekonomicznego ("WE").

Takie zajęcia mogłyby zawierać elementy makro- i mikroekonomii, ale także wiedzę praktyczną potrzebną w dorosłym życiu, tj. podstawowe wiadomości nt.: podatków, zakładania i tworzenia firm, wypełniania PIT-ów, kryteriów przy wyborze OFE, inwestowania pieniędzy, kredytów i ubezpieczeń.

Powodów przemawiających za WE jest klika

Zajęcia takie przygotowałyby uczniów do dorosłego życia. Dziś w dorosłe życie wchodzą ekonomiczni analfabeci, którzy na swoich błędach muszą uczyć się, jak działa firma i jakie czekają ją zagrożenia. Nie dają sobie rady w urzędach, są łatwym łupem naciągaczy takich jak pośrednicy kredytowi i agenci ubezpieczeniowi.

Niestety, nie ma szans na wprowadzenie Wychowania Ekonomicznego do szkół. Przecież wyedukowani ekonomicznie wyborcy, nie dają się nabrać na populistyczne hasła i ekonomiczne brednie polityków PiS, LPR i Samoobrony. Lepiej więc tworzyć na lekacjach WP pokolenie młodych Wszechpolaków.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

danapol
  • danapol
  • 31.08.2006 21:58

Patriotyzmu nauczyć się nie da się ot tak nauczyć na lekcji - dobrze to ujęła była miniister edukacji, Pani Łybacka. Wciskając na siłę uczniom kolejną lekcję tylko można ich zniechęcić i tyle. A co do kwesti WE.. Tak, uważam, że człowiek ze średnim wykształceniem powinien orientować się co się stanie gdy jeden z polityków naobiecuje zapomóg, dotacji i tak dalej, że pewne rzeczy - patrząc ekonomicznie- zyczajnie nie są wykonalne. A poza tym powinno się takiego młodego człowieka nauczyć tak "banalnych" rzeczy jak wypełnienie PITu, podstawowych poraw i obowiązków pracownika i pracodawcy - takich rzeczy, które pozwolą mu poprawnie funkcjonować w obecnych realiach gospodarczych. Patriotyzmu, natomiast, niech politycy uczą ludzi własnym przykładem - jak na razie znakomita większość z nich działa tylko i wyłącznie w interesie własnego czubka nosa niż w interesie obywateli czym wzbudzją nienawiść młodych do tego kraju.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.